Wypadki dzisiaj w Polsce 

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: Wypadki dzisiaj w Polsce





Temat: Dlaczego rosa wyje?


| |

| | Mirnal:
| | Może znamy jeszcze jakąś Madonnę...
| (...)
| Prawda. Jakie jest prawdopodobieństwo, że w latach 1900-1969 bywało
ok.
| 700
| Madonn/10 lat, czyli 70 rocznie, zaś od 1970 do 2000 (przez 30 lat)
nie
| zanotowano ani jednej? Chyba. że "-" oznaczają brak danych...

| Stwarzasz kolejny problem. Chodziło mi tylko o to,
| by odpowiedzieć na Twoje pytanie, czy jest to imię
| spotykane jeszcze gdzieś w świecie.
| Ja nie pomogę Ci w obliczeniach statystycznych -
| nigdy nie byłam w tym dobra. :))
| baya

| Nie chcę piętrzyć trudności...
| Jednak jeśli przez 10 lat ginęło w Polsce, powiedzmy, 50 osób
tygodniowo, to
| nie uwierzę, że od 2002 nikt nie zginie.
| A tak wychodzi z Twoich cytatów liczbowych...
| Było M. pełno i ...jak nożem uciął.
| Dla mnie, Polaka, jest skandalem dawanie dziecku na imię M. czy Lourdes
(tak
| ma jej córka). Pewnie cała rodzina ma coś z deklem...
| Mirnal

W Stanach Zjednoczonych nie obowiązuje urzędowy wykaz imion. Stąd i
imiona:
Washington, Lincoln i inne (m. in. od nazwisk). Podobnie było w ZSRR. Tam
pojawiały się imiona: Sojuz, Sowiet... Z innych państw: Ilicz, Lenin,
Ulianow (znane choćby wśród członków niektórych grup rewolucyjnych,
które przekształciły się w terrorystyczne).
Stasinek


Proponuję układ - to, co w innych krajach jest normalne, w naszym może
budzić uśmieszki lub zdumienie. Nie dziw się, że ktoś może określić kogoś,
że ma coś z deklem, wszak to niegroźna i subiektywna opinia...
Są narody, w których mężowie oferują swe żony strudzonym podróżnikom w dowód
uznania. Są państwa, w których odszkodowania za wypadki samochodowe sięgają
miliarda dolarów. Są państwa, w których za drobne kradzieże obcinane są
dłonie, a za większe kradzieże rozstrzeliwują. Może to dobrze, może źle, ale
nie odmawiaj prawa do komentarza...
Jeśli ktoś skazywał ludzi na wieloletnie więzienie w stanie wojennym, a
dzisiaj mianowany jest prokuratorem generalnym i to przez najsłynniejszą
prawniczkę w Polsce, to
- ktoś ma coś z deklem,
czy jednak
- jest normalnie?
Jeśli pewne samochody osobowe (po zamont. kratki) można nazwać ciężarowymi,
jeśli kasy SKOK nie są bankami i oprocentowanie stamtąd nie będzie
opodatkowane, jeśli można wsiąść na statek i popłynąć do Królewca lub
Bałtyjska (jednak bez zawijania) i kupić wódę bez akcyzy,
jeśli posiadacz biletu autobusowego miesięcznego zwykłego musi dokupywać
jednorazowy CAŁY bilet na linię specjalną (dawniej dopłacał różnicę), to
- ja mam coś z deklem,
- Państwo ma braki umysłowe,
- wszystko jest normalne, ale Mirnal żyje w małym ciasnym światku?
Mirnal





Temat: Fotoradary
O, widze znaffcy ruchu drogowego, z Panem Krassowkim na czele ....
Trzeba kupić kolego lepsze auto jak się boisz tak panicznie 150 km/h !

Drogi szybkiego ruchu są po to by nimi szybko jeździć, i droga powinna to umożliwiać w sposób bezpieczny.
Zresztą, czemu nie zacznie się produkować aut z ogranicznikiem prędkości na 70km/h. W czym problem ???

Co któraś osoba widzę, beztrosko oddala się w kraine absurdu, wymysląjąc niestworzone rzeczy.
Teren zabudowany i zaludniony to osobna kwestia - ale to wynika z pewnej ogólnej kultury dróg.
A ta się buduję począwszy od zapwewniania bezpieczeństwa na drogach glównych, pokazując że szanuje sie kierowców.

Brak poszanowania materii ruchu zaczyna się na ograniczeniach stojących pól roku po robotach drogowych, gdzie mamy 50km/h na trzypasmowej drodze - a dalej policjant kpiący w żywe oczy i lapiący ludzi na suszarkę.
Tu się zaczyna - ludzie widzą indolencje i kpienie z nich wladzy.
Nikt nie widzi, że ten ktoś, za stolem urzędnika, podchodzi poważnie do czyjegoś czasu, bezpieczeństwa, do samego kierowcy.
Zaczyna się partyzantka, która potem też się przenosi na miasta i tereny zabudowane.

Ludzie wiecznie sluchają: auto zechalo z drogi i uderzylo w drzewo, śmierć na miejscu.
Dlaczego nie powycina sie w końcu drzew w tzw. koronie drogi ??!!
Akcje trzeba robić obywatelską, czy co ??

Ludzie muszą widzieć, że ktoś organizuje im bezpieczeństwo, a nie poluje na ich pieniądze kpiąc kpiąc i jeszcze raz kpiąc.
O co chodzi z kpiną ?
O to, co by sie stalo jakby nagle wszytskie auta zaczely jezdzić w Polsce 70 km/h.
Mniej ludzi by zginelo na naszych drogach, no pewnie, może zamiast 5000 2000...
Ale zmarlo by 20 000 wiecej, bo pomoc lekarska by sie nie przepchala przez korki, z chorób zmarlo by kolejne 30 000 wiecej, bo byli by slabsi niz wczesniej z tej racji, że gorzej by jedli. Po prostu wzrosly by ceny żywności z tej racji, że koszt transportu wzrosl by bardzo mocno.
Kolejne 50 000 zmarlo by z powodów zlych warunkow zyciowych - bezrobocie z rejnach oddalonych od centrum i bogatych rejonow by wzroslo - ściana wschodnia, pomorze zachodnie. Firmy ograniczylyby dzialalność w takich regionch, bo koszty operowania tam, dojazdwów, a nawet zwykle "chcenie się" zalatwily by lokalną przedsiębiorczość.
Gdzie jest dziś największe bezrobocie w Polsce ?
Tam gdzie ciężko jest dotrzeć, gdzie nie ma dróg. Tam biznes nie dociera - wiem to po sobie.

To co większość tu pisze to jest polowanie na wróble.
Robiono to już w Chinach, w latach 50-tych.
Wróble to wlasnie wyjadaly zboże chlopow, i dlatego panowal w Chinach glód.
Zrobiono więc akcje wybijania wróbli - no i je wybito.
Rok później żniwo glodu wybilo miliony ludzi - szkodniki nie niepokojone przez wróble na prawdę już wtedy zeżarly ziarno.

Dzisiaj te wróble, to nadmierna prędkość, gloszona z idiotyzmem natchnionym również przez ćwierćinteligentów z Policji - przyczyną byla nadmierną prędkość, przyczyną byla.....
Dlatego mówie - Prosze! niech wladza udowodni że mysli poważnie, że się zna - wprowadzić natychmiast ogranicznik na wszytskie auta 70 km/h.
Koszt tego pokryja kierowcy - to ok 1000 pln, i ustwą mozna to zalatwić jako odpis od podatku, albo ze skladki na OC - wypadki przecież się zmniejszą.





Temat: upadek kolei w Sudetach generuje calkiem przyjemna alternatywe...
Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako


| Zaczęto je budować "na serio", bo ludzie się ich domagali. W demokracji
| politycy zazwyczaj robią to, czego wyborcy od nich oczekują. Dlaczego ludzie
| domagali się autostrad? Bo mieli samochody. A potem to juz się samo
| napędzało - kupujemy samochody, bo mamy świetne autostrady, mamy samochody,
| więc budujcie nam autostrady.

No dobrze, ale co w tym zlego ?


Hm... Wypadki, hałas, smród, spaliny, drogi zapchane tirami.


| No, teraz mówi się tez o remoncie magistrali nadodrzańskiej na przykład. A
| to już linia typowo węglowa. BTW - jechałem w tym roku z Rzepina do
| Wrocławia Czciborem. Strasznie było. Jak podróż wołami. 8-)

No to jak najbardziej nalezy remontowac, przeciez nie mowie ze nie.
Podobnie jak Weglowke na przyklad. Pieniadze przeciez na to sa. Nie wiem
czemu ludzi boli, ze jednoczesnie buduje sie autostrady (po prawdzie
tyle co kot naplakal, a jak juz sa to zalosnie wykonane - a to kiepska
nawierzchnia, a to brak pasow awaryjnych, a to za malo wjazdow wyjazdow)


No właśnie. A ile kasy na to idzie... Efekt równie (o ile nie bardziej)
żałosny niż w przypadku inwestycji PLK. I jeszcze takie dziwne akcje, jak
obwodnica Augustowa - forsuje się na siłę wariant droższy, trudniejszy w
realizacji, i jeszcze w dodatku na przekór i obrońcom środowiska, i całej
masie ludzi, którzy podpisywali się pod petycjami przeciwko takiemu
przebiegowi drogi.


| Jednakowoż w tym transporcie zbiorowym wiodącą rolę powinna odgrywać kolej
| (bo metro to tez jest kolej. I tramwaj też. Zresztą te granice są ostatnio
| bardzo płynne), a autobusy je tylko uzupełniać. A popatrz sobie na Katowice
| i przyległości - tam autobusy są podstawą transportu publicznego, buduje się
| nowe drogi, a kolej - łomatko... Jechałem pociągiem z Katowic do Chałupek.
| Jak podróż wołami...

Bardzo jestem ciekaw, gdzie sie te nowe drogi buduje w Katowicach.


DTŚ.


| No dobrze, ale od kiedy jest ta konkurencja? Przecież liberalizacja
| przewozów kolejowych była sposobem na reanimację trupa. A transport drogowy
| był konkurencyjny "od zawsze". Gdyby rynek kolejowy uwolniono wcześniej, nie
| byłoby aż takiej przewagi przewoźników drogowych. popatrz na USA - tam
| państwo latami wspierało motoryzację, budowało autostrady, pomagało
| koncernom samochodowym, a mimo to koleje trwają i wożą dużo więcej niż w
| Europie. Oczywiście - wiem, że USA maja "trochę" inne uwarunkowania
| geograficzne - ale Europa jako całość to też jest wielki kontynent.

No niby racja, ale generalnie temat jest dosc szeroki i nie czuje sie na
silach jakichs tez stawiac. Generalnie jednak USA to duzo mniejsza
gestosc zaludnienia, i jednak inny model zarzadzania infrastruktura
(jest w posiadaniu przewoznikow).


No wiesz, mniejsza gęstość zaludnienia powinna być raczej na korzyść
transportu samochodowego akurat. 8-) A poważniej -  w USA są ogromne
odległości, i to działa na korzyść transportu masowego - kolejowego czy
rzecznego. I to miałem na myśli, pisząc o łączeniu kolei europejskich -
Europa jako całość to już odległości podobne do tych w USA.


| I gdyby
| tak zamiast "narodowych" kolei, sztucznie przez lata podtrzymywanych,
| stworzyć kilkanaście lat temu, tak jak w innych dziedzinach gospodarki,
| koncerny ponadnarodowe, operujące w większej skali, to dzisiaj inaczej by
| ten podział zadań między transport drogowy i kolejowy wyglądał.

Sila transportu samochodowego nie sa wielkie koncerny.


Owszem, bo jego atut to właśnie rozproszenie, możliwość dowiezienia nawet
małych partii towaru zewsząd dowsząd. Zaś atutem kolei są przewozy masowe na
duże odległości, a to z kolei najlepiej robią firmy duże, operujące na
dużych obszarach.


Owszem, sa, ale
generalnie wiekszosc ciezarowek jakie widac na drogach to pojazdy firm,
ktore maja ich najwyzej kilka. Oczywiscie, tez bym chetnie pozbyl sie co
najmniej czesci tirow, ale to musi sie stac w sposob naturalny, zgodny z
prawami ekonomii a nie na drodze jakichs decyzji administracyjnych,
szczegolnie zas ograniczania wydatkow na drogi.


Zgodnie z prawami ekonomii? Super. To w takim razie zarówno drogi, jak i
sieć kolejowa powinny być instytucjami samofinansującymi się, najlepiej
niezależnymi od państwa. Póki są państwowe, nie ma co mówić o prawach
ekonomii.


Oczywiscie, w Polsce
jest dluga tradycja pakowania pieniedzy w rzeczy niedochodowe, ale
"wazne"


A we Francji to niby nie, hę? 8-

Marek A. Salwa





Temat: CO SZPIEDZY DONOSZA




: Witam!




:         Odpowiem w punktach:
: 1. Jakis czas temu poslalem na liste koncept czegos w rodzaju mini-FAQ z
: podstawowa literatura - ot, cos co mozna by poslac (via robot) kazdemu
: wpisujacemu sie na grupe po pierwszym poscie. Liczylem na jakies uwagi w
: tym kierunku, ale reakcja byla zadna. A przeciez sam ze soba polimeryzowac
: nie bede...

: Hm. Co do tego robota to rzeczywicie było by niezłe, tylko kto mógłby
: się tego podjąć? Proponuję "odgrzać" temat i poważnie zastanowić się nad
: takim rozwiązaniem bo jak widać jest potrzebne.  
: Co do spisu literatury jeszcze, to tuż po sesji prawdopodobnie powstanie
: oficjalna strona WWW mojego Instytutu [Univ.Śl.] i jeżeli nie było by
: gdzie umiecić tego typu zestawienia to spokojnie będę mogł to "wrzucić"
: do nas. Myślę że nie będzie z tym żadnego problemu, jako że osobicie
: będę nadzorować proces jej powstawania :).

        Podrzucic propzycje?

: 3. Grupa jest taka, jaki stan polskiego "historycznego" internetu i nie
: wydaje mi sie, zeby mozna bylo duzo zmienic - zauwazcie, ze spora czesc
: postow to konkretne pytania, i po otrzymaniu (albo nie) odpowiedzi na
: takowe autor znika z horyzontu.

: Ale jest też wielu zainteresowanych, którzy widząc co dzieje się na
: liście po prostu zapominają o niej i odchodzą... Myślę że to głównie
: takich ludzi trzeba zatrzymać. A co do tymczasowych bywalców - są na
: każdych listach, myśląc że ktoś straci własny czas by rozwiązać ich
: problemy wynikające głównie z lenistwa i niemożnoci odwiedzenia
: najbliższej biblioteki...

: 4. Jak zrobic zeby bylo dobrze :) IMHO musiny wiecej rozmawiac ze soba.
: 5. Powinnismy wiecej pisac. Ostatecznie kazdy musi pisac jakies prace
: proseminaryjne czy seminaryjne (nie mowie o magisterskich, bo to zupelnie
: inna objetosc), wiec moze ktos wlozy prace na grupe (jesli mala), albo na
: strone i podda pod dyskusje...

: Całkiem niezły pomysł, tyle że był realizowany jakiś czas temu i
: zupełnie niestety nie wypalił. Wg. mnie w przypadku pracy magisterskiej
: -jak już zresztą nadmieniłeś- nie ma sensu publikowania tego typu tekstu
: na listę, gdyż osoba która ją pisze posiada zdecydowaną przewagę nad
: innymi, i jedyne co można zrobić to zapytać o drobne szczegóły, które w
: istocie dyskusji nie rozpoczną.
: W przypadku zaś prac seminaryjnych [i innych wypracowań] to ma to
: większy sens, tyle że osobicie uważam, że jeżeli dzisiaj umieszczę coś
: takiego na liście, to jutro będę mógł sobie to zciągnąć z witryn WWW,
: które zajmują się zbieraniem tego typu arytkułów
: [www.ściąga.coś.tam.coś]. No więc? Czy ty zaryzykował byś co takiego?

        To rzeczywiscie problem. Ale z drugiej strony np. praca o armii
radzieckiej jest tak wasko sprofilowana, ze dla przecietnego spamera nie
ma zadnej wartosci.

: Pisząc na drugim roku pracę roczną, musiałem zapisać się
: do Jagiellonki, tłumaczyć sobie dzieła francuskie z ubiegłego wieku,
: porównywać to z obecnym stanem wiedzy w Polsce. "Straciłem" na to bardzo
: dużo czasu i nie widzę powodu osobicie [być może się mylę], by każdy kto
: ma modem mógł zanieść to własnej pani profesor chwaląc się "własnymi
: osiągnięciami".

        Racja.

: Jesli zgodzi sie qmpel piszacy prace o armii radzieckiej, to sprobuje ja
: wrzucic albo na liste, albo na strone (jesli juz bede ja mial). Ale to
: raczej niepredko (praca, nie strona).

: No z tym jak wyżej. W ten sposób możemy podtrzymać obecny status listy,
: wzbogacony właśnie o wypracowania niestety.... :(((  Ehhh co robić???

        Pisac, pisac. Inaczej sie nie da. Niestety :((

: 6. Mozna pogadac o ksiazkach. Ostatnio np. Ossolineum wydalo nowa
: historie Niemiec splodzona przez Krasuckiego. Jak dla mnie jest tam o
: wiele za malo sredniowiecza... Ale dosc.

: Hm, nie widzaiłem jeszcze, egzamin blisko i czas raczej na dopracowanie
: listy lektuek...

        A ja sprobuje omowic (jak przeczytam) zbior artykulow rosyjskich
historykow pod tytulem "Gotovil li Stalin nastupatelnuju vojnu protiv
Gitlera?". Dzielo to sklada sie glownie z polemik wokol "Lodolamacza"
Suworowa oraz "alternatywnych pogladow" na wypadki poczatkow wojny.
Oczywiscie jesli beda zainteresowani.

: pozdr.
: Rafal Zaród "Rafii"

#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#
        Maciek Antecki

"V vojne toj byl kakoj-to rok:
Vitala smert' sredi dorog..."
#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#=#





Temat: przyczyny wypadków wg HZS
1/. Kwestie "narodowościowe" na Słowacji istniały i istnieją, czy się to komu podoba czy nie (w Polsce NB też, ale nie w kontekście "tatrzańskim"). Przyczynkiem (choć drobnym) do tego są także "4-języczne nazwy" w przewodniku Janigi "Tatry z oblakov", gdzie w pozostałych 3 językach podano tylko słowackie kalki, a zignorowano oryginalne nazwy, niejednokrotnie starsze od słowackich!
Do pewnego stopnia jest to zrozumiałe: Słowacja jako państwo praktycznie nigdy nie istniała, poza okresem współpracy z hitlerowcami. Węgrzy i Niemcy stanowili tam przez wieki elitę, a Polska też nie zawsze się "dobrze zachowywała" w stosunku do nich. I do dzisiaj mają poważne problemy z granicami i mniejszościami.
Masz Basiu całkowitą rację że wielu (większość?) Słowaków nie ma z tym nic wspólnego. Dlatego ja użyłem zwrotu "niektórzy urzędnicy". Generalnie bardzo lubię Słowaków i słuchać ich języka! Nie raz też na tym forum sprzeciwiałem się np. krytyce niektórych słowackich chatarów itp. Nie chcę krytykować "Słowaków jako Słowaków", ale niektóre zachowania pewnych słowackich "elit tatrzańskich".
Być może jest tak, jak tłumaczył mi pewein Słowak kwestię "aksamitnego rozwodu" - wg jego opinii to była inicjatywa "urzędników" (polityków), a nie normalnych ludzi, chodziło o zwiększenie zakresu władzy i stanowisk...

2/. To prada, że w TANAP jest w pewnym sensie gorsza sytuacja bezszlakowców niż w TPN. Jest jednak pewne "ale": w TPN bezszlakowość prawie nie istnieje (w porółnaniu do SK), bo wszystko jest dość mocno posiekane szlakami, więc TPN ma zdecydowanie mniejszy "kłopot" w tej dziedzinie. Jednakże oficjalne stanowisko obu parków jest identyczne: bezszlakowość jest "niedopuszczalna i bardzo zła" i stanowi ogromne zagrożenie dla przyrody. Także oficjalne mandaty są wPolsce wyższe. No i nikt z TPN (ani z TOPR), z oczywistych względów, nie powie "ach, ci Polacy to są najgorsi, najwięcej łamią przepisy...", co mnie się zdarzało już czytać w słowackiej prasie i słyszeć od członków HS TANAP osobiście!
Na Słowacji może mieć też znaczenie, że oni w dużej mierze żyją z przewodnictwa i "filancowania" oraz nie ma (nie było) ścisłego rozdziału (jak u nas) pomiędzy przewodnikami, THS i TANAP. Organizacja ratownicza przez długi czas nazywała się "HS TANAP" i była składową TANAP oraz była ściśle powiązana z organizacją przewodnicką, mającą monopol na szkolenie (a u nas istniało wiele "kół" robiących własne szkolenia, a Paryski, główny egzaminator, nie był specjalnie powiązany z GT GOPR ani z TPN).

Co do listy wypadków, nie mam pod ręką, ale one są wszystkie na stronach HZS - coś mi się tylko dzienne daty nie zgadzały w niektórych przypadkach, jak sprawdzałem z innymi źródłami, ale to jest dość częsty przypadek. Tam jest tak:
1/. 24.5., J. Krakovski, 75, Bochnia, Poľsko, Belanská jaskyňa, infarkt
2/. 26.6., M.A. Jankowski, 18, Czeszochow, PL, sedlo Prielom, pád
3/. 12.7., S. Sznapka, 55, Jastrabie, PL, Veľká Studená dolina, infarkt
4/. 4.9., P.Arkadiusz, 36, T.Mazoviecki, PL, Kolový ątít, pád
5/. 13.9. - Smutné sedlo do Žiarskej doliny. Na mokrom chodníku sa turista poąmykol a po pribliźne 150 [...]

Nie jestem do końca pewien o których wypadkach on mówił - czy uwzględniał Zachodnie Tatry, czy tylko Wysokie (tu mają rozdział) i czy chodziło o wypadki od 1.I.2005 czy może od początku zimy.
Ale w roku 2004 w wypadkach śmiertelnych przodowali Czesi, co Janiga sam pisał w ubiegłorocznym analogicznym wywiadzie, choć też nie zapomniał o podkreśleniu "niesforności Polaków"...
Pozdrawiam, AndrzejZ




Strona 2 z 2 • Znaleźliśmy 42 wyników • 1, 2

© 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates