wypadek przy pracy zatrucie 

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: wypadek przy pracy zatrucie





Temat: Akt notarialny.
Akt notarialny.
Proszę o ogólne wyjaśnienie sprawy dotyczącej aktu notarialnego.
Czy istnieją przepisy,które mówią o tym ze notariusz powinien
w razie wątpliwośc żadać zaświadcznia lekarskiego od osoby , która
jest już wiekowo podeszłym wieku oraz osobą mocną schorowaną.
(wiek testora 80 lat,pierwsza grupa inwalidzka renty,która została
przyznana na wskutek wypadku w pracy, zatrucie dwutlenkiem węgla)

Proszę o odpowiedż.



Temat: Lekarze weźcie się do roboty, a nie biadolić
Droga Pacjentko ! Coraz bardziej zwala mnie Pani z nóg
swą argumentacją. Nie wiem z księżyca jakiej planety Pani
przybyła na Ziemię ale proszę sobie wyobrażić że na
Sywestra (a także na dużo ważniejszą Wigilię, Boże
Narodzenie, Wielkanoc), i inne wolne dla normalnych ludzi
dni nie zamyka się szpitali, nie wyrzuca chorych do domów
tylko się ich leczy a nawet przyjmuje nowych, operuje i
(jakże to banalnie brzmi) ratuje się życie zawałowcom,
ofiarom wypadków, zatruć, ciężko chorym dzieciom i innym.
Ile Wigilii spędziła pani w pracy (ja tą spędzę)? Ile
sobót i niedziel i "wolnych dni" zamiast być z rodziną,
dziećmi nie przespała Pani opiekując się obcymi ludżmi z
"jakimiś" siostrami. TO jest poświęcenie.
I skąd w Pani tyle pogardy dla naszej pracy?
Wyliczenia czasu pracy Conki są zdecydowanie przwdziwe.
Może to Pani nie mieści się w głowie ale są takie
tygoednie że przychodzę do pracy w sobotę na 7.30 a
wychodzę z niej w poniedziałek po14.00. I we wtorek o
7.30 znów muszę być w pracy.





Temat: czy mezczyzni maja prawo...
coz, czlowiek naraza swoje zycie i zdrowie nie tylko realizujac ryzykowne
marzenia - bo co powiesz o ojcu ktory idzie do pracy w odlewni aluminium,
gdzie warunki sa takie, ze poparzen nie zalicza sie do wypadkow przy pracy a
toksyczne opary niszcza twoje zdrowie w tempie ekspresowym? albo o kims, kto
wybiera taka prace, ze ciagle nie ma go w domu?

na takie ewentualnosci zwykle godzimy sie bez szemrania, uwazajac, ze sa
spowodowane koniecznoscia wyzsza i nie mamy na nie wplywu

natomiast wyprawy w himalaje uwazamy za "zbedne ryzyko", do ktorego podjecia
wcale nie jestesmy zmuszeni, wiec odpowiedzialnosc za jego podjecie spoczywa
na nas

osobiscie uwazam, ze jestemy tak samo odpowiedzialni za himalaje jak i za
podjecie pracy w tejze odlewni aluminium (faktycznie istniejacej we wroclawiu)

twoj przyjaciel zginal w gorach - a ktos inny zgorzknial czy stracil zdrowie
pracujac w miejscu, ktore mu szkodzilo... w obu przypadkach bedzie brakowac
ojca

tu nasuwa mi sie taka metafora: wychodzenie w gory jest niebezpieczne, ale
wielokrotnie pozostawanie w dolinach jest rownie niebezpieczne, tylko ze wtedy
zwalamy wine na "okolicznosci", choc tak naprawde nasza decyzja bylo
pozostanie w zatrutej dolinie

ja jestem za tym, zeby wychodzic w swe gory starajac sie wrocic z nich zywym :)

pzdr

fnoll



Temat: czy mezczyzni maja prawo...
Gość portalu: fnoll napisał(a):

> coz, czlowiek naraza swoje zycie i zdrowie nie tylko realizujac ryzykowne
> marzenia - bo co powiesz o ojcu ktory idzie do pracy w odlewni aluminium,
> gdzie warunki sa takie, ze poparzen nie zalicza sie do wypadkow przy pracy a
> toksyczne opary niszcza twoje zdrowie w tempie ekspresowym? albo o kims, kto
> wybiera taka prace, ze ciagle nie ma go w domu?
>
> na takie ewentualnosci zwykle godzimy sie bez szemrania, uwazajac, ze sa
> spowodowane koniecznoscia wyzsza i nie mamy na nie wplywu
>
> natomiast wyprawy w himalaje uwazamy za "zbedne ryzyko", do ktorego podjecia
> wcale nie jestesmy zmuszeni, wiec odpowiedzialnosc za jego podjecie spoczywa
> na nas
>
> osobiscie uwazam, ze jestemy tak samo odpowiedzialni za himalaje jak i za
> podjecie pracy w tejze odlewni aluminium (faktycznie istniejacej we wroclawiu)
>
> twoj przyjaciel zginal w gorach - a ktos inny zgorzknial czy stracil zdrowie
> pracujac w miejscu, ktore mu szkodzilo... w obu przypadkach bedzie brakowac
> ojca
>
> tu nasuwa mi sie taka metafora: wychodzenie w gory jest niebezpieczne, ale
> wielokrotnie pozostawanie w dolinach jest rownie niebezpieczne, tylko ze wtedy
> zwalamy wine na "okolicznosci", choc tak naprawde nasza decyzja bylo
> pozostanie w zatrutej dolinie
>
> ja jestem za tym, zeby wychodzic w swe gory starajac sie wrocic z nich zywym :)
>
> pzdr
>
> fnoll

Albo na przyklad gdy pali jak smok a do tego ma wade serca. 85 procent szans nz
zawal ale wszyscy uznaja to za normalny bieg rzeczy.



Temat: Pies przyjaciel czy raczej wróg człowieka
albert.flasz napisał:

> ...No to wypowiem się jeszcze raz, choć już nie miałem: Widzisz, pajacu - ze
> zwierzętami (różnymi) miałem sporo doczynienia, przez wiele lat. Zdarzały się
> wśród nich naprawdę niebezpieczne i ŻADNE, NIGDY nie zrobiło mi krzywdy.

Do czasu..........

Mojego
>
> syna pies kiedyś ugryzł (zwykły "łańcuchowiec", z którym bawił sie codziennie
> przez tydzień) ale w żaden sposób nie wpłynęło to na jego psychikę.

A gdyby wpłynęlo, to co? Gdyby pozostal mu uraz do kundli na cale życie też byś
nie zmienił zdania? Mam nadzieję, że odniosleś się do psychiki syna a nie tego
kundla. Chociaż z wami to nigdy nic nie wiadomo.

Wypadki się
>
> zdarzają, nie ma na to rady, tak samo jak zdarzają się porażenia prądem,
> zatrucia gazem, wypadki drogowe, czy też wypadki przy pracy... Uważam jednak,
> że jedynym skutecznym sposobem na ten problem jest wypracowanie skutecznych
> mechanizmów, by właściciele zwierząt nie wchodzili w drogę ludziom zwierząt
> nieposiadającym

I tutaj się z tobą zgodzę.....

>(i vice - versa)

Tutaj troszkę mniej ale coś w tym jest.

>oraz uczyć ludzi obchodzenia sie z nimi.

Zgadza się.

> Natomiast bełkot i agresja w wykonaniu psychopatów takich jak ty, mogą
wywołać
> jedynie ogólną psychozę oraz efekt odwrotny do zamierzonego. Poniał?

Wg ciebie wszyscy przeciwnicy piesków na osiedlach bełkoczą a taki Pan Albercik
jest alfą i omegą. Ciekawe........




Temat: fibromialgia
Halina napisał(a):

> Przy fibromialgii bola MIESNIE, a nie stawy, wiec jakas dziwna ta
> fibromialgia u Ciebie.

Przy fibromyalgii bola NERWY, niestety tez bola stawy a nie miesnie!
Fibromyalgia jest to uszkodzenie systemu nerwowego spowoowana zatruciem
neurotoksycznym.

najlepsza ksiazka:

homeetown.aol.com/andycutler

> Poza tym nie slyszalam aby morfine podawano w innych wypadkach niz w koncowym
> stadium raka...

morfine podaje sie rowniez na powazne bole zwiazane z innymi
sytuacjami.

Znam doskonale taki przypadek, moj sasiad jest na morphin od 10 lat po
operacji w ktorej dostal plytki z tytanium przykrecone do kregow
szyjnych po wypadku w pracy ... Morphin ma powazne dzialanie uboczne
robowal ja przerwac ... zabrali go do szpitala z powodu morphine
withdrawall effect ... gdzie spedzil prawie tydzien w ICU.



Temat: .....Truciciele
Gorąca soda wytruła ryby w Nowym Targu bo...pomylono kanały... Paranoja!

Na długości 4,5 kilometra potoku Czerwonka wyginęło wszystko, co żyło.

Zaalarmowani wczoraj rano anonimowym telefonem nowotarscy wędkarze mogli tylko
bezradnie patrzeć na martwe strzeble (pod ochroną), pstrążki, klenie, płocie.
Stężenie substancji, która zabiła stworzenia w potoku, musiało być duże, skoro
najodporniejsze z nich, żaby, także nie przetrwały. Od wylotu kanału burzowego
z Zakładu Produkcji Mleczarskiej do Dunajca woda była brunatna i gorąca.

Jak wyliczył prezes Koła Nr 16 PZW, Jan Chrobak, na metr biegu potoku (niemal
zanikającego w bezdeszczowej porze) przypadło 15 sztuk śniętego narybku.
Przyczyną musiało być zarówno stężenie substancji chemicznej, jak i
temperatura.

Ślady wiodły na teren pobliskiego Zakładu Produkcji Mleczarskiej, a dyrektor
Stanisław Łatek z przykrością musiał stwierdzić, że właśnie tutaj doszło nocą
do wypadku przy pracy, który spowodował zatrucie potoku. Pracownik gliwickiej
firmy najętej do czyszczenia kotłów (operację taką przeprowadza się co 4-5 lat)
pomylił kanały i w efekcie gorący roztwór sody kaustycznej wpłynął do burzowego
zamiast do sanitarnego. Na razie trudno określić rozmiary skażenia.

Dyrektor mleczarni wyraził ubolewanie z powodu zatrucia Czerwonki. Zapewnił, że
zdarzenie było incydentalne i zadeklarował - zgodnie z zaleceniami wędkarzy -
przepłukanie koryta cieku większą ilością wody oraz zrekompensowanie strat w
narybku. Pracownicy zakładu mieli też pozbierać śnięte ryby. (ASZ)




Temat: Atak na Kaabe w Mekce.
Dosc rozsadna mysl. Liczenie na akcje panstwa na taka skale, to chyb tylko w
wypadku zatrucia polowy Paryza prze synow pustyni. Co powiesz o grupie
fanatykow Hindizmu ? Duzo ludzi w Indiach jest teraz wyksztalconych,; moze
jacys inzynierowie, a fanatykami to sa, niegorszymi niz mahometanie.



Temat: Od czego wymioty?
Niemowlaki czasami tak mają. Może mu ta zupka nie podeszła (na pewno
się nie zatruł, bo sensacje żołądkowe byłyby większe), moze to te
zadymione pomieszczenie, a może poprostu połknął np. włosa. Mojemu
Bartkowi też się zdarzylo zwymiotować wszystko co zjadł, po czym w
doskonalym humorze iść spać. Jeśli te wymioty się nie powtórzą, to
tylko "wypadek przy pracy" ).




Temat: Leczyć po ludzku
Cóż mogę się tylko zgodzić. Zastrzeżenie jedno ;dr Pilecki i ja nie wymagamy od
ciężko chorych pacjentów, żeby się umyli! Wymagamy od pana, który na chwilę
zostawił stragan, spłynął potem, wypalił 40 petów, a gatki zmieniał w zeszłym
tygodniu, skarpetki też i ma paski brudu za paznokciami. A w ogóle to wpadł w
koszulce atletce i dziurawych szortach, no bo upał ...
Nikt nie ma pretensji do pacjenta z wypadku, po zatruciu, w przebiegu wysokiej
gorączki, stanu padaczkowego etc. Każdy z nas to wyraźnie zaznacza. Prosimy
myjcie się, skoro pacjent może iść do kiosku po papierosy i wypalić, to może się
też umyć, co w tym złego?
Nie traćmy rozsądku w tych wojnach, do szkoły wypada przyjść wymytym, do pracy
też, ponadto w tramwajach będzie milej. Wszędzie będzie milej i zdrowiej, mniej
infekcji, larw tasiemca, chorób skóry..



Temat: Pozew o 500 tys. zł za katastrofę hali MTK
mój mąz zginął w wypadku przy pracy-jeżdził tirem podczas snu uległ zatruciu
weglem.Postwiono już zrzuty pracodawcy i kierownikowi warsztatu za dopuszczenie
zamontowania zgodnie z BHP instalacji grzewczej-grozi im do 5 lat.Jednakże musi
zakończyć się sprawa karna abym cokolwiek mogła wyezekwować
od ,,bizmesmenów,,.Nie wspominając o fakcie-że nawet przepraszam nie
usłyszałam...A wszelkie odszkodowania i zadościuczynienie-no cóż ktoś moze
uważać że kwota 500tyś. po wysuszonych łzach to dużo...jednakże ja dodałabym
klejne 500tyś,aby Mąż wrócił.Jeżeli ktoś nie przeżył takiej tragedi może lepiej
niech sie nie wypowiada...dodam że mam 32lata



Temat: wypadki drogowe
wypadki drogowe
Przeczytałem właśnie (McKee, „Wyścig do Renu”), o ciekawym wypadku drogowym.

Trwa właśnie operacja Market-Garden, Amerykanie prą od Mozy na Nijmegen.
Wcześnie rano, straszna mgła, wąska grobla między holenderskimi polami.
Gdzieś na tyłach amerykański transporter opancerzony pędzi po wybojach,
poprzedzany przez jeepa. Nagle z mgły wyłania się kolumna wolno posuwających
się w tym samym kierunku trzech czołgów, blokujących drogę. Jeep trąbi i
wymija czołgi bokiem, dwa czołgi usuwają się na bok, trzeci nie zdażył.
Pancerna stłuczka. Czołg staje, z włazu w wieży wyłania się jego dowódca, coś
wrzeszczy, zdejmuje okulary... tyle że jest to pancerniak niemiecki, a
Amerykanie odkrywają, że czołgi mają czarne krzyże na pancerzach.!

Na czołgu który zakleszczył transporter od tyłu otwierają się kaemy, ale
jeden jest za nisko a drugi za wysoko... Amerykanie śmigają do rowu, a autor
wspomnień, wyskakując z transportera, przywalił głową w lufę czołgu...

***

Swoją drogą ciekawe, jaki odsetek swoich żołnierzy poszczególne armie
straciły w wypadkach drogowych. Wiem że w Wietnamie amerykańskie straty
niebojowe (wypadki drogowe, przedawkowanie narkotyków, choroby tropikalne i
weneryczne, zatrucia pokarmowe, ukąszenia węży etc) przewyższały straty
bojowe.




Temat: Pozostawianie dzieci bez opieki
Znając moje roztrzepanie to szczęście że miałam na tyle rozumu
> żeby wyłączyć potem gaz, i uważam też że to szczęście że nie wylałam na siebie
> niestabilnego kubka z wrzątkiem (półlitrowego)

Myslę, że albo przesadzasz w ocenie swojej osoby (przewracanie sie na prostej
drodze nie jest dowodem jakiegoś "nadludzkiego" roztrzepania )

Ale są takie dzieci któr
> e
> nie przeżyły lub przezyły ale zdrowe nie są.

Owszem, istnieją też dzieci (te znam osobiście), które nie sa zdrowe w wyniku
np. wracania do domu z mamą ze szkoły (wypadek samochodowy), w wyniku lekcji WF
pod opieką nauczyciela

W wyniku WYPADKÓW - które nastąpiły podczas codziennych sytuacji, które są w
życiu dziecka konieczne (chodzenie do szkoły, spacer, lekcja, itp).

Moim zdaniem samodzielne poznawanie świata jest tak samo konieczne - wspinanie
sie na drzewo w parku może grozić upadkiem i wypadkiem ale nie wspinanie się na
owo drzewo (metaforyczne - oczywiście) - grozi strasznym żywotem wiecznie
przerażonego człowieka, bojącego się wyjść po zmroku, samotnie podróżować
pociągiem, zjeść coś na mieście (bo zatrute, naplute), zmienić pracę, prosić o
podwyżkę....




Temat: "Rz": Samochodowy złom pogrąży Niemcy
nie jest tak do końca, bo te 19% VAT szło
przed wprowadzeniem dopłat na inne potrzeby państwa niemieckiego, a
teraz ląduje w kieszeni kupującego auto. Jedyny zysk to podatek od
producenta aut i dilera oraz od kierowcy,który płaci b.słone podatki
drogowe (KFZ Steuer) oraz równie słone w litrze paliwa do auta. Do
tego mając nowe auto przyczynia się do zmniejszenia zatrucia
środowiska, jest mniej wypadków spowodowanych złym stanem
technicznym.Dla osób mieszkających wiele kilometrów od pracy,szkoły,
oznacza to stałą,lepszą mobilność.Do tego gdy niemieckie fabryki aut
się kręcą państwo nie płaci ich robotnikom wysokiego, w ich wypadku,
zasiłku dla bezrobotnych, pracę mają kooperanci,stacje paliw, itd. W
RFN coś ok. 40% gospodarki łączy się z autami, albo nawet więcej.



Temat: Potrzebna pomoc...
ja tez wczoraj miałam cieżki dzień, zakończony łazami i bólem
głowy.... zatrułam się chińszczyzna potwornie, moje chorobliwe
poczucie obowiązku sprawia, że nie potrafie po prostu wyhamować....
wczorajz ta okropna biegunką poszlam do pracy, potem w trakcie
pracy (na szczeście przynajmniej na to mogę sobie pozwolić) musiałam
na budowę jechać, najpierw do jednego skladu, potem do drugiego,
potem na budowę (na szczeście ogromnym plusem było to, że tynk
zewnątrzny pieknie wyszedł :))) dokłądnie tak jak chciałam), potem
godzinę stałam w korku bo wypadek na trasie był i serio modliłam
sie, co by mnie ta biegunka znów nie zlapała, bo co niby mogłabym
tam zrobić, w szczerym polu w korku..... potem znów musiałam jeszcze
do pracy na chwilę, ale potem już olałam i pojechałam do domu, w
którym czeka na mnie "uroczy" meganiesłuchany trzylatek...... no
wymiękłam wczoraj serioooo... przykleiłam do komopa dziś
kartkę "wyhamuj, za 7 tygodni rodzisz..." ale u mnie mimo wszelkich
fizycznych dolegliwości, psychicznie mi ciężko zmienić tryb życia...
ale postanowienie już mam, od przyszłego tygodni wyhamowuję....




Temat: Czy palacze myślą?
POwinno się przy okazji gonić ludzi jedzących w miejscach publicznych zwłaszcza tam, gdzie mozna spotkać ludzi bezdomnych. Przecież to też egoistyczne pokazywać bezdomnym, jak bardzo są na dnie skoro ktoś możę sobie spokojnie kupić na dworcu na przykłąd jakiegoś fod doga albo coś w ten deseń, a oni muszą wyjadac resztki ze śmietnika. Powinno się też gonić ludzi mających psy, bo przecież pies, nawet na smyczy, może być nebezpieczny (nawet z kagańcem! jeśli jest duży) i to egoistyczne narażać ludzi na kontakt z takim zwierzęciem. Gonić nalezy też ludzi biorących urlopy (jestem osobą pracującą!) bo przecież to egoistyczne prosić kolegę/koleżankę z pracy, żeby przyszła za nas w jakiś tam dzień. POwinno się wreszcie ustanowić, jak długo maksymalnie można stać jako klient przy ladzie w sklepie, bo nieraz jest kolejka a przeciez każdemu się spieszy. To egoistyczne robic długo zakupy i kazać czekać innym.

Może zamiast gdybać, spinline, na temat tego, co zrobic z palaczami zastanowisz się lepiej, co zrobić z ludźmi, żeby nie zatruwali środowiska. Bo wiesz, gdyby ludzie truli sie tylko papierosami, to nie byłoby problemu. Wg tego, co twierdzą niektórzy lekarze, z powodu wszystkich zmian klimatycznych, jakie zaszły a takżę z powodu potrzeby przystosowania do zatrutego środowiska po ulicach chodzą obecnie same mutanty. Gdyby przecieść do dzisiejszych czasów człowieka z np okresu starozytności albo średniowiecza, to umarłby z powodu chorób, zatruć itp w ciągu w najlepszym wypadku kilku miesięcy. A my się tu rodziomy i tu żyjemy. I i tak wdychamy trucizny.




Temat: 22
oczywiscie masz racje ze żadna ofiara śmiertelna nie jest do zaakceptowania, ani
elektrowni atomowych, węglowych czy na ropę czy gaz.
A ilu górników ginie rocznie? Ilu robotników ginie na polach naftowych (tych się
nie liczy bo są "opaleni"?).Poza tym Czernobyl nie był normalnym wypadkiem w
normalny kraju z normalnymi normami bezpieczeństwa. Jego konstrukcja i cele (pól
wojskowe, produkcja plutonu) jest tak różna od tego co się dzisiaj buduje ze
naprawdę to niewiele ma wspólnego z rzeczywistością przemysłu atomowego.
Nie slyszalem o śmiertelnych wypadkach napromieniowania pracowników elektrowni
atomowych we Francji, Szwecji, Niemczech czy USA.

Ilu górników zginęło w ciągu ostatnich 20 lat? Ilu ludzi umarło na raka
wywołanego zatruciem środowiska przez przemysł?
Wszystkie technologie maje ryzyka.
Praktyka energetyki nuklearnej pokazuje że jest mniej szkodliwa niż alternatywy.

Z punktu widzenia psychologi strachu, technologia nuklearna jest mniej
akceptowalna niż inne. Jeżeli cie to interesuje to jest świetny esej na ten
temat napisany przez Bruca Schneiera.
Z reszta sam już na to wpadłeś: "smiertelna dawka jest cicha, bezbolesna,
absolutnie niewyczuwalna przez zadne zmysly" .
Stach ogarnia!!! A natomiast zagrożenie znane, wyczuwalne, przewidywalne i
nieskończenie bardziej prawdopodobne, jest akceptowane bez zmrużenia oka (jazda
samochodem do pracy).




Temat: Lakarzy w karetkach zastąpią ratownicy medyczni
Mieszkam od 62 lat, czyli od urodzenia, w USA. Mam zone lekarza. Mam corke
wysoko wyspecjalizowana pielegniarke ICU i znam z wlasnego doswiadczenia prace
paramedykow. Gdy mialem ciezki wypadek to wlasnie oni uratowali mi zycie. Gdy
dziecko mialo zatrucie oni potrafili dowiesc ja zywa do szpitala. Gdy
przebywalem sluzbowo w Polsce widzialem kilka wypadkow. Na oko nie groznych ale
zakonczonych smiercia gyz lekaz nie potrafil udzielic podstawowej pomocy, to
znaczy tak zabezpieczyc pacjenta aby dowiesc go zywego do szpitala. I jeszcze
jedno. Tutaj do kazdego telefonu 911 przyjezdza policja, straz i pogotowie i
kazdy z nich jest swietnie wyszkolonym paramedykiem. W stanie w korym mieszkam
kazdy pracownik medyczny z lekazem wlacznie musi co 4 lata odnawiac licencje i
przejsc min. 60 godzin kursow doszkalajacych.



Temat: POWTÓRZONE PRAWO

-Zakaz intensywnego tuczu i stosowania skażonych pasz

(Zwiększy się liczba ludzi pracujących w rolnictwie,zmniejszy zatrucie.
Żywność będzie 2-3 razy droższa.Każdemu się opłaci:rolnikom i konsumentom.Ci
ostatni nie będą wydawać pieniędzy na lekarstwa i lekarzy).

(Ruch samochodowy musi być ograniczony.Koszty nie równoważą zysków:zatrute
powietrze,potężny hałas,wypadki-śmierć i kalectwo.Do tego 'interesu' wszyscy
dokładają...Zezwolić tym co mają gospodarstwa
i firmy-żeby mogli po określonym obszarze się poruszać...A reszta:
do pracy i szkoły można ich dowozić...Na wczasy i wszędzie indziej też...)



Temat: Warzywniak vs. hipermarket
.......Czesc Galba
....Nie wiem co to jest ten PiS, ale domyslam sie jak najbardziej. Haslo o
obronie rodzimego biznesu, ktoremu zagrazaja supermarkety nie jest mi nowe.
....Nie rozumiem tylko dlaczego mowi sie tyle o zyskiwaniu, badz traceniu, na
miejscach pracy a tam malo o kosztach jakie konsumer ponosil bedzie, w wyniku
ewentualnego sukcesu entuzjastow likwidacji handlu niedzielnego.
....Taaaa, kto by sobie zawracal glowe takimi duperelami jak ceny detaliczne w
handlu masowym vs ceny w sklepikach, gdy ojczyzna w potrzebie a i wartosci sa
zagrozone. Przeciez prawdziwy patriota to nawet nie powinien pomyslec o wlasnej
kieszeni w takim wypadku.
....To samo z wygoda. Tyle lat, albo i dluzej, ludzie zasuwali spoceni (no moze
z tymi ludzmi to lekka przesada, jako ze o kobietach tu glownie mowa)z siatkami
po sklepach zaraz po fajerancie o 15:00, by wyrobic sie na 18:00 i dac chlopu
obiad - i dobrze bylo. Zwlaszcza, ze jak przyszla niedziela to dopiero
wiedziala taka, ze zyje. Oprocz warzywniaka, ktory - ma sie rozumiec - rano i
tak w papilotach obskakiwala (pieczywko swieze) nie musiala juz nic pozniej.
Reszta to byla sama przyjemnosc - oddech pelna piersia. Glebia satysfakcji.
Pelnia szczescia i laba. A teraz... Nawet to jej zabrali dranie.
....Nieco to groteskowe, ale chyba wypada cieszyc sie z zatrutych rzek w
Polsce. W przeciwnym wypadku poslowie PiS, i nie tylko, niechybnie zlozyliby
propozycje zakazu wedkowania w niedziele do godz. 15. W trosce o ochrone
rodziny, oraz innych pieknych wartosci.
Chyba, ze wedkowanie odbywaloby sie w sasiedzkim warzywniaku - w beczce ze
sledziami.
..
Pzdr.
K.P.



Temat: choroba zawodowa
choroba zawodowa
Od 9 lat walcze o uznanie choroby zawodowej. Przepis mówi, że należy wykazać
związek między chorobą a wykonywaną pracą. Co zrobić jeśli Sanepid twierdzi,
że "nie należy wątpić iż praca była wykonywana" w warunkach na narażenie
poważnym zatruciem ale przy braku badań środowiskowych nie można potwierdzić
w/w narażenia"? Spadek zachorowań to efekt celowych moim zdaniem działań tej
instytucji, która w moim wypadku popełniła tak wiele ewidentnych i
karygodnych błędów, że nie chcą się do nich przyznać uznając u mnie chorobę
zawodową. Kto jest odpowiedzialny za brak badań środowiskowych?
Czy brak takich badań może być podstawą do "braku podstaw do uznania choroby
zawodowej"?
Przepisy są ale papierowe, a rzeczywistość skrzeczy !!



Temat: wczoraj wymioty dziś biegunka CO ROBIĆ?
To moze byc zatrucie albo jelitowka. Najprawdopodobniej, bo są jeszcze inne mozliwosci (np. poczatek jakiejs infekcji).
Dawaj mu koniecznie jakis probiotyk (reguluje prace jelit)- my dawalismy Enterol, duuuuuzo pic. Co do tego, ze je normalnie- niektorzxy lekarze zalecaja jednak diete w takich wypadkach, ja bym na wszelki wypadek zrezygnowala przynajmniej z mleka, no i raczej produkty lekkostrawne.

Sa oczywisice leki przeciwbiegunkowe (smecta), ale jesli przebieg jest lekki, to moze nie ma powodu hamowac- niech sie organizm oczysci.



Temat: Kilof w jedną, mutrę w drugą rękę
Za kazdym razem jak wyjeżdzalismy z kopalni po praktykach ( moglismy byc pod
ziemia nie dłuzej niz 6 godzin) to przez 3 dni musiałem odchorowac. Zawartosc
tlenu na poziomie 18 % , spora ilosc pyłu ,skoki wilgotnosci od 0 do 100% w
odległosciach nawet 300 - 400 m i temperatura dochadzaca do 35 st C.
To sa warunki pracy gornika podziemnego. Do tego wyrobiska , ktore stale sie
zaciskaja ( i to najczesciej wypiętrza sie spąg - czyli "podłoga") , zagrozenie
tąpnięciem ( przezyłem po ziemią kontrolowane tąpniecie wymuszone -
niezapomniane przeżycie) , zatrucie tlenkami wegla, siarki i azotu, zagrozenie
ze strony materiałow wybuchowych.
I to za wynagrodznie okolo 1600 PLN - duzo ?? Przyjmujacze srednia zycia
gornika dolowego to 55 lat?? W stanach 75 - ciekawe jak oni to robią , nie ??
A najfajniej wyglad ubezpieczenie na zycie ktore zapewnia 100 tys zł
odszkodowania w wypadku śmierci.
Kiedys mi sie ta praca bardzo podobała , teraz nie wiem - naprawde :/




Temat: Pogotowie Ratunkowe w Raszynie!!!
Chyba własnie ratownictwo to nie lecznictwo.

Jak się w pewną piękną sobotę zatrułem oparami chloru - wypadek z gatunku prac
domowych - to zawieźli mnie do Warszawy na Górczewską róg Elekcyjnej.
Kiedyś była tam medycyna pracy budowalnych, teraz jest szpital jednodniowy.
Byłem przytomny i stabilny, więc teoretycznie mogłem sobie popodróżować.



Temat: Ginekolog czy Dentysta? :)))
ginekolog nie ściemnia, bo się boi, owszem może pojechać na bogatej ale to
tylko w wypadku gwiazdy.., jak polecony i ma gadane wówczas zarobi na wizytach
za friko razy 6 plus USG.., plus zwolnienia do pracy...
dentysta ma przewagę może wcisnąć kit : zatrucie 40 zł.., potem następnę itd..
płacisz, bo Cię boli i masz zęba do zrobienia..
zawsze i od dziecka mówiłam stomatologia to pewny zawód PRACA MUROWANA..,
szkoda, że z chemii miałam ledwo trójkę....



Temat: Dzień dobry, poproszę dopalacza
Dzień dobry, poproszę dopalacza
RYZYKO ZWIĄZANE Z ZAŻYWANIEM ALKOHOLU

Zakażenia
Niektóre narkotyki brane są w postaci zastrzyków. Brudne igły mogą
powodować owrzodzenia, ropnie, zatrucie krwi i żółtaczkę.
Wielokrotne używanie tych samych igieł i strzykawek sprzyja
przenoszeniu się wirusa HIV. (PISZEMY TU O DOPALACZACH LUB INNYCH ŚRODKACH
PRZYJMOWANYCH DOUSTNIE I POPRZEZ WDYCHANIE A NIE O KŁUCIU SIĘ)

ALKOHOLIZM
choroba polegająca na utracie kontroli nad ilością wypijanego alkoholu.

Zmiany w zachowaniu
Zażywający ALKOHOL mogą być podrażnieni, tracą zainteresowanie
przyjaciółmi i pracą oraz dawne zamiłowania. Często przestają dbać o
siebie. Zainteresowania narkomana zawężają się jedynie do problemu
zdobycia narkotyków lub pieniędzy na nie. Nasilają się konflikty z
otoczeniem, często także zaczynają się kłopoty z prawem.

Wypadki
Ludzie zażywający ALKOHOL, ze względu na stan zagubienia, w którym
się znajdują, częściej niż inni ulegają wypadkom. Zdarza się, że
wpadają do wody i toną, wdzierają się niespodziewanie na jezdnię lub
wypadają z okna. .

źródło - ŻYCIE



Temat: Nie ma mojego przyzwolenia na kolejne złodziejstwo
P.S. I wedlug "logiki", ktora przyswieca temu
pomyslowi powinno sie opodatkowac wszystkich. W koncu kazdy jest uczestnikiem
tzw. ruchu drogowego. Kto zaplaci, gdy pieszy wtargnie na jezdnie w miejscu
niedozwolonym , prawidlowo jadacy kierowca chcac uniknac uderzenia w tego
pieszego zjedzie na pobocze bedzie np. dachowal i zostanie ranny ? Pieszy
wyjdzie bez szwanku, ale jest sprawca wypadku - wiec czemu nie mialby placic za
leczenie kierowcy ?
frank_drebin napisał:

> wprowadzi obowiazkowe ubezpieczenie osob i firm prowadzacych dzialalnosc
> gospodarcza bo przeciez w pracy tez mozna ulec wypadkowi, potem gastronomii
od
> kosztow leczenia zatruc, potem gorzelni bo koszty leczenia alkoholikow itp.
> itd. Niech nie zabieraja skladki zdrowotnej a potem mozna zaczac gadac dalej
> nad podobnymi pomyslami.




Temat: Bary tlenowe
Podziwiam zawsze lekarzy...
Gość portalu: feline napisał(a):

> Doki podal najlepszy sposob na dotlenienie: spacer w lesie czy gdziekolwiek
z
> dala od miasta, obiektow przymyslowych czy ciagow komunikacyjnych - WSZEDZIE
da
>
> sie taki teren znalezc, wiec nie piszcie o "ogolnym zanieczyszczeniu
> srodowiska". Nie watpie, ze moj przedmowca zna "takie urzadzenie" i
> przypuszczam, ze jest mocno zainteresowany jego sprzedaza. interesuje mnie
wg
> jakich zasad "delikwent" dawkuje sobie ten tlen? A jak napisal Doki tlen
jest
> trujacy, wiec dawkowanie to czynnik ARCYWAZNY.

> Oczywiscie nie maja lekarze pojecia, zielonego o niczym, poza ulotkami
producentow 'lekarstw' i tego, co wkuwali przed laty aby zaliczyc nastepny
egazamin. Dlatego cokolwiek, co im sie 'nie zgadza' staraja sie osmieszyc i
wystraszyc tych, ktorych nie maja okazji zatruc, lub zabic
swoimi 'lekarstwami', ktore sa oczywscie GWARANTOWANE dla wyleczenia tego i
owego...

> Podziwiam szczegolnie praktyczne podejscie lekarzy do pracujacego w miescie
i codziennie podtrutego oddychaniem. Koniecznie musi sobie taki podtruty
jeszcze po osmiu godzinach pracy znalezc lasek do spaceru, aby
pooddychac 'swiezym powietrzem', lub powietrzem swiezo pachnacym tamze.

> Oczywisce swieze powietrze z butli, to trucizna.

> Ostroznie mosci lekarze. W zadnym wypadku nie dotykajcie wody, bo w wodzie
ludzie sie topia....

> Podobno nawet i w ...lyzce!!!




Temat: Eutanazja
Jeżeli ustawa zabroni leczenia komunistów to w tej populacji nastapi naturalna
selekcja i pozostaną przy życiu osiłki fizyczne i intelektualni geniusze,
dający początek nowej nacji górującej nad adwersarzami cherlawymi,
utrzymywanemu przy życiu dzięki inkubatorom, sztucznym płucom, sztucznym
nerkom, sztucznym sercom, antybiotykom, produktom przemysłu farmaceutycznego i
spożywczego (brak czasu), przeszczepom i protezom i umierajacych przedwczaśnie
z powodu stresów, zatrucia cywilizowaną chemią i wypadków motoryzacyjnych.
Oczywiście to już temat do pracy doktorskiej z socjologii dla wnuków naszych
dzieci.



Temat: "LOT" upadek czy boom?
Oczywiscie bez zadnych obiekcji najlepsza linia lotnicza oslugajaca polonie na
transatlantyckich lotach bez watpienia jest skandynawski SAS ,punktualnosc,
czystosc,uprzejmosc.,kultura. Dogodne polaczenia bezposrednio przez Copenhage
do Gdanska,Poznania czy Wroclawia,bez potrzeby pchania sie na sile do Warszawy
zeby potem sie cofac,jak to jest w wypadku korzystania z LOT -u. Druga
najlepsza pod tym wzgledem jest amerykanska DELTA i niemiecka Lufthansa
wzglednie Swissair. Od LOTU-u sie bronie jak diabel od swieconej wody od
momentu kiedy po wystartowaniu z Warszawy {kilkakrotnie w przeszlosci] nowe
maszyny zawracaly z powodow technicznych po godzinnym locie lub dluzej do
Warszawy. Poza tym LOT nie rozumie co to punktualnosc,czystosc na pokladzie
[toalety] uprzejmosc,itp. LOT jest wygodny dla tych co ani me,ani be w zadnym
innym jezyku,nie mowia, przynajmniej moga bez stresow zamowic wyborowa do
oporu i sode a potem sciagnac buty i wietrzyc stare skarpetki ,odor gorzaly
przemieszany z zapachem nie pranych skarpet,pelno paczek,paczuszek i innych
bagazy pod nogami,"mile" slownictwo podchmielonych zdrowo
podroznych,przepychanie sie co chwile do toalet bo ilosc wypitego piwa czy
drinkow prze na pecherz moczowy, to wszystko sklada sie na folklorystyczny
obraz tej linii. Jedyny plus ze mozna poczytac polskie gazety ,jesli pasazer
obok nie zatruje cie swoim oddechem gorzelnianym walac sie ciagle na twoja
strone w polsennych majakach. Lataj lotem .
]




Temat: Katastrofa ekologiczna w Swarzędzu
GW dobrze podaje!Nikt nie zginal, czytaj, zaden zasraniec gatunku ludzkiego.
Wody gruntowe-pitne-ok!A ZWIERZYNA??NATURA??
Nie widziales, jak kobieta w akcji, niemrawo wycierala ptaka z mazutu -LISCMI!!
Jak sadzisz:wokol stawow, rzeki, zyje tylko jedna kaczka??Jedna w mazucie??
Doszlo do degradacji, zawsze w takich wypadkach dochodzi. Kto wyszoruje
powolnie umierajace zwierzeta??Zatrute ryby to karma ptakow, no nie??
Wiec po co piszesz takie bzdury??Bo zaden czlowieczek nie kopnal w kalendarz?
Lepiej byloby, zeby zdechlo paru debili, nieodpowiedzialnych za swoja prace,
niz niewinna fauna i flora!!



Temat: tipsy a ciąża
Iza, w odniesieniu do komentarza niki, rozumiem Cię, każda z nas, nawet w
stanie błogosławionym chce wygladać fajnie, zwłaszcza, jeśli ma się otwarto-
publiczny charakter pracy, gdzie wszyscy widzą Twoje dłonie, ale stanowczo
odradzam.
Po pierwsze: paznokcie często pokazują to, co sie dzieje z naszym organizmem.
Jesli nie daj Boże coś będzie się dziać z maleństwem, od razy sinieją
paznokcie, tak jest przy zatruciu ciązowym. Takie wypadki maja miejsce
zazwyczaj w ostatnim trymestrze, ale różne rzeczy dzieją się wcześniej.
Po drugie:
jeśli do rozwiazania zostało nawet trochę czasu, to i tak nie warto, zniszczysz
sobie paznokcie, do których zapewne wrócisz, bo przy dziecku ciężko mieć tipsy;
a jak bedziesz musiała pójśc do szpitala, to jak wtedy je zdejmiesz? chyba
lepiej żeby obeszło sie bez ingerncji osób trzecich.
Mnie położne kazły zmyc perłowy lakier.
Pozdrawiam




Temat: remont mieszkania - jak?
sadida, reprezentujesz typ klienta z ktorym nie chce miec do cynienia, ale na nieszczescie sie trafia, kiedy wynajmujesz ekipe to oczekujesz ze malarz bedzie z Toba dyskutowal o kolorach i ich odcieniach, glazurnik bedzie pytal czy takie plytki a moze inne, czy tak polozyc a moze siak? od tego sa projektanci wnetrz albo poleganie na wlasnym guscie, wzywasz ekipe i mowisz czego chcesz, konkretnie, gladzie, parkiet, panele, kafle, kolor itd, Ciebie nie obchodzi jak to zrobia bo i tak sie nie znasz, ma byc to co chcesz i tak jak chcesz, i to ustalasz na wstepie, jesli nie potrafia polozyc np gladzi czy glazury jak na rysunkach to bierzesz innych ale na Boga, decyzje czy cos chcesz czy nie podejmujesz Ty a nie ktos z ekipy

sa dwie najczesciej stosowane opcje, albo Ty kupujesz materialy, albo ekipa, w obu wypadkach wystarzczy wiedza ze sciany tu i tu maja byc w kolorze xyz producenta xyz i analogicznie pozostale odcinki robot, nie wiem na co ktos ma stac np cykliniarzowi nad glowa, chyba tylko po to zeby zatruc sobie i innym zdrowie

byl tutaj watek o parapetach, czy cos pomoglo to ze wlasciciel byl na miejscu i "nadzorowal prace"?

inna kwestia to zaufanie...tak do ekipy jak i inwestora



Temat: Zmarł Ryszard Kapuściński
Zmarł Ryszard Kapuściński
"Ofiara boża, już 2 miesiące leżę w Lagos jak Łazarz i zmagam sie z
chorobą.To jakaś infekcja tropikalna, zatrucie krwi czy działanie tajemnych
jadów, dośc ze opuchłem, a ciało pokryło sie wrzodami, ropniami i
czyrakami.Nie mam więcej siły walczyć z bólem i proszę Warszawę o zgodę na
powrót..."

"Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, jak wygląda praca korespondenta agencji
prasowej.Powinien on być swiadkiem wszystkich ważniejszych wydarzeń na
obszarze trzydziestu milionów kilometrów kwadratowych..."

Najbardziej nieodpowiedzialne było to, że przerywałem nagle łaczność z
Warszawą, nie mówiłem co zamierzam robić i znikałem bez sladu: zapadałem sie
w dżungli, płynąłem łódką po Nigrze albo wedrowałem z nomadami przez
Saharę.Centrala nie wiedziała, co sie stało, gdzie jestem i jak mnie
szukać.Na wszelki wypadek rozsyłali depesze do różnych ambasad.Kiedyś
dotarłem do Bamako, a tam w naszej ambasadzie mówią mi:-Szukają cię, już
dawno szukają cie- pokazują mi depesze: Gdyby przypadkiem w kraju waszego
urzedowania pojawił się red. Kapuściński prosimy zawiadomić PAP via MSZ "
:-(



Temat: Ćwierć wieku metra w budowie
Autostrady w Polsce też nie są budowane przez nasze firmy tylko
przez Hiszpanów czy Niemców (chodzi o generalnego wykonawcę) ale nie
mówi się że to Hiszpanie czy Niemcy nie potrafią sprawnie budować
autostrad ale my...niestety.
Strona irańska jest nie tylko inwestorem ale też organizatorem i
koordynatorem prac.Jeśli w kilka lat doprowadzili do powstania całej
sieci metra to znaczy że w tym konkretnym wypadku biją nas na
łeb.Żółwie tempo budowy metra w Wa-wie to głównie efekt bałaganu i
decyzyjno-administracyjnej niezborności,przestarzała technologia
drążenia tuneli i braki finansowe nie są tu wytłumaczeniem.
Zgadzam się że Teheran to komunikacyjny koszmar typowe miasto 3-
ciego świata zatłoczone ciasne i zatrute spalinami.Ale nie można
powiedzieć że nic w tej sprawie się nie robi.Warszawa ma ogromne
atuty w kwestii zbudowania sprawnej komunikacjii miejskiej
np.rozbudowaną sieć tramwajów z torowiskiem odseparowanym od jezdni
czy szerokie arterie przecinające centrum.Nie trzeba wiele aby
stworzyć płynnie działający system automatycznej regulacjii świateł
na skrzyżowaniach,zbudować brakujące 500 metrów jezdni, dojazd do
już zbudowanego parkingu czy dokonać integracjii kolei dojazdowej z
komunikacją miejską-tu dr.Lepper ma zupełną rację.Tylko że nie można
powiedzieć że wiele się robi w tej sprawie...
W tym dziadowskim Teheranie zbudowanie niemal od podstaw 2 linii
metra i zintegrowanej z nim kolei dojazdowej zajęło kilka lat.
Co w tym czasie zrobiono u nas ?
Właśnie dlatego powinno być nam POTRZEBNIE wstyd!




Temat: Razniewski dalej w RN TSM
A co czy ten Pan źle wykonuje swoją prace? Jak mi wiadomo odkąd jest w TSM nie
było żadnych wypadków śmiertelnych spowodowanych zatruciem tlenkiem węgla, a to
chyba świadczy o tym, że dobrze dba o Nasze bezpieczeństwo.
A moim zdaniem rada nadzorcza powinna być złożona ze społeczników pracujących
za darmo a nie diety, ryczałty itp. (niewielu by się ostało).



Temat: DWA OSIEMSET!Po raz pierwszy...
Jestem bardzo zestresowana i oburzona
Właśnie co to bedzie, ponieważ jest coraz gorzej a nie lepiej.
Faktycznie płacimy składkę jak porównuję to prawie taką samą jak podatek.
Ja jestem po ciężkiej operacji i chemioterapi i rozumię , że było to bardzo
drogie leczenie. Usprawiedliwiam się tylko, ze ponad 30 lat płaciłam składki w
jakis tam sposób bo mając 17 lat już pracowałam i uważam ,że mi się należy.
Myślę ,że może było by o wiele lepiej gdyby każdy opłacał z własnego konta
osobistego i urzędnicy nie mieli by pola do popisu nie było by nadużyc i
pomówień. Ponadto w wielu przypadkach ciężko chorzy nie chorowaliby ,gdyby nie
zatrute srodowisko, woda, żywność.I tu truciciele powinni ponosić opłaty
również na służbę zdrowia. Sprawy wypadków samochodowych,w pracy itp. równiez
winno byc opłacane przez sprawców lub ich ubezpieczycieli. A kto ponosi koszty
leczenia bezmyślności niektórych osób np pójście w góry gdy jest zakaz i ta
osoba naraza swoje zycie i innych i wychodzi na wycieczke myślę,ze my a w/g
mnie taka osoba winna opłacac sama koszty lub jej ubezpieczyciel.
Gdybyśmy wszyscy mieli świadomość, że choroby zawinione przez nas będą opłacane
przez nas samych może by się to zmieniło.
Myśle że ważna jest profilaktyka i na to uwaga winna byc skierowana i miec
możliwośc a wręcz obowiązek profilaktycznych badń aby w porę wyłapać ciężką
chorobę.
Anna J.



Temat: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł
No pieknie kol. Natalia wspólczuje dyspozytorce.
Nad losem zwierząt bezdomnych pewnie sie też
pochyla,jestem pod wrażeniem tego miłosierdzia.
Horyzonty myslowe Natalii pozwalją nawet na szersze
spojrzenie na całą ludzkośc. Gratulacje.

Ja sie nie bedę uzalać nad losem bezczelnej i w sumie
głupiej baby, która mimo braku kompetencji została
posadzona na takim stanowisku.

Pozatym z nagrania raczej wynika że nie jest to
kwestia braku kompetencji czy przeszkolenia. To raczej
ten typ urzędasa, którego mozna spotkać a to w Urzędzie
Skarbowym, ZUS-ie czy jedenej czy drugiej spółdzielni
mieszaniowej. Bezczelnośc, głupota połączona z głebokim
przekonaniem o bezkarności. I tylko i aż tyle.
Dyrektorowi tez mało brakuje do takich wniosków dochodzę
po przeczytaniu jego bełkotliwych wypowiedzi w GW.

Gość portalu: Natalia napisał(a):

> Troche mi zal Pani dyspozytorki, pewnie czuje sie teraz winna.
> Czy osoby wykonujace tego typu prace nie powinny jednak byc
> specjalnie przeszkolone, by wiedzialy jakie pytania zadawac
> przerazonym ludziom, ktorzy dzwonia z prosba o pomoc medyczna? A
> moze byl to pierwszy przypadek w historii ludzkosci gdy ktos
> zmarl z powodu ostrego zatrucia i w zwiazku z tym nie mozna bylo
> przewidziec, ze na wszelki wypadek trzeba zapytac o zrenice i
> drogi oddechowe?




Temat: Karetka nie przyjechała, pacjent zmarł
Troche mi zal Pani dyspozytorki, pewnie czuje sie teraz winna.
Czy osoby wykonujace tego typu prace nie powinny jednak byc
specjalnie przeszkolone, by wiedzialy jakie pytania zadawac
przerazonym ludziom, ktorzy dzwonia z prosba o pomoc medyczna? A
moze byl to pierwszy przypadek w historii ludzkosci gdy ktos
zmarl z powodu ostrego zatrucia i w zwiazku z tym nie mozna bylo
przewidziec, ze na wszelki wypadek trzeba zapytac o zrenice i
drogi oddechowe?



Temat: Moherowe berety hitem mody i polityki
Ci właściciele moherowych beretów ,są często w naszej wspaniałej rzeczywistości
wypracowanej pieczołowicie przez 15 lat rządów liberalnej prawicy lub
lewicy ,jedynymi żywicielami rodzin ,które nie z własnej winy utraciły
pracę.Powiecie pewnie ,że utrzymują również nierobów, własne wnuki lub dzieci,
tak też sie zdarza to jest po prostu życie.To że z własnej nieprzymuszonej
woli przekazują jakieś pieniadze na kościół to dobrze, przynajmniej nie
wydają na piwsko , które sie przelewa przez Polskę, co widać choćby po ilości
śmiertelnych wypadków spowodowanych przez pijaczków.Kto wie co wy będziecie
zakładac na głowy za 10 lat jeśli dożyjecie na tym zatrutym żarciu.



Temat: ciąża a dentysta
dentysta musi wiedziec, ze jestes w ciazy - wtedy zastosuje inne (trudniejsze i
dlatego w innym przypadku malo uzywane)znieczulenie, to standardowe dodatkowo
obkurcza naczynia krwionosne, co normalnie ulatwia prace dentyscie redukujac
ew. krwawienia.
leczyc trzeba bo prochica drastycznie zwieksza ryzyko poronienia. chyba ze
trzeba w celu leczenia usunac plombe amalgamatowa. wtedy sprawa sie
komplikuje, amalgamat jako plomba daje rzadko zatrucia, za to pyl z takiej
plomby czesciej (wtedy trzeba zazywac selen z cynkiem i ew. pobudzac wydalanie
trucizn przez nerki - ale to raczej nie temat na ciaze). trzeba w takim wypadku
rozwazyc ryzyko z prochnicy vs ryzyko z pylu amalg.



Temat: Długoterminowe potrawy ?
cały tydzień, ani nawet 5 dni, to ja bym w lodówce nie trzymała żadnej potrawy,
naprawdę nie ma sensu ryzykować zatrucia

natomiast dobrą radę dał ktoś powyżej: na kilka dni przed wyjazdem gotuj obiad w
trochę większej ilości niż potrzebujecie, np. o dwie porcje i ten nadmiar
zamrażaj, w porcjach do odgrzania na jeden obiad, w ten sposób nie dołożysz
sobie specjalnie pracy, a wyżywienie zapewnisz
jeśli nie dysponujesz dużym zamrażalnikiem, to najmniej miejsca zajmiesz pakując
dania w woreczki, spokojnie nawet zupę tak zamrozisz, po prostu wlej do woreczka
i wstaw go do zamrażalnika na jakiejś misce, którą po zamrożeniu wyjmiesz,
zostawiając worek

poza tym teraz jest sezon na młode warzywa, jeśli chłop lubi kalafiora, brokuła,
bób, ziemniaki, fasolkę szparagową, to nie zginie, wystarczy, że wstąpi do
warzywniaka, a potem ugotuje co zakupił, każde spokojnie 'obleci' za obiad ;)
jeśli nigdy nie gotuje, to na wszelki wypadek zostaw instrukcję ile które
gotować i z czym podać, możesz zakupić kawał parmezanu i zostawić w lodówce, on
długo poleży, a starcie odrobiny np. do fasolki czy kalafiora łatwiejsze niż np.
usmażenie masła z bułką, do niektórych wymienionych warzyw świetnie pasuje jajko
sadzone, to też łatwe do wykonania
jeśli posiadasz garnek do gotowania na parze, to będzie jeszcze prościej, odpada
odcedzanie, no i mniejsze ryzyko rozgotowania ;)

ps. komentarzami w stylu "nie matkuj dorosłemu chłopu" się nie przejmuj, jak
widać nie dla każdego jest oczywisty fakt, że jednym pasuje wspólne gotowanie,
innym nie ;)



Temat: Czy szpital prowadził kreatywną księgowość?
Nareszcie zaczęli zabierać głos mądrzy ludzie ze szpitala.Jak wiesz ,piszę z
pozycji pacjenta i z takiej pozycji pytam ludzi odpowiedzialnych za
bezpieczeństwo miasta i regionu- gdzie jest granica oszołomstwa Dyrekcji
Szpitala w Gorzowie Wlkp.w parciu na media i dezinformacji władz i
mieszkańców?Nie tylko kreatywna księgowość jest zagrożeniem bytu
szpitala,większym zagrożeniem jest obecny stan epidemiologiczny!!!!Broniącm
dyrekcji w oparciu o szum medialny chcę powiedzieć,że pracownicy szpitala
piszący o brudzie i braku reakcji SANEPID-u mają na myśli zakażenia GRONKOWCEM
na oddziale mającym łóżka razem z odziałem ubiegającym się o stopień
referencyjny!!!Pacjenci o tym wiedzą,a odpowiednie władze nie?Upublicznić nie
tylko raport NIK,ale też wyniki badań SANEPID-u.Pytam władze województwa ile
jest warte życie ludzkie?Czy zdają sobie sprawę z tego,
że w razie zbiorowego wypadku,albo zbiorowego zatrucia ,tak funkcjonujący
szpital nie jest w stanie udzielić pomocy ani poszkodowanym ,ani chorym tam
przebywającym.Jak długo jeszcze układy polityczne,chęć zysku będą miały większe
znaczenie niż bezpieczeństwo i życie ludzi,którzy dali Państwu mandat do
zajmowania wysokich stanowisk w województwie.Czy pamiętacie,że władza łączy się
z odpowiedzialnością?



Temat: Panie Radny Powiatu Marku Milewski co z Łydynią?
Jak ktoś zna okolice Kownat Borowych, Grabówca, Gostomina, Młocka to szlak
człowieka bierze jak można doprowadzić do zatrucia rzeki. Przecież z Gostomina
pochodzi prokurator jak on mógł dopuścić do umorzenia śledztwa. To tak jakby
umorzyć śledztwo bo wypadku samochodowym z ofiarami z powodu, że samochód nie
zatrzymuje się w miejscu po naciśnięciu hamulca. Jak ktoś podejmuje się pracy w
oczyszczalni to bierze nie tylko wypłatę ale również ponosi odpowiedzialność.



Temat: Nie ma mojego przyzwolenia na kolejne złodziejstwo
Typowo socjalistyczne zlodziejstwo. Potem sie
wprowadzi obowiazkowe ubezpieczenie osob i firm prowadzacych dzialalnosc
gospodarcza bo przeciez w pracy tez mozna ulec wypadkowi, potem gastronomii od
kosztow leczenia zatruc, potem gorzelni bo koszty leczenia alkoholikow itp.
itd. Niech nie zabieraja skladki zdrowotnej a potem mozna zaczac gadac dalej
nad podobnymi pomyslami.




Temat: prawda czy fałsz ?
Kazda cywilizacja
ma swoje plusy i minusy.

W naszej zachodniej cywilizacji, zaleta jest wolnosc a wadami sa wypaczenia do
ktorych ta wolnosc prowadzi.

Islam nie zezwala na lichwy ale nie zmusza ludzi do pracy.

Indianie znad Orinoko jedza i zyja ekologicznie ale sie kloca z sasiadami i
strzelaja im zatrute strzalki...

I moglaby sobie kazda cywilizacja spokojnie zyc.

Problemem jest, za s.p. Huntingtonem, konflikt cywilizacji. I w danym wypadku
islam vs. cywlizacja zachodnia.

I tu wrocmy do twego pytania. Ja widze zagrozenie w islamie a islam widzi
problemy z nasza cywlizacja.

Bo cywilizacje sa, jak nauczal Malinowski, rowne.

PF



Temat: Wyniki ANKIETY:) Trochę statystyki;)
Wyniki ANKIETY:) Trochę statystyki;)
Jeśli to kogoś ciekawi:)

Pod uwagę wzięliśmy 90 wypełnionych ankiet (kilka przyszło już po podliczeniu i opracowaniu wyników). Raz jeszcze DZIĘKUJEMY!:)
Mam nadzieję, że żadna się nie obrazi, ze w pracy figurujecie jako “gospodynie domowe”;)

1.Jesli chodzi o obowiązki, które powierzyłybyście pomocy domowej:
mycie okien – 81 osób/ 90% ankietowanych
sprzątanie – 79 os./ 87,8%
prasowanie – 70 os./77,8%
mycie naczyń – 52os./57,8%
pranie – 33os./36,7%
opieka mad osobą starszą – 33os./36,7%
opieka nad dziećmi – 32os./35,5%
opieka nad zwierzęciem – 31os./34,4%
gotowanie – 27os./30%
zakupy – 18os./20%
inne – 3os./3,3% (pielęgnacja roślin, prace w ogrodzie)

2.Czynności, które wg Was mogą stwarzać ryzyko wypadku:
3 uznane za najbardziej niebezpieczne:
mycie okien – 78os./86,7% ankietowanych
prasowanie- 58os./64,4%
gotowanie – 49os./54,4%
Potem równo po 28,9% wskazało opiekę nad dziećmi i opiekę nad zwierzęciem
1 osoba uznała, że pranie jest najbardziej niebezpieczne:)

3.Jeśli chodzi o wypadki przy pracach domowych – 3 osoby (3,3%) NIE MIAŁO takowych! Podziwiamy!:) Były też ankiety wskazujące, że niektóre mają pecha chyba;)
Czołówka:
oparzenia – 74 osoby (82,2%)doświadczyły
skaleczenia, zranienia – 72 os./80%
uderzenia o stałe elementy, stłuczenia – 56 os./62,2%
Nikt (na szczęście) nie zatruł się gazem, ale z poważniejszych wypadków – 8 osób było porazonych prądem, 8 upadło z wysokości, 4 miały coś zwichnięte czy złamane, 9 miało uraz kręgosłupa związany z podnoszeniem, przenoszeniem ciężarów, 6 doświadczyło pogryzień.

Zdecydowana większosć wypadków była lekka (żadna pomoc lub apteczka). W 20 przypadkach zakończyło sie na pomocy lekarskiej, w 2 na hospitalizacji, a 3 osoby wskazały cieżkie i nieodwracalne uszkodzenie ciała (mam nadzieję jednak, że nie w sensie bhp:))

4.70 osób/77,8% doznało zdarzeń prawiewypadkowych.
5.56 osób/62,2% miało wypadek za przyczyną urzadzenia AGD – większość (64,2% zaistniałych)wynikała z nieostrożności Wyrodnych;P, 28,6% z usterki urzadzenia.

Ogólnie wpisujemy się w trendy wypadkowości;) Tzn dużo wypadków lekkich, mało ciężkich. Wg statystyk wypadków w domu (ale wszystkich domowników) jest więcej niż razem wziętych wypadków przy pracy i wypadków samochodowych.
W Wielkiej Brytanii jest nawet specjalny rejestr takich.
Życzę bezwypadkowości!:)




Temat: Lawina w Tatrach porwała ludzi
Cały smutek Belgii.
Wyrazy współczucia dla rodzin i przyjaciół.
Rozumiem osobisty wymiar tragedii, któremu należny jest
szacunek.

Zastanawia mnie jednak wywołana tym wypadkiem reakcja osób
w większości obcych ofiarom.
Co tak poruszającego jest w jednoczesnej śmierci kilku osób
skoncentrowanej dodatkowo na małej przestrzeni?

Polecam strony Głównego Urzędu statystycznego.
Tam śmierć jest odarta z działającej na wyobraźnię otoczki.

Jaka jest Zasadnicza Różnica pomiędzy tym co spotkało
tych 7 turystów a tym co zdarza się _każdego_dnia_
średnio 15 uczestnikom ruchu drogowego?
około 13 tym którzy sami decydują o momencie swojego
przejścia na drugą stronę? 3 tym za których decydują inni.
Świętej pamięci turystom zostanie przypisana śmierć:
"Urazy i zatrucia według zewnętrznej przyczyny"
(jeden worek z wypadkami drogowymi, zabójstwami, zatruciami,
wypadkami przy pracy - razem niecałe 10%) i będą stanowić
0,00002 z liczby tych którzy doświadczyli
śmierci w roku 2003 w Polsce (jak mniemam ta przypadłość dotyka
również mieszkańców innych państw).

(Na podstawie danych GUS (śmiertelne ofiary wypadków drogowych,
samobójstw i zabójstw)
za lata 2000-2001 - ale dane nie wykazują szczególnej dynamiki)

Co różni tę śmierć od tego co, prędzej czy później z całą
pewnością spotka również i Państwa?

A, jeśli mogę sobie pozwolić na intymne pytanie:
jak Państwo życzyliby sobie umrzeć?
łudzeni przez ukrywających prawdę lekarzy?
rozrywani karoserią waszego (albo cudzego) samochodu?
czy może porwani i przygnieceni tonami zamarzniętej wody?

Jesteście gotowi?
Wiecie co dalej?
Oni już wiedzą.

<sarkazm>
Albo się lepiej zastanówmy czy zamykać góry na zimę,
albo czy człowiek jeszcze tym razem wygra. Chociaż w szachy.
Kasparov własnie gra drugą partię meczu przeciwko Deep Junior.
<sarkazm/>

lapacz



Temat: ksiazeczka ubezpieczeniowa
Płacić byś oczywiście nie musiała, ale dobrze, że zarejestrowałaś, ponieważ tak
czy inaczej musisz miec jakiś dokument potwierdzający, że możesz korzystać z
bezpłatnej opieki
Znalazłam coś takiego w prawach pacjenta:
Osobami uprawnionymi do bezpłatnego korzystania z usług medycznych:
- osoby ubezpieczone w Narodowym Funduszu Zdrowia;
- osoby nie ubezpieczone w NFZ, ale będące:
w ciąży;
dziećmi do lat 18
- osoby uprawnione do świadczeń na podstawie przepisów o koordynacji (obywatele
państw UE);
- cudzoziemcy z krajów, które podpisały z Polską umowy dwystronne o bezpłatnym
leczeniu - w trybie nagłym.

Dowodem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym może być:
1. legitymacja ubezpieczeniowa z wpisem (nie starszym, niż 30 dni)
potwierdzającym prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych,
2. odcinek ostatnio pobranej emerytury lub renty,
3. dowód opłacenia składki na ubezpieczenia zdrowotne za ostatni miesiąc, z
oznaczeniem Kasy Chorych,
4. imienny raport miesięczny zawierający m in. informację o miesiącu
odprowadzenia składki na ubezpieczenie zdrowotne, z oznaczeniem kasy Chorych,
5. potwierdzona kopia druku ZUS ZUA lub ZUS ZZA wraz z aktualnym (nie starszym,
niż 30 dni) poświadczeniem uprawnień do bezpłatnych świadczeń leczniczych lub -
w przypadku ubezpieczonych odprowadzających samodzielnie składkę - dowód
opłacenia składki za ostanie miesiąc,
6. aktualne zaświadczenie płatnika, że za daną osobę została odprowadzona
składka
7. umowa dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego wraz z dowodem opłacenia
składki na ubezpieczenie zdrowotne za ostatni miesiąc,
8. dla osób bezrobotnych - wpis w legitymacji ubezpieczeniowej wraz z pieczęcią
powiatowego urzędu pracy, data dokonania wpisu (ważne 3 miesiące), podpisem,
pieczęcią pracownika rzędu,
9. dla osób bezrobotnych bez legitymacji ubezpieczeniowej - zaświadczenie z
urzędu pracy potwierdzające ich zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego wraz z
pieczęcią powiatowego urzędu pracy, data dokonania wpisu, podpisem i pieczęcią
pracownika urzędu,
10. dla osób uczących się - aktualna legitymacja szkolna, studencka,
zaświadczenie szkoły/uczelni.

Ponadto należy mieć ze sobą dokument z wpisanym numerem PESEL.

W przypadku nagłych zachorowań związanych z wypadkiem, zatruciem, urazem,
porodem lub stanów zagrożenia życia - świadczenie zostanie udzielone bez
względu na okazanie dowodu ubezpieczenia. Jednakże ubezpieczony, który
skorzystał z takich świadczeń jest zobowiązany do przedstawienia dowodu
ubezpieczenia nie później, niż 14 dni od daty uzyskania świadczenia.




Temat: historyczna odpowiedzialnosc to nonsens!
> eee a nie przypadkiem dlatego, że kiedyś kobiety
> umierały masowo niemal w wyniku gorączki popołogowej
> oraz komplikacji okołoporodowych, zatruć ciążowych i
> innych takich?

Między innymi dlatego - i to pośrednio wspiera moją tezę o niesprawiedliwości: kiedyś kobiety umierały w połogu, a mężczyźni ginęli w wypadkach przy pracy, dziś zaś kobiety znacznie rzadziej umierają w związku z ciążą/porodem i ich oczekiwana długość życia znacznie wzrosła, natomiast mężczyźni, choć również korzystają z wielu dobrodziejstw postępu, nadal zmuszeni są do ryzykowania zdrowia i życia na froncie tegoż postępu, więc ich oczekiwana długość życia wzrosła znacznie mniej. Wspólnymi siłami (upraszczając) wypracowano korzyść i ta korzyść NIE została rozdzielona sprawiedliwie.

> a przypadkiem nie dlatego, ze w podziale żywności najpierw
> karmieni byli mężczyźni, a kobiety i dzieci dostawały to,
> co ewentualnie zostawało?

Jestem przekonany o czymś wręcz przeciwnym i nie wierzę ci na słowo, że opisana przez ciebie praktyka była typowa. Jakieś źródła?

> a nie dlatego, ze drzewiej organizm kobiecy wyniszczony
> licznymi ciążami był mniej odporny?

Drzewiej organizmy wszystkich ludzi były wyniszczone tym, co owi ludzie robili. Organizm kobiety był wyniszczony ciążami, organizm drwala rąbaniem drzew. Co zmienił postęp? Kobiecie pozwolił rodzić mniej dzieci, bo a) więcej ich przeżywało i b) zanikła presja kulturowa na mega-dzietność. Drwalowi zaś po prostu naliczono nowe normy z uwzględnieniem wzrostu wydajności dzięki mechanizacji: jeden dzień pracy dzisiejszego drwala skutkuje taką samą erozją zdrowia, jak jeden dzień pracy drwala 500 lat temu, różnica jest tylko taka, że dzisiejszy drwal może dzięki maszynom położyć wielokrotnie więcej drzew.

> a nie dlatego, ze mężowie zarażali żony francą i innymi
> miłymi chorobami?

Żony mężów też zarażały, a ty prątkujesz mową nienawiści.

> a nie dlatego, ze kobieta pozbawiona mężczyzny, który
> by ją utrzymywał i rodziny, na której łasce mogłaby
> żyć albo umierała z głodu, albo zostawała prostytutką,
> co też zbyt zdrowym zajęciem nie było?

Takich kobiet było stosunkowo niewiele i w związku z tym nie zaniżały znacząco średniej długości życia kobiet, z wyjątkiem tych okresów historycznych, w których średnia długość życia potencjalnych mężów obniżała się dużo gwałtowniej.




Temat: Zagazowany robotnik
Zagazowany robotnik

PAP/7.12.

Sanepid zamknął, w trybie natychmiastowym, zakład kiszenia kapusty w
Bałoszycach koło Iławy (Warmińsko- Mazurskie), w którym zginął jeden
pracownik zatruty siarkowodorem, a drugi trafił do szpitala.

Zakład działał nielegalnie, nie miał żadnych pozwoleń na tego
rodzaju działalność, kapusta kiszona była w silosach, w których
kiedyś robiono kiszonkę dla zwierząt - powiedziała Elżbieta
Burzyńska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-
Epidemiologicznej w Olsztynie.

REKLAMA Czytaj dalej

Jak ustalił Sanepid, zakład kiszenia kapusty w Bałoszycach należy do
mieszkańca Warszawy. Urządzono go na terenie byłego PGR w
prymitywnych warunkach sanitarnych, nie było w nim m.in. bieżącej
wody. Dlatego decyzja o jego zamknięciu podjęta została w trybie
natychmiastowym - podkreśla Burzyńska.

Z ustaleń Sanepidu i Państwowej Inspekcji Pracy w Olsztynie wynika
także, że pracownicy nie przeszli żadnych szkoleń, w tym m.in. BHP.
Pracownik, który zginął, był traktorzystą - dodała Burzyńska.
Rzecznik prasowy PIP Jacek Żerański podkreślił, że brakowało także
sprzętu asekuracyjnego dla pracowników. Człowiek, który zginął, nie
miał szelek asekuracyjnych i maski przeciwgazowej - mówił Żerański.

Do wypadku w zakładzie kiszenia kapusty w Bałoszycach doszło w
poniedziałek. 43-letni pracownik zmarł na miejscu zatruty gazem, gdy
pracował w silosie z kapustą. Drugi, 24-letni, który ruszył mu na
pomoc, przebywa w szpitalu w Prabutach.

Okoliczności wypadku bada także prokuratura rejonowa w Iławie.
Postępowanie prowadzimy w trzech kierunkach: nieumyślnego
spowodowania śmierci pracownika, narażenia innego pracownika na
niebezpieczeństwo oraz nieprzestrzegania przepisów prawa pracy w tym
zakładzie. Na razie nikomu nie postawiliśmy zarzutów - powiedział
PAP prokurator rejonowy w Iławie Jan Wierzbicki.

Prokuratura ustaliła już, że pracownicy zatruli się siarkowodorem,
który wytworzył się w silosach, gdy składowana w nich kapusta
zaczęła gnić. Gdy proces fermentacji, jakim jest kiszenie,
przechodzi w proces gnilny, wówczas uwalnia się siarkowodór. W
silosie były go takie ilości, że pracownik zatruł się na miejscu -
dodał Wierzbicki. (ak)




Temat: co robią wasze opiekunki, nianie?
Hello,
Rozsądna opiekunkę do dziecka, powinna wiedzieć, że najważniejsze
jest bezpieczeństwo dziecka. Zazwyczaj zatrudnia się opiekunkę na
czas pracy zawodowej matki co oznacza, że mama idzie do pracy a
dziecko pozostaje z opiekunką.
Co robi mama w pracy ? Ile zadań wykonuje jednocześnie? Czy jeśli
pisze na komputerze to w tym samym czasie myje okna ? Nie bo albo
pisze na komputerze albo myje okna, czyli albo jest urzędniczką albo
jest sprzątaczka. Tak samo opiekunka - jest opiekunką dziecka a nie
kucharką,praczką i prasowaczką jednocześnie.
Osobiście jako matka i pedagog nie wyobrażam sobie aby Opiekunka
zamiast zajmować się dzieckiem miała w tym samym czasie gotować albo
prasować. Natomiast gdybym miała pracować jako opiekunka nigdy nie
zgodziłabym się w czasie pełnienia funkcji opiekunki pełnić
funkcje kucharki, sprzataczki, praczki etc. Dlaczego ? bo
największy procent wypadków wśród dzieci to wypadki w domu:
poparzenia, wypadnięcia z różnych wysokości, połknięcia
nieodpowiednich przedmiotów, zatrucia chemikaliami znajdującymi się
w łazienkach .
Małe dziecko wystarczy na chwilę spuścić z oczu, aby doszło do
poważnego w skutkach zdarzenia. Zatem oczekiwanie od opiekunki aby
podczas opieki nad dzieckiem robiła to "co robi każda mama" jest
nieporozumieniem. Wiadomo przecież co zrobiłaby każda mama z
opiekunką, gdyby dziecku zostawionemu pod jej opieką stało się
cokolwiek.Dlatego żadna poważna i znająca się na rzeczy opiekunka w
czasie opiekowania się dzieckiem nie spuści z niego oka a to
oznacza, że nie zajmie się niczym innym niż opieką nad dzieckiem.
Pozdrawiam i życzę bezpiecznego dzieciństwa Pani dziecku.




Temat: Dzień dobry, poproszę dopalacza
RYZYKO ZWIĄZANE Z ZAZWANIEM SRODKOW PSYCHOAKTYWNYCH

Zakażenia
Niektóre narkotyki brane są w postaci zastrzyków. Brudne igły mogą
powodować owrzodzenia, ropnie, zatrucie krwi i żółtaczkę.
Wielokrotne używanie tych samych igieł i strzykawek sprzyja
przenoszeniu się wirusa HIV.

Szkody psychiczne
Człowiek zażywający narkotyki może być agresywny, może też odczuwać
lęk lub doświadczać przerażających halucynacji. Inne to stany
depresyjne, iluzje, schizofrenia i tym podobne. To wszystko może
poważnie zaszkodzić zdrowiu psychicznemu

Zmiany w osobowości
Komórki nerwowe komunikują się między sobą za pomocą substancji
chemicznych. Używając podobnych substancji chemicznych można wpływać
na tę komunikację i wywoływać zmiany w mózgu. Działanie narkotyków
polega na zakłócaniu naturalnych dróg komunikacji między neuronami.
Nawet jednorazowe ich użycie może wywołać długotrwałe zmiany w
działaniu komórek nerwowych. Zażywanie narkotyków powoduje poważne
zmiany w działaniu niektórych, szczególnie wrażliwych komórek mózgu.

Zmiany w zachowaniu
Zażywający narkotyki mogą być podrażnieni, tracą zainteresowanie
przyjaciółmi i pracą oraz dawne zamiłowania. Często przestają dbać o
siebie. Zainteresowania narkomana zawężają się jedynie do problemu
zdobycia narkotyków lub pieniędzy na nie. Nasilają się konflikty z
otoczeniem, często także zaczynają się kłopoty z prawem.

Wypadki
Ludzie zażywający narkotyki, ze względu na stan zagubienia, w którym
się znajdują, częściej niż inni ulegają wypadkom. Zdarza się, że
wpadają do wody i toną, wdzierają się niespodziewanie na jezdnię lub
wypadają z okna. Wąchający klej mogą się udusić na skutek przykrycia
ust plastikową torbą lub śmiertelnie zakrztusić własnymi wymiotami.
Do tej grupy należą również wypadki drogowe, to jest 1 % z całości
(w 2006 roku, spadek z 1,3 % w porównaniu do 2002 roku).

źródło - wikipedia




Temat: Czy powinnam zabrac męża do psychologa?
Czy powinnam zabrac męża do psychologa?
Witam,
byc moze sie mylę, ale wolę zapytac niz potem zalowac ze nic nie zrobilam.
Moj maz w wieku 18 lat przezyl nagla smierc brata (wypadek), jego rodzice
strasznie to przezyli i zapomnieli zupelnie nie maja drugie dziecko, traktujac
go jak doroslego, zwiekszajac wymagania, zupelnie w tym wszystkim zapomnieli o
nim i jego emocjach (zreszta cale dziecinstwo "pałętał" sie to tu to tam i
zwracano na niego uwage tylko wtedy gdy potrzebowali kogos do pracy w polu lub
domu (ojciec pracoholik)). Mąż jakos w tym czasie mial dziewczyne, ktora z nim
zerwala, poniewaz jego matka (a moja tesciowa dzis) sie wstracala i
"nalatywala" na ta dziewczyne. Mąż wtedy po tym zerwaniu uciekl z domu na 3
dni, byl gdzies w lesie i u kolegi. Po tym zdarzeniu jakis czas pozniej, gdy
go odnaleziono, z pomocą ciotki uciekl znowu od rodzicow, ale na stale,
wprowadzil sie do ciotki i tam zamieszkal az sie poznalismy. Tak w skrocie co
sie u niego wydarzylo.
A teraz po slubie: mąż miewa czeste problemy z żołądkiem (mimo bardzo
delikatnej i zdrowej diety), duzo bardziej sie to nasilalo w pierwszych latach
po slubie (dzis jestesmy 6 lat po), zwlaszcza gdy nadchodzily swieta i
mielismy jechac do jego rodzicow, czesto miewal silne bole brzucha, wymioty,
objawy zatrucia, moim zdaniem niczym takim nie spowodowane. Fakt, ze w
dziecinstwie matka go faszerowala polopiryną i to po 2 tabletki czasem, gdy
mial 5-6 lat, ale te objawy zoladkowe sie nasilaly, gdy w pracy mial stres lub
gdy mielismy jechac do rodzicow. Zoladek do tego czasu ustapil, ale pojawily
sie problemy z jelitem i mąż ma zespol jelita nadwrazliwego, dodatkowo ma
przepukline przepony. Byc moze problemy z zoladkiem i jelitami sa spowodowane
ta przepuklina i problemami zdrowotnymi (zniszczony zoladek w mlodosci), ale
ja sie doszukuje podstaw psychologicznych w tym wszystkim.
Czy mam racje? Czy powinnam naklonic meza do odwiedzenia psychologa?
A jesli tak, to jak i czy w ogole moge to zrobic? Wiadomo ze facet to facet i
trudniej go naklonic...
Prosze o odpowiedz eksperta, czy powinnam sie martwic?
Czy smierc brata mozna przebolec i czy w tym wypadku czas leczy rany?



Temat: Cierpienie...
Dam inny przykład ; kilka lat temu we Francji stała się straszna
tragedia - autokar z pielgrzymami spadł w przepaść , zginęli
ludzie . Nawet kapłani nie umieją wyjaśnić takich tragedii . Mówią ;
może Bóg tak Chciał ? Może taka była Jego Wola ? Ja Wiem na pewno ,
że to nie była Wola Boga . Człowiek sam jest za wszystko
odpowiedzialny , sam za siebie i za innych ... . To wszystko .
Znacie tę tragedię , słyszeliście o niej pewnie . To Bóg kazał
kierowcy jechać tamtą trasą ? To Bóg kazał skracać drogę wbrew
przepisom ? To Bóg każe właścicielom firm transportowych , oszukiwać
z tarczkami od czasu jazdy i zmusza pracowników - kierowców do
oszukiwania i jazdy ponad czas i zmęczenie ? To Bóg szantażuje
psychicznie swoich kierowców , że jak nie bedą łamać przepisów to
stracą pracę ? Owszem są pracownicy co się nie dadzą złamać , lecz
wielu ze strachu o pracę czyni żle i naraża życie pasażerów . Tak
było w tamtym przypadku i miało na to wpływ wiele jeszcze innych
czynników m.innymi przepisy podatkowe , zdzierstwo państwa i
normalna głupota ludzka i brak rozwagi . Czy zatem Bóg był winny w
tym , lub w wielu innych wypadkach i nieszczęściach ? Bóg - Miłość i
Najlepszy Ojciec ? Ten Który w Swoim Synu / "Ja i Ojciec Jedno
Jesteśmy>>>"/ Umarł za Człowieka na Krzyżu ? Nie .
To Zły duch oszukuje Człowieka od tysiącleci a Człowiek ponosi
konsekwencje Oddzielenia od Boga . Dopiero Jezus Przywrócił nam
możliwość Jedności z Bogiem i sięgania po Moc Boga przez
Wszczepienie w Ducha Boga - ratującą od skutków tego oddzielenia w
każdym aspekcie życia Duszy i Ciała i przywrócił nam władzę Miłości
nad tym światem . Aby się nie zatruć wystarczy Wierzyć i błogosławić
pokarm przed zjedzeniem "... a choćbyście coś zatrutego zjedli ,
szkodzić wam nie będzie..."/Biblia/ . Mocą Wiary można czynić "Cuda"
i się Uzdrawiać i pomagać też innym - jak to czynili Apostołowie i
pierwsi Chrześcijanie ."...gdy będziecie mieć Wiarę a powiecie tej
górze , przesuń się... ".
Jaką my dzisiejsi Chrzescijanie mamy Wiarę ? Nie wszyscy oczywiście .
Pozdrawiam Wszystkich w Miłości . Władek .

Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
Jestem cząstką Boga !

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975



Temat: oksytocyna i co dalej?
Sila spokoju
wiecie co, mam mieszane uczucia. Z jednej strony swietnie,ze istnieje takie
forum, bo ostrzegacie przed zagrozeniami, o jakich nie mialam pojecia i np.
dzieki czytaniu cyklu "Rodzic po ludzku" w GW, kiedy lekarz mnie spytal czy
chce oksytocyne, moglam powiedziec, ze na razie nie (i skonczylo sie na
pobudzaniu sutkow w czasie ostatnich 5min parcia, kiedy skurcze zanikaly,
metoda genialna, dzialalo bez pudla), Ale z drugiej strony, gdybym to forum
czytala bedac w ciazy, bylabym w ciezkim stresie caly czas i bardzo by mnie ono
rozhustywalo emocjonalnie, a w ciazy bylam bardzo nieodporna psychicznie.
Depresja poporodowa nie musi wynikac z bledu lekarzy!
Bo wiecie, ja np. po tych wszystkich lekturach czulam sie przez pewien czas
psychicznie zle z tym, ze mialam naciecie krocza. Wiem, ze to glupia reakcja,
ale po wyjsciu ze szpitala bylam z siebie tak niebotycznie dumna, ze oto ja,
taka lajza, co mdleje przy byle zatruciu, oto wlasnymi silami wydalam na swiat
dziecko, prac w kucki. A potem sie naczytalam, ze to wcale nie byl
taki "naturalny" porod, jak myslalam, bo koncowka na lezaco na lozku (choc
z "parciem" nogami, rekami i glowa), bo naciecie, lozysko wypchniete przez
lekarza i krotkie lyzeczkowanie na wszelki wypadek (za ktore akurat bylam
wdzieczna, bo bardzo sie balam zakazenia, moja mama miala krwotok, bo jej
kawalek lozyska zostawili). Potem im bardziej mi sie szew po nacieciu babral,
tym bardziej sie czulam zle potraktowana.
A przeciez kto tam nie byl i nie patrzyl na moje krocze, ten nie wie, czy
naciecie nie bylo konieczne dla mnie i dziecka - nigdy sie nie dowiem i na
litosc boska, to chyba nie powinno mi psuc humoru, skoro z porodowki wyjechalam
uchachana glupawka i wielka ulga, ze tak latwo poszlo.
Przez wzglad na nasze dzieci w brzuchach (jak dobrze pojdzie to niedlugo znow
bede w ciazy) - nie nakrecajmy sie tak nerwowo, bo jezeli ktos podobnie jak ja
nie jest zbyt psychicznie odporny, to moze mu zaszkodzic!



Temat: Polska atomowa?
Wiesz... nie powolywalem sie na te wypadki zeby ludzi straszyc. Chodzi raczej o poprawienie bledu faktograficznego.

CO do odpadow: tu akurat bylo najwiecej naduzyc. Prawda jest taka ze czesc ekologow jest w stanie zgodzic sie na energie atomowa pod warunkiem poradzenia sobie z trzema kwestiami: a) zagospodarowanie odpadami nie tylko z reaktora ale i z obrobki rudy; b) polepszenie standardow w kopalniach uranu (szczegolnie ze wzgledu na zanieszczyczenia srodowiskowe - liczbe rzek 'martwych' w wyniku niedostatecznych standardow w kopalniach liczy sie w dziesiatkach); c) kwestia proliferacji (dlatego tez m.in. tak naciskam na IV generację elektrowni jadrowych, bo minimalizuja to zagrozenie); d) surowa odpowiedzialnosc firm za niedopelnienie standardow bezpieczenstwa.

Szczegolnie duzo szkod spowodowaly niedostateczna ochrona tzw. tailings z rudy uranu. Przedostawaly sie do rzek i gleby powodujac kontaminacje calych okolic (w tym prawie calego rezerwatu Navajo, majacy swoja droga jedno z najwyzszych na swiecie zachorowalnosci na raka). Ostatnio zatruto wody rzeki Alligator w Kakadu National Park (obiekt dziedzictwa swiatowego) w Australii. A tam ponoc standardy sa wysokie (ISO). Trzeba jednak pochwalic szybka reakcje wladz, ale sama sytuacja jest niedopuszczalna. Natomiast w Chinach naukowcy i ekolodzy walcza bezskutecznie z wladzami o zrobienie czegos z zamknieta kopalnia w Gansu, skad kontaminuje sie rzekę Jangcy (co juz naprawde nie jest przelewka). Ale tam to juz ekstremalnie nie przestrzegano norm bezpieczentswa.

Co do wypadkow smiertelnych: w samej Kanadzie odnotowano 500 przypadkow smierci na raka pluc u gornikow w kopalniach rudy uranu. Jest to 40% ponad srednia kanadyjska. Przy czym do tego powinno sie doliczyc podwyzszona umieralnosc na raka pluc u okolicznych mieszkancow. Pozbycie sie tailings (w Kanadzie samej okolo 200 milionow ton) to ogromny koszt, a wciaz niedostateczne rozwiazania sa w tym zakresie. Wiele z tych odpadow lezy sobie beztrosko na powierzchni ziemi czekajac na jakis pomysl co by z tym zrobic.

W elektrowniach jadrowych ja przede wszystkim zwracam uwage na aspekt gospodarczy. Techonologia bedzie importowana, zyski beda eksportowane, miejsc pracy nie przybedzie. Zapominacie tez ze duze elektrownie zwiekszaja zagrozenie monopolizacji rynku energetycznego, podczas gdy zdecentralizowane mniejsze elektrownie poprawiaja rynek. Stad jesli juz chcecie jadrowki to przynajmniej forsujcie IV generacje.



Temat: CO SĄDZICIE O LIKWIDACJI PFRON-u???
> No problem dzielenia fabryk nie grozi nam bo koszty ich utrzymania i
transportu
>
> byłyby zbyt wielkie

Dlaczego zbyt wielkie? Wszystko przecież byłoby w jednym miejscu, tyle, że
podzielone. Koszty byłyby głównie natury początkowej, ale podejrzewam, iż firmy
potraktowałyby to, jako zwykłą inwestycję :)

> Poza tym ci lekarze orzecznicy powinni być też weyrfikowania a oprócz tego
być
> najlepsi i mieć najlepszy stopień specjalizacji. Powinni też dużo zarabiać
żeby
>
> zmniejszyć pokusę korupcji (a kontrole powinny wyeliminować tą resztę pokusy)

Co do pierwszej części tego fragmentu - pełna zgoda, a co do drugiej: przecież
wiesz jak wyglądają kontrole w Polsce? One mają właśnie korupcyjny charakter!
Jak się opłaci kontrolera/-ów, to będzie mieć to pozytywny finał, a jak się nie
da łapówki, to kontrola potrwa tak długo, aż się znajdzie byle jaką
nieprawidłowość, choćby najmniejszą, ale za to właściciel firmy ma życie
zatrute nierzadko na parę lat.

> No to OK moze tak jak masz zrobine z bezrobotnymi tylko na odwrót. Piszesz że
> przyjmiesz do pracy niepełnosprawnego w urzędzie pracy i jesli się nie zgłosi
> to masz w UP pieczątkę że nikt się nie zgłosił i nie płacisz tych kar i
możesz
> wystawić znów ogłoszenie dla pełnosprawnego (tylko też trzeba by uwzględnić
> jakieś mechanizmy antykorupcyjne.)

Fajnie, wystawiam ogłoszenie dla pełnosprawnego, znajduję faceta do roboty
(albo kobietę:)), no i po pewnym czasie przychodzi do mnie ON z prośbą o jej
zatrudnienie? Co wtedy? Tylko mi nie mów, że i tak by mi zrefundowano pensję
dla tej osoby, bo chyba wiesz, że pensja to nie wszystko, bo trzeba jeszcze dla
tego kogoś znaleźć jakieś zajęcie, a co w wypadku, gdy nie miałbym nic dla tego
kogoś do roboty? Mam zwolnić kogoś zdrowego? Przecież chyba nie o to Ci chodzi!



Temat: Wladca slonca w kwadracie do niego
> jakie konsekwencje moze miec ten aspekt?

W tzw. normalnym zyciu? Przesada.
Kwadratura podobnych wplywow to PRZESADA.

Np.: Jowisz 1/4 Slonce w Strzelcu - halasliwosc, planowanie bez realizacji,
nieliczenie sie z innymi, dominacja, krzykliwosc, procesowanie sie graniczace z
pieniactwem.

Uran 1/4 Slonce w Wodniku - 'odloty', dziwnosc, zmiennosc - naglosc, nadmiar
nowinek technicznych.

Saturn 1/4 Slonce w Koziorozcu - powolnosc, ociezalosc. brak empatii, surowosc.
pracoholizm, kierat. (pracoholizm to nie jest pracowitosc, tylko NIEumiejetnosc
NIEzajmowania sie praca)

Wenus 1/4 Slonce w Wadze nie da sie, ale mozna potraktowac tak Ksiezyc. Wenus
1/4 Ksiezyc w Wadze - powierzchownosc, nieumiejetnosc bycia samemu, pogon za
przyjemnosciami, unikanie trudnosci.
Wenus 1/4 Slonce w Byku - tez sie nie da, wiec dla ulatwienia, Ks. w Byku 1/4
Wenus - lenistwo, ciezkosc, otylosc, materializm.

Mars 1/4 Slonce w Baranie - agresja, wypadki, innowacje za wszelka cene, wojenny
charakter, samotniczy, klotliwy. Wypadki.

Merkury 1/4 Bliznieta, jak Wenus, nie da sie. Czyli Ksiezyc w Bliznietach [dla
ulatwienia]1/4Merkury - gadulstwo i kombinowanie, sklonnosc do klamstwa;
oszukiwanie swiadome, handlowe.

Neptun 1/4 Ryby - naiwnosc, odloty, abnegacja, zatrucia, nalogi.

Ksiezyc 1/4 Rak - narzucanie gestych, niejasnych wiezi, -Zrob to dla mnie,
-Czemu mi to robisz, i podobne. Taka ciasnota emocjonalna. Przymus dzielenia sie
swoimi odczuciami i oczekiwanie tego od innych. Wieczne: -O czym myslisz? - to to.

Pluton 1/4 Skorpion - podejrzliwosc, obsesyjne szukanie ukrytych intencji i
mechanizmow, maskowanie sie, kamiennosc, typ samotnego wojownika. Knucie.

Co z Lwem, tradycyjnie Slonce, Slonce 1/4 Slonce, nijak sie nie da, ale w
praktyce jest podobienstwo i analogia Lew=Jowisz.
Wiec Slonce w Lwie 1/4 Jowisz - rozdete ego, pozerstwo, teatralnosc, chora
ambicja...

Dalej moznaby sie zastanawiac, czy to zawsze tak samo grozne (niegrozne), czy
przez wladce jest jakos spacyfikowane. A czy te ktorym wladca kwadratura dzialac
nie moze sa jakos uprzywilejowane.

Praktyczna astrologia jest zdania, ze malefiki zawsze uzlosliwiaja, np. Slonce w
aspekcie z Saturnem, Uranem, Neptunem, Plutonem jest uzlosliwione zawsze, i ze
wazniejszy jest fakt istnienia aspektu, niz rodzaj tego aspektu. Zwolennicy
astrologii regulkowej powiedzieliby z kolei, ze kwadratura zawsze szkodzi.

Jednak tam gdzie kwadratura i wplywy podobne, tam jest przesada, wplyw do kwadratu.



Temat: Grzybobranie
Witam na forum Gazety!
O nie, nie Pumko zasłonak rudy to mały pikuś, do rodziny zasłonakowatych należy
ogromna ilość gatunków obecnie podzielonych na mniejsze bardziej zwarte
rodzaje. Tak że kropko będziesz miała utrudnione zadanie! Zasłonakowate czyli
Cortinariaceae to duży rodzaj i należy tu ponad 500 gatunków. Informację o nich
wziąłem z dawno wydanej w Niemczech książki opisującej wszystkie europejskie
gatunki grzybów wraz z całym obszernym opisem do czego i po co służyły.
Zasłonak rudy jest oczywiście świństwem, ale jeszcze mało szkodliwym bo
umieramy stosunkowo szybko po około 24 dniach i co gorsza można stwierdzić od
czego. Też był ten Cortinarius orellanus używany do trucia bliźniego. Najgorsze
świństwa należą do podrodzaju Leprocybe i nie mają polskich nazw, a
przynajmniej ja ich nie znam. Wszystkie są stosunkowo rzadkie i przypuszczam że
tylko mykolog może stwierdzić który jest który. Zasłonaka rudego znalazłem
tylko raz i do dziś nie jestem pewny czy to aby on. W książkach o grzybach
wydanych w Polsce jako atlasy ich nie spotkałem czasem jest tylko zasłonak rudy
i to z niepełnym opisem. Grzyby te są tak straszne że nie publikuje się ich
wizerunku. Większość wypadków śmiertelnych jest w ogóle nie różnicowana jako
zatrucie grzybami. Zgon może bowiem nastąpić nie tylko po miesiącu, jak u tego
rudego, ale nawet po kilku miesiącach jak u niektórych przedstawicieli rodzaju
Galerina których toksyczność porównywana jest z muchomorem sromotnikowym, a
często tez diagnoza że spożyto muchomora sromotnikowego dotyczy tych właśnie
grzybów. Bowiem niektóre gatunki powodują całkowite zniszczenie wątroby po
tygodniu od spożycia. Inne dopiero po 6 miesiącach powodują ze rozpada się
wątroba a u innych gatunków zniszczeniu ulegają nerki. Grzyby te podobnie jak
muchomor sromotnikowy są toksyczne po suszeniu gotowaniu itp. nawet jak to
metoda babci 15 razy odlejemy wode z gotowania. Na dodatek bardzo trudno
stwierdzić kiedy nastąpiło zatrucie a co za tym idzie dlaczego. Grzyby te po
ususzeniu nie mają smaku i zapachu i były dodawane do wina, potraw grzybowych,
nawet do wody. Na nic tu były stare metody że potrawy króla próbowali specjalni
testerzy (co za niebezpieczna praca). Były to ulubione trucizny czarownic i
skrytobójców. A jeśli gdzieś dopadniecie wyczerpujące informacje o tej rodzinie
to podajcie link!
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak




Temat: sezon grypowy, matka choruje
Witajcie
To i ja 'wyrzucę' troche z siebie, a mianowicie:

jeśli chodzi o wszelkie choroby "domowe", to wiadome jest, że pomocy
nie potrzebuję, bo przecież w domu siedzę i odpoczywam
Spotkały mnie ostatnio dwie sytuacje, w których miałam zostać w
szpitalu...
Pierwsza to podejrzenie o wyrostek robaczkowy, potworne bóle brzucha
itp... Ale tatuś nie mógł się zająć Córką, bo przecież "mam trening,
a później jadę do dziadka"... Na silnych lekach wróciłam do domu. Na
szczęście przeszło.
Druga syt. miała miejsce po wypadku samochodowym. Chcieli mnie
zostawić w szpitalu na różnych badaniach itp. Ale nie zgodziłam się
na pozostanie w szpitalu - jak to Pani dr wpisała w karcie "ze
względów rodzinnych" - czyt. nie miał kto się zająć moją
Córką.. "Tatuś" powiedział, że wydziwiam i że nie ma takiej potrzeby
żebym tam leżała. Plecy nawalają mi do dziś.
Muszę wspomnieć, iż nie należę do osób panikujących i mam wyjątkowo
wysoki próg bólu. Na szczęście, bo pewnie takich sytuacji byłoby
więcej.
Porażka.
I co jeszcze.. To historia z wczoraj, ale dot. zdrowia mojej Córki.
Ja musiałam być w ndz. w pracy. Córka w pt przechodziła zatrucie
pokarmowe (wymioty i biegunka) - po wizycie z szanownym tatusiem w
restauracji. Cała nocka nieprzespana. W sob. była bardzo słaba, stan
podgorączkowy. W ndz pan szanowny wziął Córkę.. Prosiłam "kup lakcid
i Jej podaj" (akurat mi się skończył), "tylko proszę niech siedzi w
domu i odpoczywa" + zalecenia dietki... No i skończyło się na tym,
że lakcidu nie podał, diety nie trzymał, pojechał na wyprawę do
swojej mamy (20 km od domu), po czym jak stamtąd wracał to dzwonił
do mnie i pytał czy mam opony zimowe, bo on jeszcze nie i jedzie 10
km/h i nie wie czy dojedzie do domu!!!! (wiecie - zima co roku
zaskakuje każdego ). Córka na przednim siedzeniu BEZ
FOTELIKA!!!!!!!! (na przednim, bo to autko rodzinne, dwuosobowe ;p).
I jeszcze parę innych rzeczy z wczoraj, ale to już drobnostki..
Córka wczoraj nadal z gorączką, jak Ją przywiózł to bolała Ją głowa
i brzuszek! Skutek - dziś mama zamiast w pracy to z dzieckiem w domu.
Nieodpowiedzialny ten tatuś co?

Pozdrawiam Was gorąco w ten zimowy wieczór
Agata.




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 108 wyników • 1, 2, 3

© 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates