wypadek na Żarowie 2007 

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: wypadek na Żarowie 2007





Temat: Akcja FIAT CAMPER przedłuż lub wykup camper assistance
Obecnie eksploatujemy kilka Fiatów Ducato III z zabudową Adrii. Camper Asisstance to tylko wierzchołek góry lodowej. Zacznijmy od tego że formalnie pomimo zakupu samochodów w Polsce (Adria Caravan Polska) i ich obecności w systemie globalnym Fiata nie posiadają one polskiej gwarancji. Wielokrotne dyskusje z serwisami, maile do Fiat Auto Poland, interwencje Fiat Słowenia i Adrii tak naprawdę nic nie dają. Każda wizyta w serwisie to droga przez mękę gdzie należy doprosić się o naprawę gwarancyjną. Oczywiście z przeglądami i bezpłatnymi akcjami serwisowymi nie ma problemu bo nie mają nic wspólnego z gwarancją. Polskie serwisy wymagają oryginalnej książki gwarancyjnej wydanej przez sprzedawcę Fiata. Tymczasem my dysponujemy książkami Adrii, Tec, Hobby, itd bo od nich kupujemy auto. Błędne koło. Dodam, że za granicą nie ma tego problemu. Jeżeli samochód jest w systemie Fiata to jest naprawiany. Co do Asisstance. Jeden z samochodów uległ awarii w okolicach Poznania w zeszłoroczny weekend majowy. I tak. W Fiat As samochodu nie ma, o As Camper nie słyszeli. Samochód naprawiłem na własny koszt. Na stronach internetowych As Camper są wymienione serwisy w Polsce. Dzwoniłem do krakowskiego. Nie mają pojęcia o tej usłudze i że są wpisani na listę serwisów.
Proponuję każdemu z Was test. Wizyta z posiadaną książką gwarancyjną w autoryzowanym serwisie Fiata i pytanie - czy mój samochód jest na gwarancji. To moze być dopiero rozczarowanie.
Co do w/w napraw. W naszym Docato z 2007 roku wtryski i świece zarowe były kompletnie zalane. Doprowadziło to do kłopotów z rozruchem, rozbiórkę pasa przedniego, naprawę połączeń świec. Podczas mrozów pod koniec 2008 ujawniła sie kolejna wada Ducato III. Przeskakujący o kilka ząbków pasek rozrządu, połączony z naprawą głowicy. Nie był to wypadek odosobniony. Podczas gdy nasz samochód był w serwisie, na lawecie zjawił się kolejny. I oczywiście dyskusje na temat gwarancji.



Temat: WYPRACOWANIE NOWOCZESNEGO MODELU GOSPODARKI ODPADAMI
Witam serdecznie!

Ciekawa dyskusja, jako osoba stojąca z boku, postaram się przekazać kilka uwag, mając nadzieję, że głos mój dotrze nie tylko do szanownych przedmówców tajny_ekspert i ciekawakrakowianka, ale także do zasiadających za stołem Forum Konsultacyjnego i decydentów w Magistracie.

Zacznę może od sprawy najprostszej czyli od [b]piecy komorowych[/b].
Zgodzę się tu z tajnym-ekspertem, że to technologia nie dla odpadów wymieszanych. Ogólnie rzecz biorąc technologie w gospodarce odpadami należy oceniać wg następującej hierarchii:

a) czy system jest bezpieczny
b) czy system jest uzasadniony ekonomicznie
c) czy dana technologia jest potrzebna w danej sytuacji

W wypadku piecy komorowych już punkt a nie jest spełniony, gdyż technologia ta nigdy nie była testowana w warunkach wielkotechnicznych, czy też nawet półtechnicznych. Często to, co się sprawdza w warunkach laboratoryjnych lub w modelach teoretycznych, trafia na nieprzewidziane trudności w warunkach komercyjnego wykorzystania w przemyśle. zainteresowanych odsyłam do historii "Thermoselect", która wygenerowała 400 mln EUR strat, zanim ktoś pociągnął za hamulec bezpieczeństwa. Piece komorowe są też technologią mniej bezpieczną od np. rusztowej spalarni odpadów, gdyż nie załatwiają żadnych problemów obciążających spalarnię ( emisja, koncentracja transportu, odpady poprodukcyjne ) a jednocześnie jest silnie uzależniona od wcześniejszego recyklingu. Mały sabotaż czy niechęć mieszkańców do sortowania powoduje przekroczenie norm ( chlor!! ) i zatrzymanie z urzędu całej instalacji.

Tajny_ekspert napisał, że [b]instalacja mechaniczno-biologiczna w Gdańsku[/b]

a) miałaby kosztować 300 mln PLN
b) wytwarzałaby 40% balastu

Sprawdziłem twoje dane. W PGO dla Województwa Pomorskiego (http://www.woj-pomorskie.pl/downloads/PGO.pdf) oraz na stronie miejskiej (http://www.gdansk.pl/nasze-miasto,257,3187.html) nie ma o tym wzmianki. Skąd masz te dane i wyliczenia? Ja odnalazłem jedynie informacje o mechaniczno-biologicznym przerabianiu osadów ściekowych ( pewnie mieli na myśli centryfugę i fermentownię ) ale to jak wiesz zupełnie inna bajka. Jeżeli tak pojęta utylizacja kilkudziesięciu tys. ton osadów pościekowych ma kosztować 300 mln PLN to gratuluję władzom Gdańska "krakowskiej" rozrzutności.

Także podana przez ciebie ilość odpadów po instalacjach mechaniczno-biologicznych (40% wsadu , wagowo czy objętościowo? ) każe mi wątpić, czy kiedykolwiek pochyliłeś się nad istotą działania tej technologii. Proszę podaj mi źródło tej cyfry. Ja podam Ci następujące liczby, z których sam wyciągniesz wniosek:
W Niemczech istnieje aktualnie 68 spalarni odpadów i elektrowni EBS (http://www.itad.de/mitglieder/index.html) oraz 47 instalacji mechaniczno-biologicznych (http://www.deponie-stief.de/mba/mstat_liste.htm).
Obydwie grupy instalacji muszą od 1.6.2005 spełniać bardzo surowe normy TASi ( Technische Anleitung Siedlungsabfall ) wg których nie wolno składować nieprzerobionych odpadów na składowisku, a te przetworzone muszą m.in wykazać wartość opałową poniżej 6 MJ/kg, stratę żarową 5% suchej masy i węgiel organiczny TOC mniej niż 3%.
W Polsce obowiązujące rozporządzenia Ministra Gospodarki 2007.121.832 oraz 2005.186.1553 zakazują po 1.1.2013 składowania jakichkolwiek odpadów komunalnych, jeżeli ich:
• Hu ( wartość grzewcza ) przekracza 6 MJ/kg suchej masy.,
• TOC ( zawartość całkowita węgla organicznego) przekracza 5% s.m.,
• GV (strata żarowa) jest większa niż 8% s.m.

Proszę sobie teraz powiedzieć, w jaki sposób istnieje tych 47 instalacji mechaniczno-biologicznych, skoro nie mają prawa spełniać tych norm? od razu podpowiem, że nieopłacalne jest wysyłanie 40% wsadu przerobionego do kolejnej przeróbki do spalarni, gdyż systemy kombinowane są zawsze droższe. Z całą pewnością zaś nikt by nie budował nowych instalacji po roku 2005.

Słuchając wystąpień strony społecznej i miejskiej na Forum Konsultacyjnym odnoszę wrażenie, że partie licytują się na to, kto się wykaże bardziej spektakularną niewiedzą.

O ile jeszcze stronę społeczną można zrozumieć ( wizja spalarni jako krematorium ziejące dioksynami i furanami ), są to przecież laicy. to propagandy planistów miejskich ( Południe II....) i ekspertów ( fermentacja to 150 tys. odpadów na składowisko, spalarnia jako jedyna technologia spełbniająca normy unijne ect...) zrozumieć nie sposób. Za coś przecież biorą pieniądze.....

Pozdrawiam





Temat: moje CA0...
W październiku 07 zacząłem pracować…
…i po paru miesiącach dorobiłem się odpowiedniej sumy żeby kupić sobie wozidełko (do pracy autobusem jeździłem godzinę ). Przeglądałem allegro od lutego dzień w dzień od deski do deski. Ogłoszenia na gratce i otomoto znałem na pamięć. Chciałem kupić coś co miało by niskie opłaty i w miarę paliło. Mijał kolejny tydzień i nudziły mnie już Corsy, Astry, Polówki i Civiki. Nudne oklepane wozy które były „od pierwszego właściciela bezwypadkowe, garażowane i serwisowane w ASO”. Pewnego dnia w sierpniu na allegro natknąłem się w dziale Astra na coś dziwnego. „Mitsubishi - sprzedam w całości lub na części”. Zainteresowało mnie to bo albo w całości albo na części? Coś musi być nie tak i kliknąłem…

Oczom mym ukazał się Colt…
…słyszałem gdzieś tam, kiedyś tam o takim aucie ale dotychczas jedyne co zwracało moją uwagę ze stajni Mitsu to EVO . „1.3l, 95 rok, 75km, Alu, airbag, szyberek” spoko, super. Czytam dalej- „auto sprowadzone z Niemiec po wypadku, wymieniona maska, drzwi do zrobienia tylni zderzak do lakierownia”. Pomyślałem sobie „niezła padaka” ale co mi szkodziło. Zadzwoniłem do kolesia i umówiłem się z nim. Miał przyjechać na parking Lidla, spóźniał się i coraz bardziej mnie to wkurzało. W końcu jest, widzę go na rondzie… Podjechał, nisko posadzony, na Alu 13”, z odsuniętym szyberdachem… agresja aż z niego kapała Zakochałem się

Oględziny wstępne, na oko…
…powiedziały mi tylko tyle, że drzwi przetrzymają zimę, silnik bez wycieków a gumy są jak w F1 – 100% slik. Wsiadłem. Nawet przyjemnie, deska czytelna, czysto w środku, nie śmierdziało papierochami choć widziałem że popielniczka byłą zamęczona. Pali na dotyk. Zaciekawiła mnie kontrolka CHECK ENGINE ale nie przeszkadzało to w czasie jazdy testowej. Samochodzik dynamiczny, fajnie się zbiera i trzyma się w zakrętach. Zajechałem do kumpla na warsztat i wjechałem na kanał. „Silnik czysty, świeczki ok, filtr czysty, pod spodem bez zarzutów”. Powiedziałem, że się zastanowię i odezwę się do wieczora.
Wróciłem do domu na obiad. Nie ruszyłem nic… Siedziałem i myślałem, i po „obiedzie” Colt był mój (do wieczora nie wytrzymałem). Papierki, papierki i pierwsza jazda MOIM Coltem Było super, pamiętam jak dziś

Przegląd i zakupy. Na początek w motoryzacyjnym…
…świece NGK, nowe przewody JC( ), nowe klocki (nie wiem jakie), filtr powietrza i paliwka, olej i filtr oleju. Po drodze zajechałem na stację i pierwsze tankowanie pod korek .
Wymieniam świece – poszło, filtr oleju – poszło, zalałem silniczek świeżutkim Midlandem. Teraz pora na filtr powietrza i … pęknięta obudowa, to dlatego taki odgłos przy przegazówie Parę dni na allegro i misiek już był cały Przy wymianie klocków przetoczyłem tarcze, żeby pozbyć się rdzawego nalotu. Wóz jeździł i zatrzymywał się jak przystało na Colta ale w dalszym ciągu w autku było cicho. Musiałem sobie kupić radio. Stanęło na Pionierze DEH-3900MP i zmieniłem głośniki z tyłu na Pioneer TS-1746. Nie było to najlepsze posunięcie ale gra lepiej niż fabryka. Założyłem też nowe żarówy, Phillips BlueVision. Na początku września postanowiłem zadbać o odstraszacz dla chłystków i założyłem w nim alarm razem z centralnym zamkiem.

Check Engine nie miał końca…
…i nie dawało mi to spokoju. Z czasem autko muliło, zaczynało się dławić, pojawiły się problemy z odpaleniem na rozgrzanym silniku i w ogóle cuda na kiju. Pojechałem do ASO – błąd generuje MAP Sensor, który jest… SPRAWNY, tak sprawny. Konsultacja z Krzyżakiem (dzięki stary ), zakup czujnika u Trawora76 (tobie również dzięki) i wymiana przy -8°C, reset komputera i… do dziś CE się nie pojawiło . Jedyną lampką, która mnie dobija to taka mała pomarańczowa menda w prawym dolnym rogu

Przyszła zima…
…a misiek butów nima. Tzn. ma ale tylko dwa. Kupiłem – Kleber Krisalp 155/80/13R i już 24 października Misio podzierał na zimówkach, inaczej nie było mowy o przejściu badania technicznego. 25.10.2007 - Badanie techniczne wykazało nie świecące żarówki w tablicy rejestracyjnej .



Z czasem będę kontynuował opowieść i wrzucę więcej fotek, na razie tylko jedna...

© 2009 - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates