Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: wypadek Łańcut Rzeszów
Temat: Hujnia z grzybnią ... znów dzwon w Kraczkowej Na trasie Rzeszów - Przemyśl ;( "Uciekała, bo przemycała papierosy"
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20051117/REGION00/5...
"Uciekała, bo przemycała papierosy"
"Jest 7.50. Przez Łańcut w kierunku Rzeszowa mknie granatowy
volkswagen golf na gdańskich numerach rejestracyjnych. Na ul.
Kościuszki, poniżej stacji benzynowej, policjanci próbują
zatrzymać samochód do kontroli. Kierująca golfem kobieta
przyspiesza i zaczyna uciekać. W pościg za nią rusza radiowóz."
"Niestety, kierowców obu aut (kobiety i mężczyzny) nie udało się
wyciągnąć z palących się wraków. Przerażenia widokiem nie kryli
policjanci.
- Siła uderzenia musiała być potężna, bo nawet ciężkie części
samochodu osobowego zostały rozrzucone w promieniu
kilkudziesięciu metrów - mówi mł. insp. Andrzej Gładki z
wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w
Rzeszowie. - Tył golfa został oderwany od reszty auta i
zatrzymał się na jezdni kilkanaście metrów dalej. Zwłoki zostały
zwęglone do tego stopnia, że trudno ustalić płeć ofiar.
Widziałem już wiele wypadków, ale tak przerażającego jeszcze nigdy."
Temat: Fotoradar co 1850 metrów!
Krajowa "czwórka" to bez wątpienia najniebezpieczniejsza droga na Podkarpaciu.
W ubiegłym roku w
wypadkach zginęły na niej aż 42 osoby, kolejne 275 zostało rannych. By temu zaradzić władze postanowiły utemperować zapędy kierowców zakładając fotoradary.
Na trzynastokilometrowym odcinku pomiędzy Łańcutem a
Rzeszowem ustawiono aż siedem masztów, na których można montować te urządzenia. Jeden co każde 1850 metrów!
Co ciekawe, większość
wypadków śmiertelnych, do których doszło na krajowej "czwórce" nie wydarzyła się na odcinku, który tak hojnie wyposażono w radary. Miały one miejsce głównie w miastach: najwięcej w Ropczycach, Jarosławiu i Przeworsku.
Odcinek, na którym ustawiono słupy to czteropasmowa droga szybkiego ruchu... z ograniczeniem do 70 km/h (a miejscami nawet do 50 km/h). Bo liczy się bezpieczeństwo i... kasa!
źródło informacji: INTERIA.PL
Temat: Pogotowie Ratunkowe (tym razem w Szczecinie)
[...o tzw. pogotowiu...]
Znajomy sklepikarz miał bardzo nieszczęśliwy
wypadek - otwierał
butelkę, kapsel odskoczył i mocno uderzył w oko - jak się później
okazało, spowodowało to bardzo poważne obrażenia. Pojechał więc na
pogotowie w Łańcucie. A ci mądrzy inaczej kazali mu jechać *samemu*
do
Rzeszowa (ok. 25km). Lekarz w
Rzeszowie stwierdził, że gdyby
facet przyjechał 5-10 minut później (a o to nie trudno, wystarczy
nieszczęśliwy układ świateł na skrzyżowaniach), to straciłby oko.
Ręce i czułki opadają.
w.
Temat: Projekt unijny dot. transportu miejskiego i sieci.
Widzę, że masz powazne problemy z przyjomowaniem zdań innych niż swoje. Pozwól, że sam będe pisał to co uwazam i sam będę oceniał co jest głupotą a co nie. Co do samej treści mojego postu, ktory cie tak pobudza to powtórzę po raz kolejny - chodziło o wskazanie poziomu rozwoju infrastruktury transportu publicznego wzgledem powierzchni (w wypadku Paryża) oraz liczby ludności (Genewa). To oczywiste, że nie ma najmniejszego sensu budowa dla 200 tys. miasta metra czy 4 rodzająów kolei. Chodzi tylko o to, że wg mnie tak mała liczba szynobusów i przystanków spowoduje, że całe przedsięwzięcie może się okazać zupełnie nie efektywne. Poza tym tak na prawdę miasto funduje podmiejskie połaczenia dla Boguchwały i Łańcuta, a nie alternatywę dla MPK, a przecież o tym mówiło na początku.Może i nieefektywne, ale jednocześnie mało kosztowne, a zdecydowanie prorozwojowe. Poza tym zadbać o zaplecze nie zaszkodzi, zwłaszcza że dowozi się ludzi wygodnym i szybkim (jak na tę odległość i konfrontację z autobusem) środkiem transportu. Gdy ustawa metropolitalna nie wejdzie, pomysł wydaje się bez sensu. Ale jeżeli chcemy mierzyć wyżej, jako potencjalna metropolia i to fizycznie, trzeba mieć coś więcej. Podstawą funkcjonowania dynamicznego ośrodka jest dobrze rozwinięty transport. Kolej jest do tej pory najlepszym rozwiązaniem w wymiarze miasta i jego zaplecza. Warto ponieść niewielkie środki na rozwój kolei, gdyż na dobrym dostępie do zaplecza miasta
Rzeszów skorzysta. Na razie szynobusy, potem zapewne coś większego.
Temat: Pierszenstwo na rondzie
jechałem w
Rzeszowie na rondzi w kierunku Łańcuta rondo z pierwszeństwem dla
tych, co są na rondzie, dwa pasy, jadą dwa samohody pasem wewnętrznym,
pierwszy nie ma kierunkowskaza więc "chyba" jedzie prosto, następny za nim
skręca, bo ma kierunkowskaz w lewo. Kiedy się zorientowałem, że ten
pierwszy jednak skręca w lewo, więc ruszam , pasem zewnętrznym, też prosto,
a tu nagle facet z kierunkowskazem w lewo wyskakuje, i jedzie prosto na mnie
ledwo uciekłem. Troche się wkurzyłem, jeden bez kierunkowskaza skręca, a
drugi odwrotnie ma kierunkowskaz, a jedzie prosto. Wina za ewentualny
wypadek pewnie by była po mojej stronie, bo miałem ustąpić pierwszeństwa.
Ale czegoś to mnie nauczyło. nie wierzcie , (ale nie do końca) w to co inni
sygnalizują kierunkowskazami, bo większość ma to gdzieś, czy on działa, czy
nie.
Temat: Remont DK4 - Machowa-Łancut
Fotoradar co 2 kilometry
RZESZÓW. Krajową "czwórką" jeździmy w świetle fleszy i pod okiem obiektywów robiących kosztowne zdjęcia. Na 13-kilometrowym odcinku krajowej „czwórki" między Rzeszowem a Łańcutem ustawiono aż 7 (!) masztów na fotoradary. Policjanci i drogowcy twierdzą, że to dla poprawy bezpieczeństwa na drodze.
- Godzinę wlokę się z Łańcuta do Rzeszowa, bo przez roboty drogowe na całej tej trasie jest jeden długi korek - żali się pan Marcin, czytelnik z Łańcuta. - Co kawałek stoi słup z fotoradarem. Jak kiedyś skończą ten remont, to korki będą nadal, bo na jedynej czteropasmowej jezdni na Podkarpaciu trzeba będzie albo jechać powoli albo płacić mandaty.
Kierowców bulwersuje nowy pomysł drogowców i policji. Właśnie dobiega końca ustawianie wzdłuż głównych dróg Podkarpacia 51 nowych słupów z budkami na fotoradary. Będą stały głównie przy krajowej „czwórce", najruchliwszej arterii komunikacyjnej regionu.
Będzie bezpieczniej?
„Czwórka" jest najniebezpieczniejszą drogą na Podkarpaciu. W ubiegłym roku zginęły na niej 42 osoby, a 275 zostało rannych. Jednak to nie trasa Rzeszów - Łańcut, na który fotoradary ustawiono najgęściej, jest najczarniejszym odcinkiem. Wypadki najczęściej zdarzają się bowiem w miastach położonych przy tej trasie: w Ropczycach (13), w Jarosławiu (12), w Przeworsku (8) i w Dębicy (6).
Najwięcej fotoradarów stanie jednak między Rzeszowem a Łańcutem, gdzie droga jest szeroka, czteropasmowa i miała służyć do jazdy szybkiej i wygodnej. Na niemal całej jej długości prędkość ograniczono do 70 km/godz., a w Krasnem i w Kraczkowej nawet do 50 km/godz. Mało kto wytrzyma jazdę tak ślamazarnym tempem. Inwestycja w fotoradary na tym odcinku szybko się więc zamortyzuje i przyniesie zysk do budżetu państwa. Zbudowanie chodników i kładek dla pieszych kosztuje wprawdzie niewiele, ale dochodów nie przynosi.
krokosz
źródło: Super Nowościz resinet.pl
tak idiotycznej decyzji odnosnie fotoradarów jeszcze nie czytałem :/
Temat: Kursy zawieszone lub zlikwidowane
PKS w Dębicy zlikwidował kurs przyśpieszony Rzeszów-Wysowa-Rzeszów, pozostawiając go w szczątkowej formie Dębica-Brzostek-Rzeszów. Zlikwidował też, w związku z tym kurs Dębica-Rzeszów z 12.30.
PKS w Gorlicach zlikwidował popołudniowy kurs do Rzeszowa, który wykonywany był już tylko w weekendy.
PKS w Łańcucie zlikwidował wszystkie swoje kursy na trasie Rzeszów-Przemyśl (7.00, 9.00 i 17.15) i powroty oczywiście. Zlikwidował też wszystkie 2 kursy z Rzeszowa do Łańcuta przez Łukawiec oraz kurs do Biłgoraja przez Przeworsk z 6.45 - to już kolejny tą trasą do Biłgoraja (poprzednio o 11.15 PKS Leżajsk)PKS Dębica w ostatnich latach zlikwidował wiele kursów, a co gorsza nie próbuje uruchamiać żadnych nowych. Ciekaw jestem ile jeszcze utrzymają się na rynku przy tej polityce, bo jak na razie idą prostą drogą ku upadkowi. Zresztą po ostatnich cięciach to poza kursem do Rymanowa Zdroju, który i tak kursuje w dni robocze pozostały im jedynie połączenia lokalne. Jeśli zaś chodzi o PKS Connex Gorlice to nie dziwię się, że zlikwidowali ten kurs. O ile jakimś fartem mieli na nim frekwencję tak tabor, jaki na nim posyłali (i posyłają też na innych kursach) to jakieś nieporozumienie. Zwykle do
Rzeszowa dają H10-11 z wysokimi siedzeniami, H9, w najlepszym
wypadku H10-12.
Pozwolę sobie odnieść się jeszcze do ostatniego przedsiębiorstwa, a mianowicie Veolii Łańcut. Obydwa oddziały VTP ostatnio mocno tną kursy, dostają jakiś beznadziejny, wyeksploatowany tabor itd. a centrala VTP (Sędziszów) jak coś wytnie to zazwyczaj robi to raz na pół roku. W dodatku jeszcze w tą centralę ładuje się pieniądze kupując nowy tabor mimo, iż sam Sędziszów nie obsługuje żadnych połączeń dalekobieżnych (te, co przejęli nadal obsługują obecne oddziały).
Temat: Samochód nauki jazdy wjechał pod pociag
A dzisiejsze nowiny raz jeszcze:
Kursanta sparaliżował strach
Dlatego doszło do wypadku na przejeździe kolejowym w Pogwizdowie
RZESZÓW. ŁAŃCUT. - Siedzieliśmy sparaliżowani. Widziałem, jak lokomotywa
uderza w samochód, wgniata się w karoserię i przesuwa pojazd wzdłuż
torów. To cud, że wyszliśmy cało - wspomina instruktor nauki jazdy. W
poniedziałek po południu w pojazd prowadzony przez jego kursanta
uderzyła lokomotywa.
Jak już informowaliśmy, w poniedziałek, tuż po godz. 16., przez
niestrzeżony przejazd kolejowy w Pogwizdowie Nowym pod Rzeszowem
przejeżdżał daewoo lanos ze szkoły nauki jazdy w pow. łańcuckim. Pojazd
przejechał przez tory, zawrócił tuż za nimi i podjechał do
niestrzeżonego przejazdu.
- Znak "STOP" znajduje się poza torami, które są na wzniesieniu
zasłaniającym widok. Pokonując przejazd zobaczyliśmy nadjeżdżający
pociąg. Mieliśmy szansę uciec przed lokomotywą, jednak kursanta
prowadzącego samochód sparaliżował strach. 17-latek wcisnął wszystkie
pedały. Nie mogłem nic zrobić - opowiada instruktor nauki jazdy.
Chwilę później lokomotywa uderzyła w auto i pchała po torach przez 110
m. Kierowca i pasażer wyszli z lanosa niemal bez szwanku. Po badaniach w
szpitalu, jeszcze tego samego dnia, obaj wrócili do domów.
- Według naszych ustaleń właściwej ostrożności nie zachował instruktor -
mówi kom. Zbigniew Sowa, rzecznik komendanta miejskiego policji w
Rzeszowie. - Prowadzimy śledztwo w tej sprawie. Jednak już mogę
powiedzieć, że przeciwko instruktorowi skierujemy sprawę do sądu -
dodaje kom. Edward Kozicki, zastępca naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego
Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Nad podkarpackimi szkołami jazdy bezpośredni nadzór mają starostwa
powiatowe. - Z policji nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnej informacji w
tej sprawie. Jeśli instruktor zostanie skazany prawomocnym wyrokiem
sądu, wówczas zadecydujemy o sankcjach, np. o odebraniu uprawnień do
prowadzenia nauki jazdy - wyjaśnia Antoni Łazarz, naczelnik wydziału
komunikacji starostwa powiatowego w Łańcucie.
Pechowy instruktor zamierza wrócić do pracy. - Muszę jednak jeszcze
trochę ochłonąć. Czekam też na inny samochód. Ten nadaje się tylko na
złom - mówi.
BARTOSZ BĄCAL
28. Maja 2002 20:40
Temat: GP Węgier 2007
Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów!
Na początku chciałbym przeprosić tych wszystkich, którzy zgłosili się w 2005 na wyjazd na GP Wegier z naszym biurem. Ze względu na zgłoszenie tylko 5 osób wyjazd nie mógł dojść do skutku (koszty wynajęcia busa lub Vana byłyby w tym
wypadku tak wysokie jak przelot samolotem do Budapesztu). W zeszłym roku, pomny złych doświadczeń wybrałem się na GP Wegier swoim samochodem w 5 osób. W tym roku jedziemy na pewno z Łańcuta busem (jest nas już 7). Ponieważ jest to wyjazd non-profit (bez marży biura) Szanowny Admin wybaczy, że wylicze koszty wyjazdu z Podkarpacia. Mamy jeszcze 10 miejsc. Bez względu na to czy znajdą się jeszcze chętni wyjazd dojdzie do skutku.Oto kalkulacja
-bilety na miejsca stojące na wekend 120 euro( 110 euro+opłata 5%+przesyłka (jeżeli zamówimy w grupie jednorazowo nie musimy płacić 15 euro za przesyłkę)
-camping- moim zdaniem najlepsza będzie"2"- najbliżej głównej trybuny-50 euro za 3 noclegi (wyjeżdżamy w czwartek rano by zwiedzić boksy)
-bierzemy dwa namioty typu NS (po 10 osób w każdym)-wysokosc 170 cm (nie trzeba się wczołgiwać) oraz 17 kanadyjek (łózka polowe dla harcerzy i żołnierzy). Ponieważ muszę je wypożyczyć z hufca doliczam do tego 10 euro
-przejazd na trasie Łańcut-RZESZÓW-KROSNO-BARWINEK-PRESZÓW-KOSZYCE-MISZKOLC-BUDAPESZT+ poruszanie się po Budapeszcie 35 euro
-ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych
wypadków i ewentualnych kosztów leczenia 5 euro
-za darmo pilot+wycieczka pu Budapeszcie bez opłat za wstępy ( w piątek w godzinach rannych).
razem 220 euro czyli 840 zł. Oczywiście możliwe jest tylko dołożenie się do kosztów transportu (ktoś wcześniej zamówił bilet, ma swój namiot nie chce mieszkać w NS, a szkoda bo będziemy razem degustować słowackie wyroby przemysłu browarniczego i węgierskie z okolic Tokaju i Egeru przemysłu owocowo-warzywnego).
Wyjeżdząmy w czwartek 2 sierpnia o godz. 7:00 z Łańcuta (Plac Cetnarskiego. Powrót w niedzielę PO wyścigu około 17. Osoby z spoza Podkarpacia przyjeżdżający w środę wieczorem mogą przenocować się w naszym szkolnym schronisku po 15 zł za noc i zostawić samochód na zamykanym Parkingu
Uwaga! Możliwe wystawienie faktury VAT za imprezę!
kontakt: biuro@smakporozy.net tel 0172256760 lub komórkowy do mnie 0663379388, 0603838346. prosić Roberta
www.smakpodrozy.netJeszcze raz przepraszam Admina za ten długi post. Pozdrawiam-Riplemark-Do zobaczenia w Budapeszcie
Temat: Źle się dzieje w Łańcucie
Ah! Aj nawet chciałoby się krzyknąć!
Rumcajsie! Bez ostrzeżenia nie jeżdzę na światła pod zamkiem, tylko wcześniej, za stacją, w prawo i wylatuję na główną drohę przed jednostką. Weź sobie mapę Łańcuta i popatrz/ Przez Łańcut jest tylko jedna możliwość przejazu, jedna droga od Kościuszki przez rynek i Piłsudskiego! A i tak tiry, gdzie tam by jeździły tiry, ale jeżdzą na Leżajsk, GPS poprowadzi je przez środek Łańcuta! Chociaż jest możliwość objazdu zamku i z drugiej strony zjechać na drogę do Leżajska. Zauważ!!!!!!, że tak jest i będzie. To nie pierwsze. A że tiry jeżdzą przez środek Łańcuta, wywołane jest remontem ich obwodnicy! Już od
Rzeszowa jest poprawiona i będzie dalej. Jeszcze musi być poprawiona prawie do końca! A mundial zblizą się. O autostrdzie biegnącej kilka kilometrów na północ od Łańcuta nie ma mowy. Nawet jak jest mowa, to nie ma mowy! Tu jest Małopolska, a nie Wielkopolska i zakaukazie prawie. Przecież z przejśc granicznych w Korczowej czy Medyce droga (ta sama!) nawet na Lublin prowadzi przez Łańcut! A dalej przez
Rzeszów, i Stalową Wolę! Droga od Jarosławia na skróty przez Leżajsk do Stalowej woli, czy z Jarosławia prosto na Biłgoraj dla tirów są prawie nieprzejezdne! A i tak rozjeżdząją nam ją i niszczą starówkę, bo nie mamy obwodnicy! A ją sobie sami możemy wybudować! Tylko ani gruntów nie możemy wykupić, bo gmina z gminą miasto nie może się dogadać, a większe zakłady i zakładziki znajdują się poza terenami miasta. O ile na powiększenia i odrolnienie Leżajska czy
Rzeszowa, który też się o to stara W-Wa obstaje za nieeużytkami rolnymi! Nawet za własne pieniądze nie wolno i już.
Co do synagogi, to nie stoi ona przy głównej trasie przez rynek, ale w pobliżu i nie tylko chodnik ją oddziela od trasy, nawet zaryzykuję, że sporo jej do tego brakuje! Ale niestety w pobliżu umożliwiającym interwencję. Ale należy do zespołu pałacowego, chociaż stoi poza terenem parku jak też powozownia! Powiem więcej, Pal synagogę, jak się rozleci, postawią ją! Gorzej z kamienicami w rynku i dalej na
Rzeszów! Są już teraz w nieporównalnie gorszym stanie niż synagoga!
Nawet po większych interwencjach może być synagogoa przeniesiona do Leżajska! Chociaż ja wiem? Opłaca się?
lby nie było problemu jedynym wyjściem na czas remontu obwodnicy należąło zamknąc oba przejścia graniczne z Ukrainą. I za to należałoby zamknąć czy nawet powiesić konserwatora, za niedopełnienie obowiązków, że aż Fundacja O.D.Ż musiała interweniować!
Innego rozwiązania nie widzę, chociaż do czasów wybudowania obwodnicy (co to za obwodnica! Ulica Łańcuta z tym, że bez chodników! W dodatku
wypadków mają tam z tego powodu zatrzęsienie!) jej nie było i tych pronblemów też nie.
Temat: Projekt unijny dot. transportu miejskiego i sieci.
Przecież to głupota pisać o obszarze administracyjnym, podczas gdy procesy urbanizacyjne w niektórych miejscach zaszły tak daleko, że faktyczne miasto ciągnie się kilometrami bez przerwy; przy tym podawać liczbę linii wydajnych środków transportu i porównywać do Rzeszowa. Inne uwarunkowania prawne, inne realia. Zastanów się co Ty w ogóle piszesz, porównując skrajnie różne miasta (i to jeszcze administracyjnie) na podstawie tylko powierzchni. Rzeszów ma te swoje kilkadziesiąt km. kw. z czego pewnie połowa to łąki i nieużytki, ścisłe centrum wygląda jak ser szwajcarski, nie mówiąc o tym, co jest poza administracyjnymi granicami. Gdyby łatwo i przyjemnie współpracowało się z sąsiadami w Polsce, Rzeszów mógłby mieć nadal 54 km kw. (albo i mniej), a powstająca zabudowa miejska w sąsiednich ośrodkach administracyjnych nikogo by nie dziwiła. Jak widać tamte miasta nie musiały zwiększać swej powierzchni, tak jak to w Rzeszowie ma teraz miejsce (zresztą trudno sobie wyobrazić współpracę, dlatego w sumie nie ma wyjścia).
Zdefiniuj normalne procesy urbanizacyjne. Najłatwiej rzucać hasełka o dziecinności i prowincjonalności.Widzę, że masz powazne problemy z przyjomowaniem zdań innych niż swoje. Pozwól, że sam będe pisał to co uwazam i sam będę oceniał co jest głupotą a co nie. Co do samej treści mojego postu, ktory cie tak pobudza to powtórzę po raz kolejny - chodziło o wskazanie poziomu rozwoju infrastruktury transportu publicznego wzgledem powierzchni (w
wypadku Paryża) oraz liczby ludności (Genewa). To oczywiste, że nie ma najmniejszego sensu budowa dla 200 tys. miasta metra czy 4 rodzająów kolei. Chodzi tylko o to, że wg mnie tak mała liczba szynobusów i przystanków spowoduje, że całe przedsięwzięcie może się okazać zupełnie nie efektywne. Poza tym tak na prawdę miasto funduje podmiejskie połaczenia dla Boguchwały i Łańcuta, a nie alternatywę dla MPK, a przecież o tym mówiło na początku.
Temat: Powojenne lata w Husowie
Przy budowie Fabryki Śrub pracowałem około trzech miesięcy. Dla mnie trochę za krótko, ale gdy ja przyjmowałem się do pracy, tam w niektórych halach trwała już produkcja, a więc zakres robót już się kurczył, zwalniano niektóre grupy pracowników. Do ukończenia pozostała hala trawialni, wykonanie dróg dojazdowych do poszczególnych hal, i uporządkowanie terenu. Rozglądałem się za innym zajęciem i udało się. Latem tego roku przeprowadzano w Husowie klasyfikację gruntów. Potrzeba było trzech młodych chłopców do tej pracy. Pan klasyfikator z Wydziału Rolnego w Łańcucie inż. gleboznawca,Jan Sęk potrzebował w interesujacych go miejscach zrobić odkrywkę gruntu, aby sprawdzić jakie ma uwarstwienie, podłoże,jaki rodzaj ziemi występuje w tym miejscu. Wystarczyło wykopać nie wielki dołek aby odkryć poszczególne warstwy ziemi.Drugie zadanie polegało na aktualizacji map, gdyż niektóre pola zostały na przestrzeni lat podzielone na mniejsze kawałki. Trzeba było je pomierzyć i nanieść na mapę. Tym zajmowała się husowianka, niż. geodeta Helena Roman, mieszkajaca wówczas "na dole" za sklepem na kamionce.( Pozdrawiam przy okazji, jeśli sobie mnie przypomina) Tak więc z moim dobrym kolegą szkolnym, Józefem Kotem, mierzyliśmy taśmą poszczególne odcinki gruntów, aby zaktualizować mapy. Dziś Józef mieszka w Mikołowie na Śląsku,a jego młodszy braciszek, Tadziu Kot, mieszka w Husowie, "na Górze, nie daleko naszej koleżanki z Forum, Mai. (Pozdrawiam Maję i Tadzia) Ta ciekawa dwu miesięczna praca pozwoliła mi poznać kazdy zakątek Husowa i mile ją wspominam. Również mile wspominam cały trzyosobowy zespół prowadzacy klasyfikację. Byli sympatycznymi ludźmi. Ich biuro mieściło się w domu "u Rejzy"Wówczas ta nazwa jeszcze funkcjonowała. Dziś zapewne dla wielu będzie to zagadką. Dodam jeszcze że w tym domu mieszkała moja szkolna koleżanka, starsza o rok ode mnie. Nazywała się Krysia Kot. Była ładną i sympatyczną panienką. Użyłem tu słowa"była" Nie jest to bynajmniej pomyłka. Krysia zginęła tragicznie w
wypadku drogowym w
Rzeszowie potrącona przez samochód jak na ironię losu, na kilka dni przed swoim ślubem. Miała wkrótce wyjść za mąż. Gdy jestem w Husowie, usiłuję odnaleźć jej grób, jednak bezskutecznie, być może pochowana jest w
Rzeszowie.
Temat: Husowskie wykopaliska
Dr. Blajer pisze:
Szanowny Panie!
Serdecznie dziękuję za obszerne wyjaśnienia i jeszcze raz wyrażam moje
wielkie zadowolenie z tego, że to nie jakieś nagłe i dotkliwe problemy
zdrowotne spowodowały Pan zamilknięcie na kilka tygodni.
Sądzę, że informacje, jakie był Pan uprzejmy teraz mi nadesłać, w
zupełności wystarczą dla sporządzenia odpowiednich uzupełnień -
zarówno w moim tekście, jak i dla muzealnego archiwum w
Rzeszowie. Na
marginesie: co najmniej kilka innych znalezisk z terenu Husowa, w tym
bardzo ciekawych zabytków, zostało w różnych czasach dokonanych także
przy pasieniu krów! Co do kwestii bardzo szczegółowego podania
miejsca, to oczywiście im precyzyjniej, tym lepiej, ale w szeregu
wypadkach musimy być zadowoleni, jeżeli da się określić miejsce z
dokładnością do 50-100 m, a zwłaszcza jeżeli da się wskazać konkretna
formę terenową (który pagórek lub cypel, miedzy którymi dolinkami) -
to już i tak dobrze.
Myślę więc, że nie będę Panu na razie naprzykrzał się z prośbami o
dalsze szczegóły - a gdyby Pan sobie jeszcze coś przypomniał, czy
ustalił w kontaktach z rodziną, to ten czy inny szczegół będzie
jeszcze można poprawić lub uzupełnić w korektach, gdyż przygotowanie
do wydania potrwa zapewne co najmniej kilka miesięcy. Ja właśnie
wczoraj - po dłuższym okresie "zastoju", spowodowanym innymi zadaniami
- zabrałem się energicznie do uzupełnień i poprawek w moich tekstach,
stosownie do wskazań p. prof. Alfreda Uchmana, redaktora tomu.
Jeszcze w sprawie husowskich wydawnictw. Może już Pan wie o tym (do
mnie zadzwonił w tej sprawie kilka dni temu p. dr Eugeniusz Szal z
Łańcuta), że wreszcie ukazała się drukiem wiejska księga sądowa (tzw.
gromadzka) Husowa, rozpoczynająca się w 1625 r. i obejmująca różne
wpisy aż do połowy XIX w.
Tymczasem kończę i zasyłam pozdrowienia z nareszcie dziś wiosennego
Krakowa. Za 2 godziny wyjeżdżam (na półtora dnia) do
Rzeszowa - mam
nadzieję, że i tam pogoda będzie podobna,
Wojciech Blajer dnia Wto 10:28, 31 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Temat: Remont DK4 - Machowa-Łancut
Dwa lata utrudnień na krajowej "czwórce"
Rozpoczęła się przebudowa krajowej "czwórki". Nie ma zmiłuj: przez dwa lata na różnych odcinkach najważniejszej drogi w regionie należy się spodziewać większych lub mniejszych utrudnień. Ale później ma być bezpieczniej, wygodniej, a przede wszystkim ciszej. Niestety - nie będzie szerzej
Na ten remont mieszkańcy Podkarpacia czekali od lat. Terminów rozpoczęcia prac było kilka: miały ruszyć na początku września ub.r., na wiosnę br. W końcu doczekaliśmy się.
Zaczęli od wysepek
We wtorek drogowcy rozpoczęli prace na trzech kilometrowych odcinkach drogi w Nagawczynie, Lubzinie i Brzezówce. Przygotowania do remontu nawierzchni zaczęli od rozbierania wysepek. Ruch został ograniczony do 50 km/godz. Jak zapowiadają przedstawiciele GDDKiA, robotników na "czwórce" systematycznie będzie przybywać. - Nie zaczynamy od dużych utrudnień, chcemy stopniowo przyzwyczaić kierowców do remontów - mówi Henryk Kalisz z rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Przypomnijmy: Generalna Dyrekcja zaplanowała remont "czwórki" na blisko 55-kilometrowym odcinku tej drogi. Cały koszt inwestycji to 575 mln zł. Część tych środków pochodzi z unijnych funduszy.
Za te pieniądze poza nawierzchnią odremontowanych zostanie także osiem mostów, dwa wiadukty i 76 przepustów drogowych. Prace podzielone zostały na cztery odcinki, a każdy będzie przebudowywany przez inną firmę, a w niektórych przypadkach także konsorcja firm. Pierwszy odcinek to Machowa - Pilzno, drugi Pilzno - Ropczyce, trzeci Ropczyce - Klęczany, a czwarty Rzeszów - Łańcut. - Najszybciej umowa z wykonawcą została podpisana na remont odcinka Pilzno - Ropczyce i tam ruszyły pierwsze prace. A ostatnia umowa na odcinek z Machowej do Pilzna właśnie dotarła do nas z centrali - informuje Kalisz. Po 29 sierpnia należy się spodziewać drogowców na odcinku Łańcut - Rzeszów, a już w przyszłym tygodniu na odcinku Ropczyce - Klęczany.
W związku z tym, że prace ruszają w różnym czasie, także ich zakończenie nie nastąpi jednocześnie. Najdłużej roboty potrwają na odcinkach: Pilzno - Ropczyce i Ropczyce - Klęczany, bo aż do przełomu lipca i sierpnia 2010 r.
Betonowe bariery i ekrany
- Za to po remoncie na pewno będzie bezpieczniej i wygodnej, bo wymienimy kiepską nawierzchnię z wybojami i koleinami na nową - pociesza Kalisz. Znikną więc miejscowe utrudnienia, które teraz co chwilę się pojawiają w związku z doraźnym łataniem dziur, a dzięki gładkiej nawierzchni będzie ciszej. Bezpieczniej ma być natomiast dzięki wysepkom, które zostaną wybudowane w miejscach przejść dla pieszych, a także dzięki takim rozwiązaniom jak to zastosowane w Łańcucie. - Powstaną tam betonowe bariery oddzielające pasy ruchu. Wybudujemy je na wzór tych, które są w środkowym pasie na drodze za Tarnowem - wyjaśnia Kalisz. GDDKiA nie wycofała się z tego pomysłu mimo protestów mieszkańców. - Ludzie oczekują poprawy bezpieczeństwa, a właśnie najgroźniejsze w skutkach wypadki to te, które są efektem zderzeń czołowych - argumentuje Kalisz.
Mniej hałasu będzie także dzięki ekranom, które staną po obu stronach drogi na odcinku aż 17,6 km. - To 13 proc. kosztów całej inwestycji. A na odcinku z Rzeszowa do Łańcuta koszty ekranów pochłoną 30 proc. inwestycji - wylicza Kalisz.
Wzmocnione pobocza, większa nośność drogi
Niestety, zawiodą się ci, którzy liczyli, że po remoncie "czwórka" będzie szersza. - Remont prowadzimy w ramach istniejącego pasa ruchu - informuje Kalisz. Na pocieszenie dodajmy, że wzmocnione zostaną pobocza, a innym ważnym efektem prac remontowych będzie podniesienie nośności drogi do 115 kN na oś.
Zanim jednak to wszystko będziemy mogli odczuć pod kołami własnych aut, czekają nas dwa lata sporych utrudnień. - Generalna zasada obowiązująca przy tej przebudowie jest taka: ruch musi odbywać się przynajmniej na jednym pasie ruchu w każdym kierunku - uspokaja Kalisz. A informacje o utrudnieniach mają się pojawiać z wyprzedzeniem na stronie internetowej GDDKiA (www.gddkia.gov.pl). - Prace będą prowadzone na dwie zmiany, te najbardziej uciążliwe mają być wykonywane po południu, gdy ruch jest mniejszy - obiecuje Joanna Rarus, rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA. Dopilnować ma tego specjalnie wynajęta firma, która zarządza całym kontraktem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
Temat: Remont DK4 - Machowa-Łancut
Drogowcy bez głowy remontują "czwórkę"
RZESZÓW - ŁAŃCUT. Trzeba zmienić organizację robót na najruchliwszej drodze Podkarpacia.
Między Rzeszowem i Łańcutem przez większą część dnia samochody wloką się w długich kolumnach lub stoją w korkach. Przy skrzyżowaniach z bocznymi drogami często dochodzi do kolizji i wypadków. Przyczyną tego komunikacyjnego paraliżu jest remont 11-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 4. Zaczęto go 7 miesięcy temu i ma trwać jeszcze rok.
Kierowcy rozumieją, że roboty drogowe powodują czasowe utrudnienia w ruchu. By jeździło się lepiej, musi być przez jakiś czas gorzej. Jednak bardzo często odbieramy sygnały, w których Czytelnicy skarżą się na sposób zorganizowania prac na drodze krajowej nr 4 między Rzeszowem a Łańcutem. Jest to najruchliwsza droga na Podkarpaciu, codziennie przejeżdża nią ponad 25 tys. aut.
Czemu tak długo?
Remont tej drogi rozpoczęto pod koniec września ubiegłego roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dała wykonawcy 13 miesięcy na wykonanie prac. Do tego okresu nie wlicza się jednak trzech zimowych miesięcy, od 15 grudnia do 15 marca. W efekcie remont tej drogi może trwać aż do końca kwietnia przyszłego roku.
- To jest bez sensu - bulwersuje się Robert Piróg z Rzeszowa. - W jesieni zamknięto pół drogi, a potem przez całą zimę nic się nie działo. Na najważniejszej drodze Podkarpacia roboty powinno się zacząć wiosną i zakończyć w jednym roku.
Urzędnicy warszawskiej dyrekcji, która organizowała ten remont, wyjaśniają, że tak właśnie chcieli. Przetarg jednak się przeciągnął (trwał półtora roku!) i wyszło inaczej.
Po co aż tak utrudniać?
Sprawdziliśmy sytuację na froncie robót. Obecnie wyłączono z ruchu połowę jezdni na trzech 2-kilometrowych odcinkach: jeden w Krasnem oraz na początku i na końcu Kraczkowej. Na pozostawionej kierowcom drugiej połowie jezdni ruch odbywa się bardzo powoli. Każde auto skręcające w boczną drogę w lewo powoduje długie korki.
Pracują tylko gdzieniegdzie
Uważnie przyjrzeliśmy się organizacji prac na wyłączonych z ruchu 6 kilometrach drogi. Na każdym z zamkniętych odcinków prowadzone są roboty. Jednak trwają one tylko na kilkusetmetrowych częściach drogi.
- Przecież wszyscy pracownicy mogliby robić na jednym odcinku - mówi Agnieszka Wilk z Łańcuta.
- Wystarczyłoby zamknąć tylko dwa kilometry drogi i w miarę postępu prac otwierać wyremontowany odcinek, a zamykać kolejny. Bardzo usprawniłoby to ruch.
Tę sugestię poddajemy pod rozwagę specjalistom z GDDKiA. Inspektorzy nadzoru powinni zmusić wykonawcę remontu do takiej organizacji prac, by roboty drogowe były jak najmniej uciążliwe dla kierowców.
Krzysztof Rokosz
http://www.pressmedia.com...=7166&Itemid=40
Temat: Spotkanie z Jackiem Komudą
Koniec roku 2008 dla członków
łańcuckiego Dyskusyjnego Klubu Książki okazał się być godnym zapamiętania. Bo-wiem 12. grudnia w Miejskiej Bibliotece Publicznej doszło do niezwykle interesującego spotkania: przed salą pełną czy-telników stanął historyk, pisarz i miłośnik kultury XVII-wiecznej â Jacek Komuda.
Wydawało się, że do spotkania nie dojdzie. Zebrani cierpliwie czekali na J. Komudę, po czym zaczęli opuszczać salę. Wówczas po klatce schodowej przeszedł głuchy telefon â âźjest!!, jest!â, a wieść ta spowodowała zmianę decyzji u wycho-dzących i powrót na zajmowane uprzednio miejsca. Autor wpadł zdyszany, lecz widocznym było, że również zadowolony, iż wreszcie dotarł ze stolicy na dzisiejsze kresy wschodnie; ponieważ był już wcześniej w Łańcucie kilka razy, więc mimo ciemności â godzina osiemnasta w grudniu to noc polarna â droga do biblioteki była mu znaną.
Uznany przez wielu za następcę Henryka Sienkiewicza, autor zbiorów opowiadań oraz powieści historycznych: âźWil-cze gniazdoâ, âźBohunâ, âźGaleony wojnyâ â mieszkańcom Łańcuta opowiedział o Stanisławie Stadnickim, staroście leżą-cej w Inflantach miejscowości Segewold, a której nazwę spolszczono na Zygwult, Panu na Łańcucie, innowiercy do dziś jednomyślnie uznawanego za wcielenie diabła. O tej to dyskusyjnej i ciekawej postaci J. Komuda napisał kolejną swą powieść, zatytułowaną âźDiabeł Łańcuckiâ. Trudno się dziwić, iż zebrani domagali się od autora sprawozdania, w jaki spo-sób doszło do napisania książki, i dlaczego, w jakim stopniu akcja została oparta na źródłach historycznych, a ile w niej zawarto fantazji. Okazało się, że autor zbierał rzeczywiste informacje w Archiwum Bernardyńskim we Lwowie (Państwo-we Archiwum Ukrainy), jak również korzystał z podstawowej w tej mierze, udokumentowanej historycznie pozycji â Władysława Łozińskiego âźPrawem i lewemâ. Jednakże na tle rzeczywistych wydarzeń umiejscowił akcję, podczas której Stanisław Stadnicki podlega wymyślonym, acz mogącym istotnie się zdarzyć,
wypadkom.
J. Komuda podziela opinię mieszkańców Łańcuta jak i historyków, że była to âźsztandarowa postać polskiego warchol-stwaâ , choć âźbyło wielu gorszych od niegoâ. Zażarty wróg Diabła Łańcuckiego, Łukasz Opaliński starosta leżajski, zda-niem autora miał po prostu lepszą kampanię propagandową, w której wyniku do dzisiejszych czasów wspomina się go jako człowieka prawego, o nieskalanej moralności, zasłużonego na wieki za zabicie Diabła i zniszczenie
łańcuckiego Piekła. âźStadnicki nie był wielkim bohaterem â jeśli ktoś dawał mu zdecydowany odpór, wówczas odpuszczałâ â stwierdził autor. Jednak dzieje Stadnickiego tak zaintrygowały J. Komudę, że przygotowuje się do napisania dalszego ciągu powieści. Ma się ona ukazać pod koniec przyszłego roku.
Wieczór autorski przekształcił się w teatr jednego aktora, kiedy J. Komuda przyoblekł się w strój polskiego szlachcica â kontusz i delię, i przypasał szablę. Rozmowa zeszła na interesujące autora, jak i wielu zebranych, sprawy bractw rycer-skich, pielęgnujących tradycje Polski szlacheckiej. Okazało się, że pośród zebranych znajdują się rycerze średniowieczni, również â jak J. Komuda â znający się na zbrojach, fechtunku i broni oraz â koniach. Wymieniono niezbędne dla obu stron informacje jak i adresy. Dzięki tej pasji J. Komuda świetnie opanował pojęcia związane z XVII-wiecznym strojem, ówcze-sną bronią, pożywieniem, zwyczajami, jak również wszelkie słownictwo, także â przekleństwa. Powieść âźDiabeł Łańcuc-kiâ przepełniona jest tymi detalami; umiejscawiają one realnie, wręcz namacalnie, akcję w Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
Po przymierzeniu się czytelników do szabli pana Komudy â kontusz nie cieszył się takim zachwytem â pobiegli oni po książki oraz wszelkie kartki, po czym ustawiwszy się w kolejce odbierali autografy autorskie, opatrzone herbem rodo-wym J. Komudy. Wieczór uwieńczyło kilka miłych chwil: wspólna fotografia, jak również obdarowanie autora upomin-kami â starostwo Łańcut podarowało J. Komudzie kilkanaście potrzebnych adresów, jak również album o Łańcucie, nato-miast MBP wręczyła pięknie oprawione zdjęcie autorstwa znanego w kraju fotografika â Edwarda Sońskiego, przedstawia-jące Modrzewiową Aleję w Julinie, po której ciemnymi nocami pędzi na czarnym koniu Stadnicki. Okazało się, że Diabeł widziany był także na ulicy Jagiellońskiej â w bezpośredniej bliskości Biblioteki oraz pod Spichlerzem w Brzózie Królew-skiej. Jacek Komuda słysząc te wieści przypomniał sobie, że spóźnił się dlatego, iż na dworcu PKP w
Rzeszowie pociąg potrącił jakiegoś podróżnego. âźTo Diabeł zadziałał, żeby Pana nie dopuścić do Łańcuta!â â stwierdzili zgodnie zebrani.
Irena Ślizga
Dyskusyjny Klub Książki
Temat: Morże Być
Chcieliśmy podzielić sie z Wami naszym sukcesem, jak zgodnie ustaliliśmy największym w naszej krótkiej historii istnienia. Zostaliśmy odznaczeni Brązowym Scenikiem w plebiscycie podkarpackiej gazety codziennej ''Nowiny''
tekst Nowiny:
Sceniki 2007 - wyróżnienia dla podkarpackich muzyków
Po raz trzeci przyznajemy wyróżnienia podkarpackim kapelom. Wyróżniamy te, które naszym zdaniem, najwięcej osiągnęły w minionym roku.
Na początek przypominamy zasadę - nie braliśmy pod uwagę laureatów Sceników z roku ubiegłego. A sporo się u nich działo.
Zwycięzcy czyli grupa Monstrum radzi sobie cały czas bardzo dobrze, co nas niezwykle cieszy. Ostatnio doczekali się klipu, który pojawił się w Onecie. "Dżizusi” czyli Jesus Chrysler Suicide również prężnie działają i przygotowują się do wydania nowej płytki. Ratatam był w Opolu walcząc o nagrodę w "Debiutach”, a Ciryam zagrał na "Metalmanii”. Jak widać z tego bilansu, nasz zeszłoroczny wybór, nie był taki zły - oby tak było też teraz.
Brąz: Morże Być (Łańcut) i Neonowi (
Rzeszów)
Kapela z Łańcuta zdobyła wiele wyróżnień na różnych festiwalach, a ostatnio wydali wreszcie płytę zatytułowaną "Chce mi się morza”. W swym nurcie muzycznym (rockowo-żeglarskim) cieszą się naprawdę sporym uznaniem i są już rozpoznawalni na scenach w całym kraju. W nagrodę brązowy "Scenik” ląduje u nich.
W zeszłym roku nagrodziliśmy frontmana Jesus Chrysler Suicide. Tym razem chcemy docenić to, co robi Tomek Rzeszutek w drugiej kapeli - Neonovi. Mogło się wydawać, że będzie to tylko taki niegroźny projekt, a tymczasem udało im się troszkę namieszać. Wydali już pierwszą płytę. Brawo!
Sceniki za 2005
Brąz: Tabascoo (
Rzeszów) i Krusher (Krosno)
Srebro: Cremaster i Cerebrum
Brawo: 004 z
RzeszowaNadzieja: Neuron (
Rzeszów)
Sceniki za 2006
Brąz: Ratatam (
Rzeszów), Ciryam (Krosno)
Srebro: Jezus Chrysler Suicie (
Rzeszów)
Złoto: Monstrum (
Rzeszów)
Nadzieja: Halucynogen
Scenik extra: DNA&Gal (Przemyśla)
Srebro: Cremaster
Zawsze oryginalna i wesoła ekipa miała w minionym roku powody do zadowolenia. Zagrali wiele koncertów, ale przede wszystkim dostali się pod skrzydła Massive Managment co jest sporym wyróżnieniem. Cremaster niewątpliwie należy do ciekawszych formacji na podkarpackiej scenie. Z drugiej strony, czemu tu się dziwić - pracowali na to długo i ciężko.
Złoto: Brown
Nie spodziewaliśmy się, że kapela z
Rzeszowa może aż tak namieszać na festiwalu w Węgorzewie. Przywieźli stamtąd nagrodę publiczności oraz indywidualne wyróżnienia: za najlepszego wokalistę i gitarzystę. Wielkie brawa i czekamy na kolejne sukcesy, bo apetyty na pewno wzrosły. Z niecierpliwością również czekamy na drugą płytę. Nie zwalniajcie tempa, bo widać, że na wiele was stać.
Zespół Brown powstał w styczniu 2001 roku. Założycielami byli bracia Rączy: Paweł i Łukasz. Cztery lata później pojawia się pierwszy krążek. Browni grają sporo koncertów i gromadzą wokół siebie coraz większą publiczność. Dochodzą m. in. sukcesy na festiwalu "Go Rock”. Zespół tworzą: Marcin Sułek (wokal), Paweł Rączy (gitara), Darek Łebek (gitara), Marcin Barański (bas) i Łukasz Rączy (perkusja).
Cremaster w 2007 r.
Cremaster w 2007 r. dostał się pod skrzydła Massive Managment.
"Scenik” specjalny: The Poise Rite
Ta kapela polsko-łotewska kontynuuje swoją karierę w Wielkiej Brytanii. W tym roku wystąpili na największych polskich festiwalach, wydali płytę pod szyldem EMI. Otrzymują od naszej redakcji nagrodę specjalną, bo udowodnili i cały czas udowadniają, że Polak potrafi. Za granicą radzą sobie znakomicie, a nas cieszy to tym bardziej, że lider grupy współpracował przez kilka lat z naszą redakcją.
Pamiętajmy…
W roku 2007 pożegnaliśmy wspaniałego muzyka - Witolda Kiełtykę czyli po prostu "Vitka” z krośnieńskiego Decapitated. Zginął w
wypadku samochodowym Był wspaniałym muzykiem, który na scenie miał jeszcze wiele do zrobienia. Niestety, los chciał inaczej. Już nigdy nie zobaczymy i usłyszymy "Vitka” na żywo.
Temat: II Dni Kryminalistyki na Wydziale Prawa UR
WSTĘPNY PROGRAM KONFERENCJI:
I I D n i K r y m i n a l i s t y k i
na Wydziale Prawa UR
8 – 10 maja 2008 r.
pod honorowym patronatem dr hab. prof. UR Zbigniewa Ćwiąkalskiego
Ministra Sprawiedliwości
Miejsce konferencji:
ul. Piłsudskiego 28
35-068
Rzeszów7 maja 2008 r. (środa)
15:00 – 20:00 Przyjazd i zakwaterowanie uczestników
8 maja 2008 r. (czwartek)
09:30 – 09:50 Uroczyste otwarcie konferencji
09:55 – 10:20 Kryminologia i Kryminalistyka jako nauki pomocnicze prawa karnego
dr Eugeniusz Moczuk, Prodziekan Wydziału Prawa UR ds. Studiów Stacjonarnych, pracownik naukowy Zakładu Filozofii i Socjologii Prawa Wydziału Prawa UR
10:25 – 10:50 Palinologia i jej przydatność dla procesu karnego
dr Monika Klejnowska, pracownik naukowy Zakładu Postępowania Karnego
Wydziału Prawa Uniwersytetu Rzeszowskiego
10:50 – 11:15 Przerwa na kawę
11:15 – 11:40 Metody zwalczania przestępczości w zakładach karnych
dr Monika Badowska – Hodyr, pracownik naukowy Zakładu Socjopedagogiki Specjalnej i Ogólnej Instytutu Pedagogiki Wydziału Pedagogicznego - Artystycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego
11:45 – 12:10 Balistyka i badanie broni Przedstawiciele Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej w Warszawie
lub jednostki terenowej ŻW
12:15 – 12:40 Wykrywanie śladów krwi po próbie ich zatarcia Przedstawiciele Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej w Warszawie
lub jednostki terenowej ŻW
13:00 – 14:00 Obiad
14:15 – 16:00 Zwiedzanie miasta (m.in. trasa podziemna, Muzeum Miasta
Rzeszów)
19:00 Spotkanie nieoficjalne
9 maja 2008 r. (piątek)
09:30 – 10:00 Możliwości praktycznego wykorzystania badań identyfikacyjnych kluczy samochodowych w przeciwdziałaniu wyłudzeniom
mgr inż. Mariusz Perenc, biegły sądowy z zakresu mechanoskopii
10:05 – 10:35 Identyfikacja zwłok zeszkieleconych
dr Wiesław Gawrzewski, lekarz medycyny, biegły sądowy, z zakresu medycyny sądowej
10:35 – 10:55 Przerwa na kawę
10:55 – 11:25 Modus operandi i rytuał jako elementy działania seryjnego zabójcy
Rafał Skowron, student IV roku prawa, Uniwersytet Rzeszowski
11:30 – 12:00 Geolog detektywem? Mente et malleo w kryminalistyce
dr Agnieszka Gałuszka, pracownik naukowy Zakładu Geochemii i Ochrony Środowiska Instytutu Chemii Uniwersytetu Humanistyczno – Przyrodniczego im. Jana Kochanowskiego w Kielcach / Mariusz Zelek, student IV roku prawa, Uniwersytet Rzeszowski
12:15 – 13:00 Obiad
13:30 – 16:00 Wyjazd do Łańcuta - zwiedzanie Zamku Lubomirskich i Potockich
19:30 Część nieoficjalna
10 maja 2008 r. (Sobota)
09:30 – 09:55 Państwowa Straż Pożarna i kryminalistyka w służbie badań po pożarze Przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w
Rzeszowie10:00 – 10:25 Rekonstrukcja
wypadku drogowego
inż. Zbigniew Jabłoński, biegły sądowy z zakresu ruchu drogowego
10:30 – 10:55 Nowoczesne techniki wizualizacji śladów daktyloskopijnych
mgr inż. Anna Onaczyszyn – Jasińska, ekspert Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w
Rzeszowie10:55 – 11:20 Przerwa na kawę
11:25 – 11:50 Ustalanie ojcostwa na podstawie fotografii
Przedstawiciel firmy „Biogen” – prywatnego przedsiębiorstwa wykonującego ekspertyzy kryminalistyczne
11:50 – 12:15 Charakterystyka osmologii jako kryminalistycznej metody badania Przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji w
Rzeszowie12:20 Uroczyste zakończenie konferencji
13:30 Wykwaterowanie i wyjazd uczestników
Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zmian w programie.
Uniwersytet Rzeszowski
Wydział Prawa
www.univ.rzeszow.plKoło Naukowe Prawa Karnego
„IUSTITIA”
www.iustitia.glt.plStrona internetowa konferencji:
www.dnikryminalistyki.glt.plKontakt z organizatorami:
Mariusz Zelek (koordynator ds. Naukowych Konferencji) - tel. 0 668 818 455
Marta Papież (koordynator ds. Organizacyjnych Konferencji) - tel. 0 602 784 720
Anna Świerad (koordynator ds. Finansowych Konferencji) - tel. 0 698 379 494
Temat: Katastrofa samolotu pasażerskiego An-24 pod Rzeszowem

Data: 2 listopada 1988
Niejeden z nas zastanawiał się pewnie nad tym, co dzieje się w samolocie pasażerskim, w którym ni stąd, ni zowąd wysiądą silniki? Pewne jest jedno: w takiej sytuacji wszystkim, którzy znajdują się na pokładzie, śmierć zagląda w oczy
To prawda, że zdarzenia tego typu są bardzo rzadkie – ostatecznie rzecz biorąc prawdopodobieństwo, że w dwu, a tym bardziej czterosilnikowej maszynie popsują się wszystkie silniki naraz, jest nadzwyczaj małe. Niemniej jednak, nawet najbardziej nieprawdopodobne historie czasem się zdarzają.
Niespodziewana awaria
Taka właśnie, niewątpliwie niezbyt miła przygoda spotkała 2 listopada 1988 r. załogę i pasażerów lecącego z Warszawy do
Rzeszowa samolotu pasażerskiego An-24W SP LTD „Dunajec”. O godz. 10:25, gdy samolot ten zbliżał się od strony wschodniej do lotniska
Rzeszów – Jasionka, w maszynie nastąpiła awaria obu silników. Ważący co najmniej kilkanaście ton „Antek” mógł się od tej chwili poruszać wyłącznie lotem ślizgowym.
Co z nim się stało?
Dyżur w wieży kontrolnej na lotnisku w
Rzeszowie miał wówczas Jan Kaczmarek – obecnie kierownik terenowego Zespołu Kontroli Zbliżania Lotniska
Rzeszów. Po latach wspomina on to zdarzenie tak: „Nagle zamilkła łączność. Próbowaliśmy kilka razy wywołać załogę. Po bezskutecznych próbach zgodnie z procedurami ogłosiliśmy alarm”.
Nie dolecimy
W momencie awarii „Antkowi” – mogącemu lecieć z prędkością do 540 km/h – brakowało do lotniska dwóch minut lotu. Było jednak jasne, że samolot do pasa startowego nie dociągnie.
Lądowanie na łące
W zaistniałej sytuacji pilot „Antonowa” ppłk Kazimierz Rożek – lotnik z 30 letnim stażem – podjął dramatyczną decyzję: trzeba lądować w terenie, bez podwozia, bo i ono nie chciało się wysunąć. Przed sobą miał dużą łąkę należącą do wsi Białobrzegi koło Łańcuta. Gdy samolot swym spodem dotknął ziemi, nastąpił potężny wstrząs. Dla jednej z pasażerek – 69-letniej mieszkanki
Rzeszowa – uderzenie było śmiertelne. Pozostali pasażerowie i członkowie załogi (na pokładzie było 29 osób) dzięki pomocy dwóch stewardes i dwóch znajdujących się na pokładzie funkcjonariuszy MO zdołało się ewakuować. Mieli dużo szczęścia: kilkadziesiąt sekund po przymusowym lądowaniu samolot eksplodował, po czym doszczętnie spłonął.
Szczęście w nieszczęściu
Skutki
wypadku – jak na katastrofę lotniczą – były raczej niewielkie. Zginęła jedna osoba, kilka zostało poważnie rannych, pozostali odnieśli drobne obrażenia. Była to ostatnia jak dotąd katastrofa polskiego samolotu pasażerskiego. Jej następstwem było podjęcie przez dyrekcje LOT decyzji o wycofaniu z ruchu przestarzałych i zużytych samolotów An24 (rozbita maszyna miała 22 lata) – których lista katastrof, nawiasem mówiąc, była dość długa.
P.S. To właśnie w tej katastrofie brał udział ś.p. Tomek Beksiński [wg. Jego wspomnień]
Temat: Państwo buduje drogi kosztem wywłaszczonych
Pozwole sobie umiescic na forum artykul z Rzeczpospolitej w sprawie wywlaszczania.
Źródło : Rzeczpospolita, Józef Matusz, Renata Krupa-Dabrowska 21-04-2008, ostatnia aktualizacja 21-04-2008 23:27
Państwo buduje drogi kosztem wywłaszczonych
Za działki przeznaczone pod drogi publiczne właściciele otrzymują niższe odszkodowania, niż to wynika z wyceny rynkowej. Sprawa zainteresował się rzecznik praw obywatelskich. Modernizacja drogi krajowej E4 w Łańcucie w Podkarpackiem wywołuje ogromne emocje. Cześć mieszkańców nie jest z tego zadowolona, wśród nich Stanisław Koza, właściciel zadbanej 27-arowej działki budowlano-komercyjnej. Ma przez nią przebiegać droga krajowa.
Za niska wycena
Trzy lata temu chciał ja sprzedać. Biuro nieruchomości metr działki wyceniło na 100 złotych.
- Tymczasem pierwsza wycena wykupu pod modernizacje drogi wyniosła 26 zł za metr - opowiada. Za kilka dni ma mieć rozprawę administracyjna w
Rzeszowie. Chcą mu zaproponować ok. 50 zł za metr działki i uwzględnić wartość płotu i krzewów.
- Nie jestem przeciwny rozbudowie drogi, ale powinna być jakaś uczciwość - mówi właściciel. Skarży się, że na wywłaszczeniu straci podwójnie, bo pod drogę ma być wykupiona tylko jedna trzecia działki. - A kto kupi resztę w miejscu o takim natężeniu ruchu? - pyta. - Dlatego domagam się 50 tys. zł za utraconą wartość pozostałej części działki - mówi.
W takiej sytuacji jest wielu innych właścicieli działek.
Koza napisał skargę do rzecznika praw obywatelskich. Nie był jedyny.
- Na razie tych skarg wpłynęło kilkanaście. Wywłaszczani czują się skrzywdzeni, bo według nich wycena gruntu pod domem była zdecydowanie za niska - twierdzi Dariusz Chaciński, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego i Gospodarki Nieruchomościami. Tymczasem zarzuty te nie są - jego zdaniem - pozbawione racji.
Do takich wniosków prowadzi lektura rozporządzenia z 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego, a konkretnie § 36 ust. 1.
Z przepisu wynika, że rzeczoznawca majątkowy, ustalając wartość rynkową zabudowanych działek, bierze pod uwagę ceny uzyskiwane przy sprzedaży gruntów przeznaczonych (lub zajętych) pod drogi publiczne.
- Są to ceny - dodaje Chaciński - znacznie niższe od tych, jakie można otrzymać za sprzedaż domu z działką. Może się więc zdarzyć odszkodowanie za dom tak niskie, że nie starczy na zakup podobnego domu w innym miejscu.
Tymczasem z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika, że wywłaszczenie nie może pogorszyć sytuacji byłego właściciela i powinno wystarczyć mu na zakup podobnej nieruchomości gdzie indziej.
Przepisy do zmiany
Zdaniem Sławomira Peca, rzeczoznawcy majątkowego, przepis jest rzeczywiście niesprawiedliwy.
- Przy wycenie gruntowa pod domami powinno się uwzględniać ceny działek zabudowanych - uważa. Ale przepis jest, jaki jest i trzeba go stosować.- To przepis kontrowersyjny - przyznaje Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Stosujemy jednak wykładnię rozszerzającą, korzystną dla wywłaszczanych. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby właścicielowi domu wypłacono tak niskie odszkodowanie, że pieniędzy starczyło mu zaledwie
na kawalerkę.
Rzecznik wystąpił jednak do ministra infrastruktury o wyjaśnienie sprawy i ewentualna zmianę przepisów.
Planowane zmiany w przepisach
Właściciele otrzymają wyższe odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości. Tak chce Ministerstwo Infrastruktury. Obecnie pracuje nad nowelizacją specustawy, a konkretnie:
o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. Resort proponuje, żeby wysokość odszkodowania za przejęte nieruchomości była wyższa niż ustalona przez rzeczoznawcę majątkowego w operacie szacunkowym wartości nieruchomości, w
wypadku nieruchomości niezabudowanych - do 10 proc., a zabudowanych - o 15 proc. Dzięki planowanym zmianom wywłaszczani pod drogi otrzymają odszkodowania, które pokryją koszty zakupu działki i budowy domu, przeprowadzki, notariusza, podatki, a także związane
z poszukiwaniem nowego lokum.
vax dnia Śro 8:24, 23 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
Temat: Husowskie wykopaliska
Okazuje się ze propozycja Borysa Tenesa dotycząca posiadanych przeze mnie zabytków archeologicznych była bardzo trafna. Jestem w kontakcie z dr. Wojciechem Blajerem z Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie. Posiadam też jego zgodę na zamieszczenie na Forum naszej korespondencji. Chodziło mi o to, że być może takich znalezisk w Husowie jest więcej. Dobrze by było aby trafiły one również we właściwe miejsce i służyły poznaniu wielu tajemnic związanych z prehistorią Husowa.
Oto treść korespondencji:
Od: Wojciech Blajer
Data: 15 stycznia 2009 20:39
Temat: Husowskie zabytki
Do: jezyk41@gmail.com
Szanowny Panie!
Bardzo dziękuję za dzisiejszy e-mail z załączonymi zdjęciami trzech
zabytków z Husowa. Pański uprzejmy list nie był dla mnie
niespodzianką, bo przed paroma tygodniami p. Marcin Boratyn (którego
na razie nie znam osobiście, a tylko z jego pracy o historii Husowa i
z e-mailowej korespondencji) wspomniał mi o Panu. Jest to niezwykle
miłe zjawisko, że osoby związane z Husowem wykazują zainteresowanie i
szacunek dla zabytków archeologicznych. Jak sądzę, jest to długofalowy
skutek działalności p. Ignacego Błaszkiewicza.
Rzeczywiscie, jestem chyba właściwym adresatem Pańskiego listu. Moi
Rodzice pochodzili z Wysokiej, ja już do szkół chodziłem w
Rzeszowie,
a od ponad 30 lat (licząc ze studiami) jestem związany z Instytutem
Archeologii UJ w Krakowie. Specjalizuję się wprawdzie w archeologii
epoki brązu, ale od lat prowadzę (z przerwami i z różną
intensywnością) prace terenowe w okolicach Łańcuta i Przeworska. W
latach 1998-2006 prowadziłem wykopaliska na cmentarzysku w LIpniku (40
m od husowskiej granicy!), a w latach 2000-2001 wraz ze studentami
chodziliśmy po polach Husowa, lokalizując stare i znajdując nowe
stanowiska archeologiczne.
Starałem się też (z dużą pomocą wskazówek p. Katarzyny Bar,
emerytowanej nauczycielki, i przy ogólnej życzliwości wielu
"Husowiaków") zlokalizować na mapie jak najwięcej miejsc dawnych
odkryć, o których są notatki po p. Błaszkiewiczu w archiwum Muzeum w
Rzeszowie, a zabytki (z dawnych zbiorów p. Błaszkiewicza) trafiły do
muzeów w Krakowie i w
Rzeszowie. Ostatnio napisałem też na ten temat
artykuł, przeznaczony do tomu poświęconego wiosce Husów, którego
redakcję prowadzi p. prof. Alfred Uchman, husowski "rodak", pracujący
na UJ na geologii.
Na przysłanych przez Pana zdjęciach znajduje się ostrze siekierki (lub
motyki?) z tzw. margla krzemionkowego. Trudno wypowiadać się bliżej na
temat datowania, bo to tylko fragment, ale chyba w grę wchodzi młodsza
epoka kamienia i wczesna epoka brązu (z grubsza przedział ok.
5400-1600 przed Chrystusem). Drugi zabytek to kamienny toporek (w
naszej terminologii używamy określenia "topór", gdy narzędzie ma otwór
na trzonek - jeśli nie, to będzie to "siekiera"). Jest wykonany chyba
ze skały w typie granitu (może gnejs? - nie potrafię dokładnie
określić), a jego buławkowaty kształt sugeruje, że jest związany z
młodszymi fazami kultury ceramiki sznurowej z końca epoki kamienia lub
początków epoki brązu (z grubsza ok. 2600-1600 przed Chrystusem).
Z punktu widzenia przepisów prawnych zabytki powinny trafić do muzeum
(w tym
wypadku w
Rzeszowie), albo do zbiorów innej instytucji,
zajmującej się archeologią. Często jednak - wbrew przepisom, ale
zgodnie ze zdrowym rozsądkiem - zabytki (zwłaszcza kamienne i
krzemienne) pozostają u znalazców, przy czym informacja o tym jest
przekazywana do archiwum właściwego muzeum. Takie rozwiązanie ma
jednak sens, gdy posiadacz zabytków mieszka w miejscu odkrycia lub w
pobliżu - no i jeżeli on i jego bliscy mają świadomość, skąd zabytki
pochodzą. Dla archeologów bardzo nieprzyjemne są sytuacje, kiedy ktoś
przekazuje zabytki do muzeum, ale nie potrafi już powiedzieć, skąd
pochodzą (bo znalazł to ojciec lub dziadek...). W
wypadku husowskiej
siekierki z żółtawego margla krzemionkowego - surowca typowo
podkarpackiego - małą sensacją archeologiczną (ale w gruncie rzeczy
nieprawdą) byłoby kiedyś przypuszczenie, że została znaleziona na
Pomorzu Środkowym!
Uważam, ze Pana decyzja przekazania zabytków do naszego krakowskiego
Instytutu (a może za naszym pośrednictwem do Muzeum Okręgowego w
Rzeszowie?) jest jak najbardziej słuszna. Oczekiwałbym tu Pańskiej
opinii, czy wolałby Pan, aby zabytki pozostały w naszych zbiorach
dydaktycznych, czy żeby trafiły do
Rzeszowa.
Bardzo interesujące byłoby dla nas to, czy byłby Pan w stanie określić
dokładnie, w jakich miejscach zabytki te zostały znalezione. Być może
okazałoby się, że pochodzą ze znanych nam już stanowisk - zanotowanych
czy to jeszcze przez p. Błaszkiewicza, czy to odkrytych już podczas
naszych systematycznych poszukiwań na polach w latach 2000-2001. Jeśli
dzięki nim można będzie na "archeologicznej mapie" Husowa wskazać nowe
stanowiska, to byłoby jeszcze ciekawsze. Jeśli pamięta Pan, skąd
poszczególne zabytki pochodzą, to mógłbym Panu przesłać kserokopię
mapy Husowa z prośbą o zaznaczenie tych miejsc.
Pozostaję więc w oczekiwaniu na Pańską uprzejmą odpowiedź w
następujących sprawach:
1) Czy podtrzymuje Pan swą decyzję przekazania zabytków do instytucji
archeologicznej "bliższej" Husowowi?
2) Jeżeli tak, to czy wybierałby Pan Kraków, czy
Rzeszów?
3) Czy mógłby Pan zlokalizować znaleziska na mapie?
Łączę ukłony i pozdrowienia,
Wojciech Blajer
Instytut Archeologii UJ
ul. Gołębia 11
31-007 Kraków
Ps.
W niedługim czasie zamieszczę moją odpowiedz dla dr. Blajera dnia Pon 23:38, 26 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
Temat: V4 Assistance
KOPIOWAĆ LISTĘ ZA KAŻDYM RAZEM PROSZĘ
Bartoszyce- Daniel VTS; Bartoszyce i okolice do 100km, 505525854
Białystok-Karollo, Białystok, podlaskie do 10okm, 600247839
Bydgoszcz, Gdańsk - Knight 660 431 979
Brzeszcze i okolice - Adigotti 504281045 co tylko dam radę pomóc
Bristol, Anglia - Bartosz; czesci, nocleg, garaz, +447828636898 tel. com.
Bruksela, Belgia - Romek, +32 473 574 451
Częstochowa Fazer72 - Grzesiek 606 508 325
Darlington, Anglia - MadziX - Magda, nocleg, garaż i co tylko będzie w zakresie możliwości : kom. +447794464550
Elbląg- Wojtek (Draghar), Elbląg i okolice do ok 80km ; 509 957 009 ; nocleg też się znajdzie
Elbląg i okolice Piotrek (Miping) 505 923 057 nocleg, garaż...
Garwolin i okolice - Mariunio - 789108000
Gdańsk i okolice Michał (bil) 519-724-670
Gdańsk i okolice Daniel - Wasyl +48 665 449 843/+48512989266
Gdańsk i okolice (100km) Jacek - mors 663881736 da radę pomieszkać
Gdynia i okolice 3miasta Piotr - Mund 602 881-797
Gdynia i okolice 3city- Ruda i Piotr 501175203
Gdynia i okolice - KolczyK 509-679-405 - do 100km , garaż, narzedzia, nocleg Rumia lub domek letniskowy; trawa w ogrodzie
Gdynia ( Trójmiasto i okolice ) 0czek - Łukasz 660928365
Gdynia i okolice; Tomek – figaro; 503-064-993; narzędzia, ciepły posiłek
GRUDZIADZ-GARAZ,KLUCZE I OGOLNE CHECI.JAK TYLKO BEDE NA MIEJSCU TO POMOGE.698494286 KAMIL
Kielce - Zbyszek; Kielce-Świętokrzyskie do 60Km.; 601 987 586 nocleg tez sie da dzwonic
Kraków i malopolska - cristo - Krzysiek; tel na PW
Kraków - Grześ-Grzesiek; Kraków i okolice do 50 km, tel 502502725
Kraków i okolice - JuNioR - 90% Lublin dostawczy, w razie awarii/
wypadku transport sprzęta. tel. 791-098-515
Kraków i okolice - Shoov - Tomek tel. 662 014 824
Kraków i okolice - Piotras - tel. 501 33 20 26
Legnica i okolice - Baba Jaga - Ada; usmoł - Leszek tel. 888267054 i 880338781- pomoc w miarę możliwości
Lublin - Jacko-Jacek okolice: Lublin, Biała Podlaska, Siedlce. I w promieniu 100 km od Komarówki Podlaskiej ; 604569073
Lublin - Wojtek; Lublin i okolice; 500 286 600
Lublin - Artur; Lublin i okolice; 609 794 775
Lublin-Hubert Lublin i okolice i spanie i browar i garaż i Arczi 0792666548
Lublin i okolice - Pastor-Bogdan 509 915 605
Łańcut (
Rzeszów) - adi - Andrzej 600 090 363 jak jestem
Łomża - podlaskie Karol 660 746 764 (nocleg, piwko,jajecznica)
Łódź - doyar - Jarek: Łódź i okolice 501 499 667
Łódź - Mario - Mariusz: łódź i okolice 507 122 452
Łódź - suniok - Jarek: 609 821 316 (pomogę jak mogę)
Monachium - adi - Andrzej +49 151 154 88 741 (pomogę jak jestem)
Nowy Dwór Maz. - i okolice C_L_K Rafał 604 139 938
Olkusz - Jashczur 692 479 775 W miarę możliwości [ zawsze coś się wymyśli ]
Olkusz - Larry 664 65 33 94 Delikatna mechanika,skromne warunki noclegowe <ale są>garażowanie
Olsztyn-MANIEK- Tomek 502753235 (co mogę to pomogę) hehehe
Olsztyn (16 km w kierunku Mragowo) - Fabiq - 509870769 ( transport, garaz, nocleg, warsztat, mechanik )
OLSZTYN/WARSZAWA - ZUZKA, ILE MOGE TO DAM -509-623-367
Piotrków Trybunalski - Łukasz, GaBaS byłe woj. piotrkowskie + nocleg, garaż 601386225 601142602
Płock-Diego-Mirek 606-48-00-89
Poznań - Maciej (TheValdi) Poznań i okolice 604 480 030
Poznań - Krzychu (Unicron) Poznań i okolice 501 743 351 [parkowanie, narzędzia, pomoc doraźna]
Praszka/Wieluń - Jacek Młynarczyk-okolice tych miasteczek-695893447-garaż,nocleg,gril
Pruszcz Gdański - Arek - do 100 km - 0601-209-354 w razie "wielkiego W" możliwy transport (mam busa)
Pruszków - Czarny, Wawa i okolice - 888-118-187
Pruszków - mrf, Pruszków i okolice - 509-103-194
Pruszków - orzyl, Pruszków i okolice - 791-702-423
Pruszków - UxY;Pruszków i całe okolice (wawa,Skierniewice) 603-456-940
Pruszków - tomala; klucze jakieś, nocleg w razie co, motocykl też w razie co da rade zostawić 508-137-863
PRUSZKÓW-PETER możliwości warsztatowe +klucze ,nocleg w razie potrzeby motocykl pod dachem można zostawić pomoc do 100km w 0 608 507 195
Rawa Mazowiecka i okolice - Benitto, transport, nocleg, ogolna pomoc 662-10-50-20
Rzeszów i okolice - Daniel. Narzędzia, garaż, nocleg... 602 725 361
Rzeszów-Ropczyce i okolice - Kruhy (tj. Piotrek), tel. 661 214 707, pomoge jak i co tylko sie da
Sierpc - REIDER; Sierpc, Bielsk i okolice; 608 55 11 22 (Jeżeli tylko jestem w domu na pewno pomogę)
Stargard Szczeciński - david117, ogolna pomoc, przechowalnia (moto i czleka) w miare mozliwosci 507-32-63-84
Suchedniów koło Kielc(swietokrzyske)-Buła 889808060, nocleg, garaz i inne
Sulejów, Piotrków Trybunalski i okolice w miesiącach lipiec sierpień wrzesień, nocleg dla nawet 4 osób 608522361 Piotrek B.
Śląsk cieszyński, Beskid - Daniel, transport, garaż, nocleg. 504 286 806
Śląsk - olo; śląsk; 691-05-15-44
Śląsk - Gienio; 504-95-65-71
Świdnica - krzysiek;Świdnica okolice Wrocławia 509371314
Tarnobrzeg - Krajan - 697-503-133
Warszawa - Achmed, nocleg,garaż,warsztat,okolice do 100km; 0-501-24-88-77
Warszawa - Benitto, nocleg, ogolna pomoc 662-10-50-20
Warszawa - Kawa, W-wa i okolice, 608520636
Warszawa - Kornik, w miarę możliwości, transport tylko na 2oo jak narazie, 0-791-961-514
Warszawa - Maciek; W-wa i okolice, czasem Lublin i okolice; 509 241 008
Warszawa - Pawel; Wawa i okolice; 501-430-560
Warszawa - Piotr Pamuła; Warszawa i okolice; 605 743437
Warszawa - Roads; Transport b.o. nocleg i browar - transit 514 354 377 nonstop
Warszawa - Grzegorz; transport, nocleg, pomoc techniczna; transit; 600 954 067 NONSTOP
Warszawa - Rommi ; Warszawa i okolice ; 696 611 980
Warszawa - SOWA ; 602 662299.
Warszawa - Yaco; Wawa i okolice; 600228044
Warszawa - Vlaad; Wawa i okolice; 601535519
Warszawa - zachtomasso; Warszawa i wschodnie okolice ; 604 77 77 16
Warszawa i okolice -Pepe VFR 506 054 724 garaż i moge przezimować jedną maszyne, tranzit do transportu na 75%
Warszawa - treska82 HUBERT 605 356 824 Wawa i okolice, nocleg, bro i pole do dyspozycji:)
Warszawa - Raku; Warszawa i okolice; nocleg; 507 955 684
Warszawa- MAŁY; Warszawa,Wołomin i okolice 604532761
Warszawa i okolice; siurgood; Piotrek – 607072877
Warszawa i okolice; olo70;Paweł - 603 19 16 16 (W okresie letnim również Mrągowo)
Warszawa i okolice; mucha; Jacek -694625864 ( Transport 200, garaż, spanie tez się da zorganizować )
Warszawa-Radom(weekend-spanie)-Dadu29-Darek-511694366
Węgrów-kiki i cała jego rodzinka; 662 217 967
Wiedeń - Robert ; 00436767729332 jak ktos bedzie w Wiedniu i bedzie potrzebowal pomocy dzwonic postaram sie jak moge
Zawiercie - okolice, Fred: 606397447
Żagań - Ketchup; Żagań i okolice; 697039271
Temat: V4 Assistance
A dlaczego ktoś mnie z listy usunął ?!
Bartoszyce- Daniel VTS; Bartoszyce i okolice do 100km, 505525854
Białystok-Karollo, Białystok, podlaskie do 10okm, 600247839
Bydgoszcz, Gdańsk - Knight 660 431 979
Brzeszcze i okolice - Adigotti 504281045 co tylko dam radę pomóc
Bristol, Anglia - Bartosz; czesci, nocleg, garaz, +447828636898 tel. com.
Bruksela, Belgia - Romek, +32 473 574 451
Częstochowa Fazer72 - Grzesiek 606 508 325
Darlington, Anglia - MadziX - Magda, nocleg, garaż i co tylko będzie w zakresie możliwości : kom. +447794464550
Elbląg- Wojtek (Draghar), Elbląg i okolice do ok 80km ; 509 957 009 ; nocleg też się znajdzie
Elbląg i okolice Piotrek (Miping) 505 923 057 nocleg, garaż...
Garwolin i okolice - Mariunio - 789108000
Gdańsk i okolice Daniel - Wasyl +48 665 449 843/+48512989266
Gdańsk i okolice (100km) Jacek - mors 663881736 da radę pomieszkać
Gdynia i okolice 3miasta Piotr - Mund 602 881-797
Gdynia i okolice 3city- Ruda i Piotr 501175203
Gdynia i okolice - KolczyK 509-679-405 - do 100km , garaż, narzedzia, nocleg Rumia lub domek letniskowy; trawa w ogrodzie
Gdynia ( Trójmiasto i okolice ) 0czek - Łukasz 660928365
Gdynia i okolice; Tomek – figaro; 503-064-993; garaż, narzędzia, ciepły posiłek, nocleg
Kielce - Zbyszek; Kielce-Świętokrzyskie do 60Km.; 601 987 586 nocleg tez sie da dzwonic
Kraków i malopolska - cristo - Krzysiek; tel na PW
Kraków - Grześ-Grzesiek; Kraków i okolice do 50 km, tel 502502725
Kraków i okolice - JuNioR - 90% Lublin dostawczy, w razie awarii/
wypadku transport sprzęta. tel. 791-098-515
Kraków i okolice - Shoov - Tomek tel. 662 014 824
Kraków i okolice - Piotras - tel. 501 33 20 26
Legnica i okolice - Baba Jaga - Ada; usmoł - Leszek tel. 888267054 i 880338781- pomoc w miarę możliwości
Lublin - Jacko-Jacek okolice: Lublin, Biała Podlaska, Siedlce. I w promieniu 100 km od Komarówki Podlaskiej ; 604569073
Lublin - Wojtek; Lublin i okolice; 500 286 600
Lublin - Artur; Lublin i okolice; 609 794 775
Lublin-Hubert Lublin i okolice i spanie i browar i garaż i Arczi 0792666548
Lublin i okolice - Pastor-Bogdan 509 915 605
Łańcut (
Rzeszów) - adi - Andrzej 600 090 363 jak jestem
Łomża - podlaskie Karol 660 746 764 (nocleg, piwko,jajecznica)
Łódź - doyar - Jarek: Łódź i okolice 501 499 667
Łódź - Mario - Mariusz: łódź i okolice 507 122 452
Łódź - suniok - Jarek: 609 821 316 (pomogę jak mogę)
Monachium - adi - Andrzej +49 151 154 88 741 (pomogę jak jestem)
Nowy Dwór Maz. - i okolice C_L_K Rafał 604 139 938
Olkusz - Jashczur 692 479 775 W miarę możliwości [ zawsze coś się wymyśli ]
Olkusz - Larry 664 65 33 94 Delikatna mechanika,skromne warunki noclegowe <ale są>garażowanie
Olsztyn-MANIEK- Tomek 502753235 (co mogę to pomogę) hehehe
Olsztyn (16 km w kierunku Mragowo) - Fabiq - 509870769 ( transport, garaz, nocleg, warsztat, mechanik )
OLSZTYN/WARSZAWA - ZUZKA, ILE MOGE TO DAM -509-623-367
Piotrków Trybunalski - Łukasz, GaBaS byłe woj. piotrkowskie + nocleg, garaż 601386225 601142602
Płock-Diego-Mirek 606-48-00-89
Poznań - Maciej (TheValdi) Poznań i okolice 604 480 030
Poznań - Krzychu (Unicron) Poznań i okolice 501 743 351 [parkowanie, narzędzia, pomoc doraźna]
Praszka/Wieluń - Jacek Młynarczyk-okolice tych miasteczek-695893447-garaż,nocleg,gril
Pruszcz Gdański - Arek - do 100 km - 0601-209-354 w razie "wielkiego W" możliwy transport (mam busa)
Pruszków - Czarny, Wawa i okolice - 888-118-187
Pruszków - mrf, Pruszków i okolice - 509-103-194
Pruszków - orzyl, Pruszków i okolice - 791-702-423
Pruszków - UxY;Pruszków i całe okolice (wawa,Skierniewice) 603-456-940
Pruszków - tomala; klucze jakieś, nocleg w razie co, motocykl też w razie co da rade zostawić 508-137-863
PRUSZKÓW-PETER możliwości warsztatowe +klucze ,nocleg w razie potrzeby motocykl pod dachem można zostawić pomoc do 100km w 0 608 507 195
Rawa Mazowiecka i okolice - Benitto, transport, nocleg, ogolna pomoc 662-10-50-20
Rzeszów-Ropczyce i okolice - Kruhy (tj. Piotrek), tel. 661 214 707, pomoge jak i co tylko sie da
Sierpc - REIDER; Sierpc, Bielsk i okolice; 608 55 11 22 (Jeżeli tylko jestem w domu na pewno pomogę)
Stargard Szczeciński - david117, ogolna pomoc, przechowalnia (moto i czleka) w miare mozliwosci 507-32-63-84
Suchedniów koło Kielc(swietokrzyske)-Buła 889808060, nocleg, garaz i inne
Sulejów, Piotrków Trybunalski i okolice w miesiącach lipiec sierpień wrzesień, nocleg dla nawet 4 osób 608522361 Piotrek B.
Śląsk - olo; śląsk; 691-05-15-44
Śląsk - Gienio; 504-95-65-71
Świdnica - krzysiek;Świdnica okolice Wrocławia 509371314
Tarnobrzeg - Krajan - 697-503-133
Warszawa - Achmed, nocleg,garaż,warsztat,okolice do 100km; 0-501-24-88-77
Warszawa - Benitto, nocleg, ogolna pomoc 662-10-50-20
Warszawa - Kawa, W-wa i okolice, 608520636
Warszawa - Kornik, w miarę możliwości, transport tylko na 2oo jak narazie, 0-606-961-514
Warszawa - Maciek; W-wa i okolice, czasem Lublin i okolice; 509 241 008
Warszawa - Pawel; Wawa i okolice; 501-430-560
Warszawa - Piotr Pamuła; Warszawa i okolice; 605 743437
Warszawa - Roads; Transport b.o. nocleg i browar - transit 514 354 377 nonstop
Warszawa - Grzegorz; transport, nocleg, pomoc techniczna; transit; 600 954 067 NONSTOP
Warszawa - Rommi ; Warszawa i okolice ; 696 611 980
Warszawa - SOWA ; 602 662299.
Warszawa - Yaco; Wawa i okolice; 600228044
Warszawa - Vlaad; Wawa i okolice; 601535519
Warszawa - zachtomasso; Warszawa i wschodnie okolice ; 604 77 77 16
Warszawa i okolice -Pepe VFR 506 054 724 garaż i moge przezimować jedną maszyne, tranzit do transportu na 75%
Warszawa - treska82 HUBERT 605 356 824 Wawa i okolice, nocleg, bro i pole do dyspozycji:)
Warszawa - Raku; Warszawa i okolice; nocleg; 507 955 684
Warszawa- MAŁY; Warszawa,Wołomin i okolice 604532761
Warszawa i okolice; siurgood; Piotrek – 607072877
Warszawa i okolice; olo70;Paweł - 603 19 16 16 (W okresie letnim również Mrągowo)
Warszawa i okolice; mucha; Jacek -694625864 ( Transport 200, garaż, spanie tez się da zorganizować )
Warszawa-Radom(weekend-spanie)-Dadu29-Darek-511694366
Węgrów-kiki i cała jego rodzinka; 662 217 967
Wiedeń - Robert ; 00436767729332 jak ktos bedzie w Wiedniu i bedzie potrzebowal pomocy dzwonic postaram sie jak moge
Zawiercie - okolice, Fred: 606397447
Żagań - Ketchup; Żagań i okolice; 697039271
Temat: V4 Assistance
Bartoszyce - Sebastian; Bartoszyce,warmińsko-mazurskie,ok 100km,; 696 080 028
Bartoszyce- Daniel VTS; Bartoszyce i okolice do 100km, 505525854
Białystok-Karollo, Białystok, podlaskie do 10okm, 600247839
Bydgoszcz, Gdańsk - Knight 660 431 979
Brzeszcze i okolice - Adigotti 504281045 co tylko dam radę pomóc
Bristol, Anglia - Bartosz; czesci, nocleg, garaz, +447828636898 tel. com.
Częstochowa Fazer72 - Grzesiek 606 508 325
Darlington, Anglia - MadziX - Magda, nocleg, garaż i co tylko będzie w zakresie możliwości : kom. +447794464550
Elbląg- Wojtek (Draghar), Elbląg i okolice do ok 80km ; 509 957 009 ; nocleg też się znajdzie
Elbląg i okolice Piotrek (Miping) 505 923 057 nocleg, garaż...
Garwolin i okolice - Mariunio - 789108000
Gdańsk i okolice Daniel - Wasyl +48 665 449 843/+48512989266
Gdańsk i okolice (100km) Jacek - mors 663881736 da radę pomieszkać
Gdynia i okolice 3miasta Piotr - Mund 602 881-797
Gdynia i okolice 3city- Ruda i Piotr 501175203
Gdynia i okolice - KolczyK 509-679-405 - do 100km , garaż, narzedzia, nocleg Rumia lub domek letniskowy; trawa w ogrodzie
Gdynia ( Trójmiasto i okolice ) 0czek - Łukasz 660928365
Gdynia i okolice; Tomek – figaro; 503-064-993; garaż, narzędzia, ciepły posiłek, nocleg
Kielce - Zbyszek; Kielce-Świętokrzyskie do 60Km.; 601 987 586 nocleg tez sie da dzwonic
Kraków i malopolska - cristo - Krzysiek; tel na PW
Kraków - Grześ-Grzesiek; Kraków i okolice do 50 km, tel 502502725
Kraków i okolice - JuNioR - 90% Lublin dostawczy, w razie awarii/
wypadku transport sprzęta. tel. 791-098-515
Kraków i okolice - Shoov - Tomek tel. 662 014 824
Kraków i okolice - Piotras - tel. 501 33 20 26
Legnica i okolice - Baba Jaga - Ada; usmoł - Leszek tel. 888267054 i 880338781- pomoc w miarę możliwości
Lublin - Jacko-Jacek okolice: Lublin, Biała Podlaska, Siedlce. I w promieniu 100 km od Komarówki Podlaskiej ; 604569073
Lublin - Wojtek; Lublin i okolice; 500 286 600
Lublin - Artur; Lublin i okolice; 609 794 775
Lublin-Hubert Lublin i okolice i spanie i browar i garaż i Arczi 0792666548
Lublin i okolice - Pastor-Bogdan 509 915 605
Łańcut (
Rzeszów) - adi - Andrzej 600 090 363 jak jestem
Łomża - podlaskie Karol 660 746 764 (nocleg, piwko,jajecznica)
Łódź - doyar - Jarek: Łódź i okolice 501 499 667
Łódź - Mario - Mariusz: łódź i okolice 507 122 452
Łódź - suniok - Jarek: 609 821 316 (pomogę jak mogę)
Monachium - adi - Andrzej +49 151 154 88 741 (pomogę jak jestem)
Nowy Dwór Maz. - i okolice C_L_K Rafał 604 139 938
Olkusz - Jashczur 692 479 775 W miarę możliwości [ zawsze coś się wymyśli ]
Olkusz - Larry 664 65 33 94 Delikatna mechanika,skromne warunki noclegowe <ale są>garażowanie
Olsztyn-MANIEK- Tomek 502753235 (co mogę to pomogę) hehehe
Olsztyn (16 km w kierunku Mragowo) - Fabiq - 509870769 ( transport, garaz, nocleg, warsztat, mechanik )
OLSZTYN/WARSZAWA - ZUZKA, ILE MOGE TO DAM -509-623-367
Piotrków Trybunalski - Łukasz, GaBaS byłe woj. piotrkowskie + nocleg, garaż 601386225 601142602
Płock-Diego-Mirek 606-48-00-89
Poznań - Maciej (TheValdi) Poznań i okolice 604 480 030
Poznań - Krzychu (Unicron) Poznań i okolice 501 743 351 [parkowanie, narzędzia, pomoc doraźna]
Praszka/Wieluń - Jacek Młynarczyk-okolice tych miasteczek-695893447-garaż,nocleg,gril
Pruszcz Gdański - Arek - do 100 km - 0601-209-354 w razie "wielkiego W" możliwy transport (mam busa)
Pruszków - Czarny, Wawa i okolice - 888-118-187
Pruszków - mrf, Pruszków i okolice - 509-103-194
Pruszków - orzyl, Pruszków i okolice - 791-702-423
Pruszków - UxY;Pruszków i całe okolice (wawa,Skierniewice) 603-456-940
Pruszków - tomala; klucze jakieś, nocleg w razie co, motocykl też w razie co da rade zostawić 508-137-863
Rawa Mazowiecka i okolice - Benitto, transport, nocleg, ogolna pomoc 662-10-50-20
Rzeszów-Ropczyce i okolice - Kruhy (tj. Piotrek), tel. 661 214 707, pomoge jak i co tylko sie da
Sierpc - REIDER; Sierpc, Bielsk i okolice; 608 55 11 22 (Jeżeli tylko jestem w domu na pewno pomogę)
Stargard Szczeciński - david117, ogolna pomoc, przechowalnia (moto i czleka) w miare mozliwosci 507-32-63-84
Suchedniów koło Kielc(swietokrzyske)-Buła 889808060, nocleg, garaz i inne
Sulejów, Piotrków Trybunalski i okolice w miesiącach lipiec sierpień wrzesień, nocleg dla nawet 4 osób 608522361 Piotrek B.
Śląsk - olo; śląsk; 691-05-15-44
Śląsk - Gienio; 504-95-65-71
Świdnica - krzysiek;Świdnica okolice Wrocławia 509371314
Warszawa - Achmed, nocleg,garaż,warsztat,okolice do 100km; 0-501-24-88-77
Warszawa - Benitto, nocleg, ogolna pomoc 662-10-50-20
Warszawa - Kawa, W-wa i okolice, 608520636
Warszawa - Kornik, w miarę możliwości, transport tylko na 2oo jak narazie, 0-606-961-514
Warszawa - Maciek; W-wa i okolice, czasem Lublin i okolice; 509 241 008
Warszawa - Pawel; Wawa i okolice; 501-430-560
Warszawa - Piotr Pamuła; Warszawa i okolice; 605 743437
Warszawa - Roads; Transport b.o. nocleg i browar - transit 514 354 377 nonstop
Warszawa - Grzegorz; transport, nocleg, pomoc techniczna; transit; 600 954 067 NONSTOP
Warszawa - Rommi ; Warszawa i okolice ; 696 611 980
Warszawa - SOWA ; 602 662299.
Warszawa - Yaco; Wawa i okolice; 600228044
Warszawa - Vlaad; Wawa i okolice; 601535519
Warszawa - zachtomasso; Warszawa i wschodnie okolice ; 604 77 77 16
Warszawa i okolice -Pepe VFR 506 054 724 garaż i moge przezimować jedną maszyne, tranzit do transportu na 75%
Warszawa - treska82 HUBERT 605 356 824 Wawa i okolice, nocleg, bro i pole do dyspozycji:)
Warszawa - Raku; Warszawa i okolice; nocleg; 507 955 684
Warszawa- MAŁY; Warszawa,Wołomin i okolice 604532761
Warszawa i okolice; siurgood; Piotrek – 607072877
Warszawa i okolice; olo70;Paweł - 603 19 16 16 (W okresie letnim również Mrągowo)
Warszawa i okolice; mucha; Jacek -694625864 ( Transport 200, garaż, spanie tez się da zorganizować )
Węgrów-kiki i cała jego rodzinka; 662 217 967
Wiedeń - Robert ; 00436767729332 jak ktos bedzie w Wiedniu i bedzie potrzebowal pomocy dzwonic postaram sie jak moge
Zawiercie - okolice, Fred: 606397447
Żagań - Ketchup; Żagań i okolice; 697039271
Strona
1 z
2 • Znaleźliśmy 26 wyników •
1,
2